Katalog wyszukanych haseł
aaaaWidzisz wiadomości wyszukane dla słów: co to jest bakteria gronkowcaaaaa



Temat: Gdzie udac się w krakowie z gronkowcem złocistym
Udałysmy sie z tym gronkowcem złocistym do laryngologa/ madzia ma ostatnio
często bardzo zapalenie migdałków, które sa powiększone ale nie do zabiegu/.
Lekarka przepisała nam ribomunyl, lymphoysosot-homeopatyczny, wapno, wit c,
cebion. Kuracja ma trwać trzy tygodnie i jesli nie podziała to pani doktor
sugeruje wycięcie trzeciego migdała i podciecie dwóch bocznych. Co o tym
sądzicie. Zstanawiam się bo wczesniej nie było mowy o zabiegu. Poza tym ten
ribomulyn nie zawiera szczepów bakterii gronkowca złocistego wg uloti. Jestem
zdezorientowana a może czegoś nie rozumiem. pozdrawiam kasia Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: W,ktorym szpitalu najlepiej rodzic???
odradzam Warszawską- gronkowiec !!!
Zdecydowanie odradzam szpital na ul Warszawskiej. 2 lata temu
wlasnie tam zlapalam gronkowca. Nie moglam karmic dziecka
piersia,mialam ogromnego ropnia i do dzisiaj blizne na poł
piersi. Pierś mi po prostu gniła,koszmar.Niedawno na badaniu
ginekolog stwierdzi zapalenie i powiekszony jajnik. Posiew wykazał
obecność bakterii gronkowca złocistego.
Znajoma kilka miesiecy temu po porodzie miała problemu z żoładkiem -
Badanie wykazało obecność gronkowca w ukladzie pokarmowym.
Nie dajcie sie zwieść hotelowymi salami i pozornie dobrymi
warunkami. Nie jestem pierwsza osoba ,ktora twierdzi ze w tym
szpitalu jest gronkowiec !!! Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: oddział ginekologiczno-położniczy w Kołobrzegu
oddział ginekologiczno-położniczy w Kołobrzegu
Witam mam pytanie o zamknięcie oddziału gin-poł w Kołobrzegu
potrzebna mi informacja od kiedy wykryto bakterię gronkowca na
odziele w Kołobrzegu i od kiedy jest zamknięty. Wszędzie szukam i
nie mogę uzyskać żadnej informacji.Byłam od 19 grudnia z maluszkiem
w szpitalu w koszalinie malutka ma zapalenie kości tam lekarze mnie
poinformowali że to może być gronkowiec a mała ma 7tygodni więc chcę
ustalić czy to Kołobrzeg mi to "sprzedał"? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: uk - homeopatia dla dziecka
Ewo, jak pewnie wiesz w homeopatii dostosowuje sie lek i kuracje do
indywidualnych potrzeb i trudno jest cos poradzic ot tak sobie. osobiscie
korzystam tutaj z dwoch zrodel: Ainsworths homeopathy www.ainsworths.com.maja
apteke w centrum a tam doradza ci lek i mozesz zasiegnac jezyka co do
specjalisty. Maja rozne potencje lekow oprocz standardowych (mozesz zamowic
nawet tel i przysla), ktore ma inna siec Neal's yard/www.nealsyardremedies.com.
Tu rowniez osoba sprzedajaca doradzi, jak rowniez mozesz zasiegnac porady
specjalisty. Londyn jest duzy, Ty masz male dziecko, wiec poszukaj specjalisty
w swojej okolicy, aby nie narazac sie na dlugie dystanse. Budowanie odpornosci
to dosc dluga sprawa, bo sama to przechodze z moim starszym dzieckiem, ktore od
2 lat jest na homeopatii. U niego przyczyna infekcji byly dwie wspaniale
bakterie-gronkowiec zlocisty i paciorkowiec. teraz dostaje leki na obydwa i
daja bardzo dobre wyniki. Niestety nie moge Ci doradzic mojego lekarza, bo jest
nim moj wuj, ktory mieszka w Pl a ja konsultuje sie z nim telefonicznie a leki
kupuje w dwoch powyzszych zrodlach. Zycze powodzenia! Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: choroby w Anglii-pytanie
Posocznica (sepsa) to ogole zakazenie calego organizmu, krwi i wiekszosci
organow. Objawia sie poczatkowo jak grypa, oslabieniem, bardzo wysoka temp,
potem czesto pojawiaja sie plamy na ciele, bledniecie. Trzeba NATYCHMIAST
jechac do szpitala, licza sie minuty. Rokowania przy tym sa bardzo zle
zazwyczaj gdyz choroba dotyka osoby slabsze, ze slabsza odpornoscia, po
zabiegach operacyjnych.
Z tego co czytalam w necie i slyszalam od siostry to wywoluja ja rozne
bakterie, gronkowiec itp. Ale nie wiem na pewno jakie, lapie sie je od
nosiciela, ktory wcale nie jest na to chory.
Slyszalam o szczepionkach, ale z tego co slyszalam od siostry ktora pracuje w
sluzbie zdrowia, to nie mozna sie nimi zabezpieczyc przed tymi wszystkimi
bakteriami.
Poza tym spokojnie, nie jest to zadna epidemia i jw napisalam dotyka okreslona
grupe osob, a jesli pomoc i rozpoznanie nadejdzie szybko to rokowania sa.
Trzeba dbac o swoja odpornosc i dzidzi i nie panikowac.
Lila

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: czy leczyć gronkowca złocistego u 5 miesieczniaka?
Dokładnie się zgadzam. Mój synek ma obecnie 3 m-ce. Ok. 2-go m-ca
zaczęły się u niego pojawiać kupki z domieszką śluzu i niteczkami
krwi. Czasami nawet występowały biegunki zabarwione krwią. Lekarze
oczywiście pierwsze co podejrzewali skazę białkową i w taki oto
sposób jestem na diecie. W między czasie zrobiłam posiew ogólny
kupki i wykryli bakterię coli. Mały dostawał na to cholerstwo leki
przez 10 dni. Ale jak się później okazało to lekarz nie dał mi
antybiotyków na zwalczenie bakterii, bo nie wie na co tak naprawdę
one reagują No i muszę wykonać antybiogram. No to lecę do innego
laboratorium, w którym mieli mi go wykonać jeśli wykryją bakterie.
Ale ku mojemu zdziwieniu zamiast bakterii coli wykryli bakterię
gronkowca. Magicznym sposobem pozbył się bakterii coli a nabył
nową...
Antybiotyku na gronkowca mi nie dali, bo się boją żeby nie
zaszkodzić małemu. A tego dnia miałam szczepienie, więc albo jedno
albo drugie.
Powiem jedno - już nie wiem w co i komu mam wierzyć. Nikt nmie
potrafi mi powiedzieć co tak naprawdę powoduje, że mały ma krew w
kupce, bo chirurga dziecięcego też zaliczyłam!!! Nie wiem czy ci
lekarze na niczym się nie znają czy mają to wszystko poprostu w d ? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: czy leczyć gronkowca złocistego u 5 miesieczniaka?
W między czasie zrobiłam posiew ogólny
> kupki i wykryli bakterię coli.
Wszyscy ludzie mają E. coli w kupie. To normalna bakteria żyjąca w jelicie
człowieka. W żadnym razie się jej nie leczy, nie podaje antybiotyków.

> Ale ku mojemu zdziwieniu zamiast bakterii coli wykryli bakterię
> gronkowca.
Bo bakterie w jelicie mamy różne. Następnym razem mogą wyhodować się grzyby. I
tego również się nie leczy.

> Powiem jedno - już nie wiem w co i komu mam wierzyć. Nikt nmie
> potrafi mi powiedzieć co tak naprawdę powoduje, że mały ma krew w
> kupce, bo chirurga dziecięcego też zaliczyłam!!! Nie wiem czy ci
> lekarze na niczym się nie znają czy mają to wszystko poprostu w d ?
Za to forum prawdę Ci powie...? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: co z ropiejacym oczkiem???
Nie wiem jak to jest z antybiotykami, ale moja córka także w wieku 3 miesięcy,
po rozpoznaniu gronkowca dostała odpowiedni lek-antybiotyk w postaci maści
wsmarowywanej do oka, który stosuje się także u noworodków. Bakterie gronkowca
to bardzo poważna sprawa, a nieleczony może spowodować groźne powikłania w
późniejszym wieku. Więc albo to nie był gronkowiec, albo też bakteria nadal
tkwi w oczu tylko, że uśpiona. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Błagam pomozcie!!!!
najpierw moze zmień pieluszki na inne.
sudokrem wysusza,spróbuj Linomag(zielony),alantan+,bepanthen(ale maść nie
krem),no i niezastąpiona mąka ziemniaczana(wieczorkiem przed snem),moze
nasiadówke z kory dęba lub z nagietka.No i wietrzyć.
Warto sie przejść do lekarza,bo to moze byc jakaś bakteria(gronkowiec,czy jak
tam?),nam wtedy pomógł Bactroban(na recepte)
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: SIERPIEŃ 2004
Cześć Kobitki!!!

Miło wpaść do nas znów na chwilkę!
Ale nie mam dobrych wiadomości- okazało się, że Jasio ma jedną z bakterii
gronkowca... Dzisiaj robiliśmy mu drugi wymaz z noska- coś okropnego, żadnej z
Waszych pociech tego nie życzę. W poniedziałek może będą wyniki jaki antybiotyk
można mu podać.

Dziewczynki, Wasze pociechy są extra!!!

Mija- fajnie,że już wszystko ok. Oby mleczko lało się litrami!!!




A jeżeli chodzi o Miniaxv to nie znam wredniejszej baby!!!! Brzydka,
niezgrabna, nie opiekuje się dzieckiem i w ogóle jest nieprzyjemna. Bardzo mi
się nie spodobała!!!

Ż A R T O W A Ł A M !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Czytajcie wszystko odwrotnie!!!!!!!

A na serio to też mi się bardzo spodobała, a Jasio mówił, że z Emi to niezła
laska i ma zamiar sie koło niej zakręcić i popodrywać trochę.
Oboje liczymy na większą ilość spotkań!!!

Wpadnę wieczorkiem albo jutro!!!
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: brzydki zapach z ust u dziecka
To prawdopodobnie wina bakterii. Koniecznie trzeba zrobić dziecku
wymaz z gardła. Przyczyną nieprzyjemnego zapachu są najczęsciej 2
bakterie: gronkowiec (kwaśny zapach) i hemofilus (ostry zapach
podobny do aloesu). Dziecko może być nosicielem tych bakterii i
długo nie chorować. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: TVP
Za tekst: "W szpitalu odkryto groźnego wirusa - bakterie gronkowca"
Kto dał maturę autorowi powyższego?

bart

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Marek Balicki - prawdziwa twarz Lewicy
Jahwe mam zamiar eksperymentoac i potrzebuje Twojego organizmu. Chce spradzic,
czy bakterie gronkowca potrafia sie kopulowac z waglikiem. Potem dorzuce do
tego tezca i tasiemca i skameruje cale party. Have a nice weekend. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: BAKTERIE GRONKOWCA ORAZ.....
BAKTERIE GRONKOWCA ORAZ.....
czy mozecie napisac swoje odp na pytanie o gronkowcu oraz pytanie dotyczace,
fragmentow DNA charakterystycznych dla kazdego osobnika, wyznaczajace
pokrewienstwo...?? thx Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: 2 m-czne dziecko - furczenie w nosie od urodzenia
> A czy te bakterie (gronkowiec i paciorkowiec) w nosie, o
> ktorych pisalam wczesniej w watku moga miec z tym jakis zwiazek? - raczej nie. Komputera też bym o poprawę nie posądzał :-). Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: nieprzyjemny zapach z ust u dziewczyny
moze to powodowacczesta bakteria: gronkowiec zlocisty. Mozna go zlapac
wszedzie. Na przykry zapach pomaga żucie goździków i bodajże jałowca.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: nieużywanie kremów przy trądziku
A w którym miejscu ja pisałam o jakichś terapiach dermatologicznych i
komentowaniu kosmetyków??? Przyczyną mojego trądziku była bakteria - gronkowiec
złocisty. Ginekolog powiedział mi tylko, że wg niego na 99,99% jest to
gronkowiec, ale żeby mieć 100% pewność kazał zrobić wymaz, który to potwierdził.
Polecił mi dalszą drogę leczenia - mikrobiologa - i na tym skończył się jego
udział w leczeniu mojej cery.

Czy to nieeleganckie? Jeśli tak, to w takim razie chcę, żeby wszyscy lekarze w
Polsce byli nieeleganccy. Jeśli to samo powiedziałby mi dentysta, kardiolog,
ortopeda, lekarz medycyny lotniczej - to ja się pytam, co z tego?? Czy tylko
dermatolodzy mają patent i wiedzę na rozwiązywanie problemów z cerą? Co więcej,
poziom dermatologów w Polsce jest taki, że opadają ręce. Dlaczego większość
dermatologów nie ma najmniejszych chęci albo wiedzy, żeby polecić pacjentom
zrobienie wymazu ze zmian skórnych, który jeśli nie potwierdzi, to przynajmniej
wykluczy co najmniej jedną przyczynę trądziku? Dlaczego idą na łatwiznę i
wypisują tylko kolejne nieskuteczne antybiotyki i maści? Dlaczego nie zadadzą
sobie odrobiny trudu, żeby zbadać przyczynę? I dlaczego mają tak nikłą wiedzę na
temat tych przyczyn? Skoro akurat ginekolog był w stanie mi pomóc, to miałam mu
nie uwierzyć, bo jest ginekologiem, a nie dermatologiem? Moim zdaniem to właśnie
dobrze o nim świadczy, że ma pojęcie o czymś więcej niż tylko o swojej
dziedzinie. A tak na marginesie - stomatolog powinien mieć szeroką wiedzę z
zakresu mikrobiologii. Bakterie (choćby gronkowiec) w wielu przypadkach powodują
np. bardzo ostre i kłopotliwe zapalenie dziąsła po usunięciu zęba :P





Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: uparty tradzik
1szyliderze, stajesz się już NUDNY...
Szyliderze, błagam cię, pomyśl chwilę przed dodaniem kolejnego równie „mądrego”
posta , w którym niewiedza często przeplata się z peanami dziękczynnymi dot.
firmy Oriflame. Konsultantka to nie dermatolog, ty też podejrzewam
dermatologiem nie jesteś, a kreujesz się na wszechwiedzącego.

Gwoli wyjaśnienia....

Trądzik to przecież C H O R O B A – a już szczególnie nasilony trądzik. Wiem,
zdziwisz się , ale tak się składa, że leczy się go często antybiotykami i
hormonami, które często dają znakomite efekty. Żadne scruby i maseczki peel of
[które służą jedynie oczyszczeniu skóry] nie zastąpią kuracji antybiotykami!!
Czasami też skórę trądzikową przesusza się „specjalnie” aby ją złuszczyć, nie
wiem dokładnie jak działa ten mechanizm, ale w tym celu stosuje się m.in.
antybiotyki zawierające alkohol. Olejek z drzewa herbacianego owszem, pomaga w
leczeniu trądziku, ale czysty olejek, bez żadnych dodatków, a olejek z Oriflame
albo Avon takim olejkiem z pewnością nie jest...

Często jeśli zlekceważy się objawy silniejszego trądziku i zacznie się
postępować np. wg twojej „kuracji” nakładając na siebie coraz to nowe maseczki,
peelingi (btw – nie przypominam sobie aby Oriflame miał w swojej ofercie
peeling enzymatyczny, a TYLKO TAKI stosuje się przy ropnych zmianach, zwykły,
agresywny np. gruboziarnisty peeling może doprowadzić do rozdrapania krostek i
przeniesienia bakterii na całą powierzchnię skóry) można naprawdę zniszczyć
sobie cerę! Ja tak postępowałam jakiś czas temu, doprowadziłam moją skórę do
fatalnego stanu, „zalęgły się” w niej bakterie gronkowca...

A więc – zanim ktoś posłucha 1szylidera – proszę was, jeśli zauważycie u siebie
objawy trądziku to najpierw udajcie się do DERMATOLOGA, a nie dajcie sobie
mydlić oczu niestety obecnym tutaj akwizytorom Oriflame, jak np. kolega
1szylider, który planuje chyba wprowadzić rewolucję w leczeniu trądziku nie
będąc do końca obeznanym z tematem.

A! Zastanawiam się też co to za staroświeckie poglądy, że wszystkie pudry
zatykają pory i niszczą skórę?

Pzdr,

Youare
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Solarium
Solarium
Czy opalanie na solarium zabija bakterie gronkowca skórnego?? Nie mam mozliwosci wyleczenia tego dziadostwa;/
Zauważyłam ze przez jakis czas po skora wyglada lepiej.. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Strata 3 dziecka
Strata 3 dziecka
Witam
Nie wiem czy ktos mnie jeszcze pamięta. Pojawiłam się tu na początku roku.
Niedługo póżniej dzieliłam się radosną nowiną o ciąży (3 próba, 1 poronienie,
2 urodzenie martwej córeczki-wady genetyczne).
Problemy zaczęły się około 10 tygodnia. Czasami w śluzie było troszkę krwi.
Zaczęłam leżeć w domu. Około 14 tygodnia dostałam silnego krwawienia, jeden
szpital, drugi. Uspokoiło się. Na wszelki wypadek moja pani doktor skierowała
mnie do Kliniki w Katowicach Ligocie na badania. Tam kolejne krwawienie i od
tej pory leżenie plackiem (ciągle albo plamiłam albo krwawiłam). Mnóstwo
badań. Diagnoza - bardzo nisko schodzące łożysko, krwiak przy ujściu szyjki.
Absolutne leżenie. Kiedy krwawienie zaczęło być silne okazało się że w szyjce
zagnieździła się bakteria gronkowca.Podawano mi antybiotyk dalacin a później
fortum. Niestety CRP wciąż rosło i przy liczbie 32 lekarze postanowili
zakończyć ciążę w 21 tygodniu. Najpierw 2 dni starano się wywołać poród
(kroplówka), ale oprócz potwornych skurczy nie było rozwarcia, nie pomogła
nawet metoda foleya.
Zrobiono mi cięcie(13.08). Synek żył tylko minutkę. Ja dochodziłam do siebie
fizycznie dość długo. Psychicznie wciąż.
Przeżyłam w szpitalu 2 długie miesiące, pełne raz nadziei raz zwątpienia.
Pełne łez, cierpienia, bólu fizycznego.
Po raz 3 straciłam szansę bycia mamą. Nie wiem czy kiedyś jeszcze spróbuję.
Narazie chcę dojść do siebie, wyjechać gdzieś.
Przygotowywałam się do tej ciąży 3 lata, najpierw walczyłam ze strachem,
potem zrobiłam wiele badań, genetyczne, hormonalne, wymazy.
Po co to wszystko, jeśli w szpitalu zaraziłam się bakterią, która wywołała
poważną infekcję i straciłam kolejne dziecko. Po porodzie podawano mi 8 dni
kolejny antybiotyk Tazacin. W przyszłym tygodniu mam odebrać wyniki z posiewu
moczu i z szyjki. Ale czytałam, że bakterii tej trudno się pozbyć.
Powiedziano mi także, że z następną ciążą mam poczekać 4 lata, ze względu na
wiek w którym miałam cięcie (31 lat).
Nie myslałam o tym teraz, jedno poronienie, dwa porody i nadal jestem w
punkcie wyjścia tzn. bez dzieci. Na cmentarzu na gróbku córeczki przybyło
tylko kolejne imię.
Jest mi bardzo ciężko, ale przecież nikt mi nie pomoże.
Nie rozumiem losu.
Pozdrawiam i dziękuję jeśli ktoś odpisze
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: badanie wyników męża - proszę o interp.
badanie wyników męża - proszę o interp.
Pani Doktor,

czy mogłabym prosić o interpretację wyników męża.
Czy wyniki mojego męża mieszczą się w granicach normy? Chodzi mi tu o to czy
gdyby u mnie było wszystko w porządku mielibyśmy szansę na ciążę drogą
naturalną.
Dodam, że oboje mamy 28 lat, a 3 m-ce przed badaniem mąż i ja przyjmowaliśmy
antybiotyk - doxycilinę przez 10 dni (bakterie - gronkowiec koagulazo-ujemny).
Badanie wykonane bezpośrednio.
Czas upłynnienia (t=37C) 35 min (norma: ណ min)
Objętość 5,4 ml
Konstystencja prawidlowa
Aglutynacja - nb Ph 7,5
Leukocyty 0,40 *10 6 / ml
Liczba plemn. 69,6 *10 6 / ml
Liczba plemn. w ejakulacie 375,84 *10 6 / ml
Ruchliwość plemn. X
- ruch szybki postępowy -35%
- ruch wolny postępowy 5% - ruch inny niż postępowy 15% - pl. hiperaktywne 5%
- pl. nieruchome 40%
Żywotność (% żywych pl.) 65%
Pl. o prawidłowej budowie: - 28% (norma: powyżej 30%)
- pl. z kroplą cytoplazmatyczną (niedojrzałe) 1%
Pl. o patologicznej budowie: - 72%
- z amorficzną główką 59% - z okrągłą gł. 1%
- mikrocephalia (małe główki) 3%
- makrocephalia (duże główki) 4%
- pl. z wakuolami w główce 4%
- pl. ze zmianami w części dalszej witki 11%

poj. komórki z szeregu spermatogenezy, poj. erytrocyty, poj. nabłonki

Badanie przeciwciał przeciw plemnikowych:
IgA 8% (norma: poniżej 10%)
IgG 10% (norma: poniżej 10%)

Badanie bakterii wynik jałowy


Martwią nas niektóre wartości, które nie mieszcza się w normie.
Proszę o odpowiedź Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Walczyła, ale nie miała szans.
Walczyła, ale nie miała szans.
Dziś Julka skończyłaby 2 latka. Na urodziny obiecałam jej domek dla lalki, a
kupiłam domek dla niej! Zaczęło się od przeziębienia. 18.09.07r. trafiłam z
duszącą się córką do szpitala, stwierdzono zapalenie oskrzeli. Za 3 dni
dostała wysokiej temperatury, zaczęły się wymioty. Od lekarza
usłyszałam:"dziadki coś przynieśli, dziecko się nażarło a teraz rzyga".
Diagnoza:obustronne zapalenie płuc. Mimo ciągłych leków, było coraz gorzej.
Kolejna diagnoza:zapalenie stawów biodrowych. Tym razem leki zadziałały i
1.10.07r. wróciłyśmy do domu. Julka dostała leki, ale kiedy skończyła serię,
znów była chora. dostawała więc kolejne, silniejsze antybiotyki,były badania
krwi z których jasno wynikało że zapalenie atakuje cały organizm.
20.10.07r.wróciłam z córką do szpitala. Lekarze szukali przyczyny infekcji i
po badaniach wykryto mętny płyn w biodrach, to podobno była ropa. 24
października podano Juli krew po której mała zaczęła wracać do
zdrowia.Myślałam że najgorsze już za nami. Bardzo się pomyliłam! Czwartego
dnia po transfuzji moja mała córeczka była już podłączona do aparatów w
ciężkim stanie. Przewieziono nas do kliniki w Warszawie, tam kolejne badania i
usłyszałam WYROK: w sercu jest worek z bakteriami gronkowca złocistego. Jeśli
się urwie i popłynie z krwią do mózgu, mała nie ma szans! Później stwierdzono
że to ropień i zakwalifikowano Julkę na operacje, tylko trzeba odessać płyn z
osierdzia. Operacja udała się i widziałam ogólną poprawę. Cieszyłam się bo nie
przypuszczałam co jeszcze może się wydarzyć. 4.11.07r. w nocy zaczęłam
krzyczeć że moje dziecko umiera. Zabrano ją na OIOM a o 7 rano przyszedł do
mnie lekarz. wiedziałam po co, powiedział: "walczyła, ale nie miała szans".
Wiem, że moje dziecko zostało zarażone gronkowcem złocistym, nie wiem w którym
szpitalu, ale miał wystarczająco dużo czasu na zabicie mojej Julki.
Nieoficjalnie wiem, że jeszcze troje dzieci zastało zarażonych, a może do tej
pory więcej. Widziałam jak cierpiało moje dziecko, a ja razem z nim, i nie
chcę żeby jeszcze kogoś to spotkało. Może mój artykuł przeczyta mama której
dziecko zmarło lub zachorowało z niewiadomych przyczyn, jeśli tak to bardzo
proszę o kontakt tel.603 725 132. Wiem, że to trudne ale będę czekać na każdą
wiadomość. Na razie nikogo nie chcę oskarżać , bo nie wróci to życia mojej
córce, ale może innym dzieciom je ocali. Listy proszę kierować na adres:
iwoszot3@wp.pl.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: zapalenie wsierdzia.
Dziendobry . Mam na imie Iwona .We wrzesniu ,tydzien po rozpoczeciu roku
szkolnego , moj syn Antos 10lat , wrocil do domu bardzo zmeczony , z bolem
glowy i goraczka 39 stopni . Lekarz stwierdzil ze to ¨maly wirus ¨i zalecil
odpoczynek w domu . Antos lezal w domu ,mial co wieczor 39 ,40 goraczki , pod
koniec tygodnia zaczely go bolec nozki, pojawily sie sine plamki na dozym
palcu ,zaczal kaszlec i troche wymiotowac , stracil calkiem apetyt i byl tak
zmeczony ,ze tylko lezal. Wrocilismy do tego samego lekarza , ktory dalej nie
wiedzial ,co sie dzieje , gdy zwrocilam jego uwage na siny palec ,powiedzial ze
to przytluczenie , ale na wszelki wypadek wyslal nas do szpitala ,do Orleanu (
mieszkamy we Francji) Z Orleanu po obserwacji ( pogarszajacy sie stan , coraz
wiecej sinych plamek na palcach rak i nog , bole nog - Antos nie mogl juz
chodzic ,nic nie mogl jesc)i badaniach ( oskultacyje :szmer w sercu i
echograficzne ,ktore wykazalo ropien na aorcie i wegetacje na zastawkach )
zostal przewieziony do Tours , na kardiologie . Tam dopiero lekarze postawili
diagnoze : infekcyje zapalenie wsierdzia , z wegetacjami na zastawkach :
aortycznej i mitralnej , z licznymi zatorami w naczyniach konczyn ( sine
plamki!) ale tez w mozgu i nerkach .Bakteria : gronkowiec zlocisty dostala sie
do krazenia prawdopodobnie podczas zabiegu dentystycznego 3 miesiace
wczesniej ,bez profilaktyki antibio , bo nie wiedzielismy , ze Antos mial
wrodzona wade walwy aortycznej: dwoplatkowosc . Antos spedzil 2 miesiace w
szpitalu. Dwa miesiace strachu o jego zycie . Przez 6 tygodni podawano mu
dozylnie kilka silnych antybiotykow ( 6 tygodni strachu ,ze odrywajace sie
wegetacje spowoduja grozne dla zycia zatory, ze ropien spowoduje zatrzymanie
kondukcji elektrycznej i ustanie bicie serca , ze uszkodzone walwy przestana
spelniac swoja funkcje ,ze gronkowiec nie zostanie zwalczony , co znacznie
zwiekszy ryzyko operacyjne ) Po 6 tygod. infekcja ustapila i mozna bylo Antosia
operowac - dalsze strachy - dluga operacja naprawy uszkodzonych walw , na
szczescie obeszlo sie bez protez .Antos wyszedl ze szpitala i zaczal juz troche
chodzic do szkoly , ale jest czesto zmeczony i wrazliwy na wszystkie bakterie i
wirusy - wiec czesto jestesmy u lekarza . A ja teraz juz nigdy nie lekcewaze
podwyzszonej temperatury u niego ani innych dzieci ( mam ich troje ) lepiej
zrobic wiecej badan niz trzeba , niz ryzykowac katastrofe jaka jest zapalenie
wsierdzia . Pozdrawiam serdecznie pania i pani rodzine i zycze duzo zdrowka dla
Kubusia ! Ika Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: CHIRURG PLASTYCZNY W CHICAGO.........
Turowskiego bym nie polecala.Znajoma w marcu miala operacje
pomniejszenia piersi w jego klinice i prawdopodobnie tam zlapala
bakterie gronkowca(ktorego zreszta leczy po dzien dzisiejszy).
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: moja historia
Serdecznie dziękuję za odpowiedż!!Ale..samo to nie minęło!!Dojechałam
na pogotowie,to nikt mnie o nic nie pytał,tylko zaraz zostałam
zabrana do gabinetu i dostałam zastrzyk;nie zadziałał-wyglądałam
strasznie..Mam zdjęcia;jeśli się uda-pokażę..Usta Murzyna po ciężkim
obiciu..Język zaczął puchnąć;stąd podchodzenie do tracheotomii..Póżne
zadziałanie zastrzyku-drugiego;opuchlizna utrzymywała się jeszcze 2-3
dni..Piszesz,że to mogło być z borelii??Zakamuflowanej??Bo całe życie
cierpiałam na migreny;a jako dziecko miałam tzw."gościec
odogniskowy"-zapalenia stawów z powikłaniami-zapaleniem mięśnia
sercowego..Pod migdałkami,malutkimi i schowanymi-po 2-3
ropnie!Usunięte migdałki w ostatniej chwili-nie mogłam wejść na
piętro!!Potem..wiele lat cisza;tylko te migreny i męczliwość..Stawy
pobolewały;ale..przypisywałam to dawnemu schorzeniu..Czy to już mogła
być borelia??Dostawałam całe lata ogromną osłonę antybiotykową-co
miesiąć 3 rodzaje penicylin-debe;prokainowa i krystaliczna..W
migdałkach 3 bakterie:gronkowiec złocisty;paciorkowiec hemolizujący i
gronkowiec biały..Gdy się przeziębiłam anginowo i one wydzielały
toksyny-dostawałam ataków alergii-pokrywałam się pęcherzami-w 2-3
minuty..Wapno dożylnie z hydrocortisonem na pogotowiu..Teraz w gardle
nie ma już tych bakterii..Nigdy nie ukąsił mnie kleszcz.Chyba,że to
przeoczyłam..Z 15 lat temu,po powrocie z lasu wyjęłam swojej suni 8
kleszczy z oklic pyszczka..Ten obrzęk Quinkiego..to bardzo
zastanawiająca i..grożna sprawa..Początkowo myślałam,że robi mi się
febra..Potem wypadłąm z domu i na pogotowie,bo bym się udusiła..A tak
w ogóle-jestem po gigantycznym herxie-trzymał 9 dni..Myślałam,że to
mój koniec..O grobach nie było mowy,żeby się zwlec..Skończyłam Zinnat
i..dawno się tak dobrze nie czułam!!Nic nie boli;i z głowy zniknął
ten potworny ucisk;myślałam,że mi rozwali czaszkę-tak już było z pół
roku;zanim test wykazał bb;czułam się coraz gorzej,a
lekarze..patrzyli,jak na świra.. Nie byłam zdolna racjonalnie
myśleć..Nie łudzę się pewnością,że..mi się udało..Boję się
nawrotu;ale..cieszę się tą chwilą i teraz..Dawno nie przeżytą w
takim..komforcie samoświadomości i braku bólu i innego
cierpienia..Wszystkim Wam tego życzę i pozdrawiam!!
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: firma BO-MAG
dudi Ciebie nie da się nie czytać...bo ty na tym forum jesteś wszędzie
:)))...jak bakterie gronkowca :)..smutne Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Basen Orka
zgadza sie wykryto niebezpieczna bakterie gronkowca Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: DELFIN ZAMKNIETY DLACZEGO?
DELFIN ZAMKNIETY DLACZEGO?
Niecka pływalni Delfin jest pusta. Przyczyną jest dach? Jeśli nie ma wody
tzn że pływalnię opanowały słynne bakterie gronkowca, a to świadczy o
zaniedbaniach. Kto zapłaci za wymianę wody? Głupie pytanie my podatnicy Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Chodzili naGO w centrum Warszawy
Przepraszam za spóźnioną odpowiedź- mam nadzieję jednak, że to
przeczytasz.

misiu-1 napisał:

> pesel3 napisał:
>
> > "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych braci moich,
> > mnie uczyniliście" (Mt 25,40). Nie interpretuję przy tym tej
> > ilustracji, jako nakazu jakiejś wyjątkowej "opieki" nad tymi
> > "najmniejszymi" (słabszymi), a tylko jako wezwanie do
elementarnego
> > szacunku dla wartości ich życia.
>
> Jak najbardziej. Szacunek dla życia każdego człowieka fundament
chrystianizmu.
>

Braćmi mniejszymi, nazwał również zwierzęta, jeśli się nie mylę, św.
Franciszek z Asyżu (lub jeden z innych myślicieli chrześcijańskich).
Do dziś używa się tej nazwy w języku obiegowym (chyba nie uznasz
tego za manipulację).


> > Poprzednią maksymę rozumiem jako wezwanie do wyrzeczenia się
> > przemocy w życiu ziemskim (niezależnie od przyszłych wyroków
> > boskich).
>
> Niewątpliwie, przemoc, jako metoda rozwiązywania konfliktów
międzyludzkich, jes
> t
> zjawiskiem niepożądanym. Nie znaczy to jednak że przemoc jest
niepożądana
> zawsze. Czasem jest konieczna.
>

Pytanie, czy w przypadku zwierząt futerkowych jest konieczna.

> > Nie znam dokładnie bilansu wytwarzania futer sztucznych, ale te
> > wszystkie koszty ekologiczne i zdrowotne (??) , o których piszesz
> > nie wiążą się bezpośrednio ze śmiercią żywych stworzeń. Pozdr.
>
> Jak to nie? Oczywiście, że się wiążą. Każda produkcja dóbr
przemysłowych jest
> okupiona śmiercią niezliczonej liczby żywych stworzeń.
>

Czy masz wyrzuty sumienia dezynfekując ranę i niszcząc bakterie
gronkowca?

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Chodzili naGO w centrum Warszawy
misiu-1 napisał:

> pesel3 napisał:
>
> > Braćmi mniejszymi, nazwał również zwierzęta, jeśli się nie mylę,
> > św.Franciszek z Asyżu (lub jeden z innych myślicieli
> > chrześcijańskich).
> > Do dziś używa się tej nazwy w języku obiegowym (chyba nie uznasz
> > tego za manipulację).
>
> Nie ma najmniejszych wątpliwości, że słowa Chrystusa o "braciach najmniejszych"
> odnosiły się do ludzi, a nie do zwierząt. W przypadku św. Franciszka można to
> uznać, jeśli nie za egzaltację, to najwyżej za licentia poetica. W języku
> obiegowym, zwłaszcza jeśli używa tego jako argumentu osoba nieszczególnie z
> chrześcijaństwem związana, jak najbardziej może to być manipulacja.
>

To już osoba niezwiązana z chrześcijaństwem nie może mówić językiem chrześcijańskim?

> > Pytanie, czy w przypadku zwierząt futerkowych jest konieczna.
>
> Nie jest konieczna. Można usypiać zwierzęta tlenkiem węgla. Bez przemocy.
>

A słyszałeś o zwierzętach kaleczących się dotkliwie (odgryzanie sobie łap) nie
mogąc znieść ciasnoty klatek?


> > Czy masz wyrzuty sumienia dezynfekując ranę i niszcząc bakterie
> > gronkowca?
>
> Bynajmniej. Ja zresztą nie miałbym wyrzutów sumienia kupując futro, więc to nie
> do mnie pytanie.

Ja wiem, ale masz najwyraźniej wyrzuty sumienia mówiąc o produkcji futer sztucznych.

>I wcale nie chodzi o żadne bakterie, które w ogóle zwierzętami
> nie są.

Zwierzętami nie są, ale istotami żywymi jak najbardziej.

Być może to znów jakaś Twoja malutka manipulacyjka - próba
> zbagatelizowania sprawy przez sprowadzenie ad bacteriam.

Nie, uwierz mi, że nie miałem na celu żadnej manipulacji. Po prostu trudno mi
sobie wyobrazić, że tak dużo zwierząt ginie w cyklu produkcyjnym futer
sztucznych. Może ukażesz mi dokładniej ten problem?


>Chodzi o zwierzęta,
> które giną we wszystkich fazach produkcji przemysłowej. Od owadów po ssaki.


Pozdrawiam Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: r Bakteria atakuje tylko homoseksualistow
geje podejrzewaja, ze ta bakteria USA300 ( jak rowniez wirus HIV) moga byc
celowym dzialaniem hetero w celu wyeliminowania mniejszosci seksualnej Ciekawe
co jeszcze moze urodzic sie w tych chorych mozgach?

"Jest to mutacja MRSA USA300 i występuje tylko u homoseksualistów. Pomijając już
wszystkie chore emocje i paranoiczną radość, które ta informacja wzbudziła w
środowiskach ultrakatolickich, nacjonalistycznych i konserwatywnych najbardziej
zaciekawiła mnie dziwna zbieżność w pojawianiu się chorób przenoszonych drogą
płciową, jak np. AIDS z nawrotami kampanii przeciwko mniejszościom seksualnym.
Czy istnieje pomiędzy tymi dwoma faktami jakiś związek? Zwraca uwagę fakt, iż
pandemia AIDS zaczęła się nie tyle w Afryce, ile w USA. Bakteria gronkowca
złocistego objawiła się tamże. Taka "cicha eksterminacja" czegoś, co niektórzy
duchowni i politycy uznają za dewiację i "zboczenie" byłaby szczególnie na rękę
tym, którym są one solą w oku. A przecież takie dziwne epidemie, to nie tylko
AIDS, a także wirusowe infekcje Lassa, Ebola, Hanta, że wspomnę tylko te
najważniejsze. Uważam, że jest najwyższy czas zadać wreszcie wprost następujące
pytania: Komu wymknęły się z laboratoriów? Komu zależało na tym, by się
wymknęły? Kto jest ich celem? Dziś homoseksualiści, jutro ofiarą może być każdy
z nas. Jaki doktor Mengele XXI wieku stoi za tymi mutacjami? Jakiemu nowemu
Hitlerowi marzy się kolejna Tysiącletnia Rzesza?"
cbza-jordanow.blog.onet.pl/2,ID287690184,DA2008-01-28,index.html Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Ćwiczenia/basen dla ciężarnych w Krakowie
W maju/czerwcu na basenie "Korony" wykryto bakterie gronkowca
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: SIERPNIOWE MAMUSIE......
Cześć Dziewczyny,

Jak na weekend to u nas wyjątkowo ruchliwie.

My dzisiaj odpoczywaliśmy- pogoda w W-wce akurat. Ciepełko, ale nie upał. A
więc hamaczek, arbuzik, gazetki itd. Czy wy też sporo czytacie różnych
czasopism dla rodziców- typu " Mamo to ja" i tym podobne. Ja od jakeigoś czasu
mam ponowny napad na te gazetki.Chociaż przez te parę lat powtarzają tematy, to
sprawia mi ta dużą frajdę.

Odnosnie wymazu z szyjki macicy to ja miałąm robione w 35 tygodniu - i niestety
wyszło mi, ze mam bakterie- gronkowca. Natychmiast dostałam doustnie antybiotyk-
który podobno powinien bakterię zabić. Natomaist dzidzia będzie musiała być
zbadana w szpitalu, czy przypadkiem nie zaraziłam sięgronkowcem. Podobno
najważniejsze, aby o tym wiedzieć. Moja gin, mówi,ze ostatnio robi się te
badania pod koniec ciąży stadnardowo. Myślę,ze warto. czytałam na forum w innym
wątku,że dziewczyny mają dość często różne bakterie- np. paciorkowce. Nie chce
Was straszyć, ale chyba warto to zrobić i w razrie bakerii szybko zapobiec.

Bellafale - odnośnie leukocytów- ja miałam ostatnio dokładnie taki sam wynik.
Lekarz powiedział mi, ze to nie wiele ponad normę. Natomiast u mnie spowodowane
było to tę nieszczęsną bakerią, o której pisałam wyżej.


U mnie mała cały czas daje kopniaki, wcale w 9 miesiącu nie rusza się mniej
wrecz przeciwnie. Fajne to uczucie poczuć kawałek nóżki, lub pupki , która
dobija się. Tak już bym chciała ją zobaczyć...... Starm się być ciertpliwa,
przecież można urodzićnawet 2 tygodnie po terminie.

Dobrej nocy !
Mycha

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: w jaki sposob dr Kostrzenska bada gronkowca i ..
chcialabym jeszcze sprawdzic mojemu dziecku czy nie ma przypadkiem jakichs
bakterii (gronkowca czy paciorkowca)?nie wiem teraz jak to zrobic?mala nie
kaszle,nie ma kataru,tylko mamy problemy ze skora.wiec w jaki sposob wykonac
takie badanie?z kalu?jak najlepiej? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kostrzeńska-próbki i koszt
tzn. posiew na grzyby, bakterie, gronkowiec itd ?

to wszystko za 100 zł ?

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Do Dziuni i innych mam- interpretacja wymazu.
Do Dziuni i innych mam- interpretacja wymazu.
Wiem, że tych wątków jest tysiące i chyba troszkę zaśmiecają forum, ale gdzie jak nie tu mozna zwrócić sie o poradę.Dlatego z góry wszystkich przepraszam za zaśmiecanie forum. Dziuni Ty bedziesz wiedzieć najlepiej, podpowiedz mi co do za bakterie ma moje dziecko i ja zresztą tez. Pisałam już wczesniej, że małej wyszedł w kale gronkowiec ale nie było oznaczeń wielkości, laboratorium poprostu nie oznacza ilości Porazka. Ale wymaz z gardła zrobiłam w innym laboratorium i mamy tak córka
Staph.aureus +++,
Serratia marcescens +++,
Pseudomonas aeruginose +++,
Nie wiem, czy dobrze te nazwy wypisałam, bo są strasznie nabazgrane jak coś jest żle to mi popraw.Ja natomist mam
Staph.Aureus +++,
Enterobacter cloacae ++
Dodam, że ja to ciągle coś na gardle mam, ale rok temu miałam inną bakterie gronkowiec mi nie wychodził. Miałam go dziada na gardle pare lat temu, po leczeniu nie wykazały go już 3 posiewy, więc pewnie załapałam od córki. Ja mam przewlekły katar spływający na gardło, okresowo ropny a okresowo nie.NIe leczyłam tego, bo nawet jak zliwkiduje ropny katar to zostaje mi zwykły , a za jakiś czas znów ropny, wspieram sie teraz nalewką z czosnku i troszkę mi lpeij. Za to mała jak wiesz przeszła tą lamblizoe i teraz już lepiej je chce już jeść to najwqzniejsze, ale waga stoi w miejscu i ma śińce dalej.Czy anemia może wpływać na brak przybierania na wadze? Popdowiedzcie mi co to za inne bakterie oprócz gronkowca. Mała ma też zatkany nosek tylko nad ranem, tak kataru nie ma w nosie( ale czy w gardle nie ma - to nie wiem) Doradzcie jechać najpier do pediatry- zupełnie inna babka niż dotychczas nie leczy antybiotyami tak jak inne.Czy udać sie od razu po zioła do zielarki ze Stanowic. W ogóle czy jest mozliwe aby wzmocnić odporność i pozbyć sie bakteri, a przynajmniej tak duzych wzrostów, czy raczej nie darady tylko antybiotyk trzeba od razu.Nie znam sie kompletnie na bakteriach, całe zycie faszerowano mnie antybiotykami na wszelkoi katar i zawsze wydawło mi sie, że tylko tak darady pozbyć sie choroby i tych bakteri. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: alergia czy nietolerancja pokarmowa- jaka róznica?
To jestesmy w podobnej sytuacji. Sama przeszlam AZS, zaczelo sie w szkole
sredniej, skonczylo sie po studiach (oby). W tej chwili walcze z alergia
kontaktowa na rekach. No i z AZS syna (choc jest juz dobrze).

Wydaje mi sie, ze bardzo trudno zrozumiec, co to jest AZS, i oczywiscie pewnosci
nie mam, czy ja dobrze rozumiem, a rozumiem tak jak napisalam:
czyli AZS jest choroba o (najczesciej ?) podlozu genetycznym. Jej cecha jest
nadwrazliwa reakcja na czynniki ze srodowiska, w przypadku AZS reakcje widac na
skorze (podobnie w przypadku astmy to drogi oddechowe). Czynniki ze srodowiska
moga byc najrozniejsze (cytuje z ksiazki):
- swiatlo sloneczne
- zmiana klimatu
- przesadna pielegnacja skory
- konstytucja psychiczna
- stres
- juz istniejace alergie
- okreslone produkty spozywcze
- zaburzenia systemu ochronnego
- wzrost stezenia substancji szkodliwych w powietrzu
- niekorzystne warunki mieszkalne (domy z plyt betonowych, z centralnym ogrzewaniem)
- szorstka welna
- zwiekszona ekspozycja na alergeny (pylki, zwierzeta, roztocza)
- ewentualne nawyki zywieniowe i palenie tytoniu
- bakteria gronkowca zlocistego (podraznia ona uklad imm., nasilajac tym samym
objawy chorobowe)

Dalej w tej ksiazce pisza, ze wlasnie AZS nie jest alergia, ale niektore alergie
moga prowadzic do zmian skornych i czesto wystepuja wraz z AZS. (A moze w tym
sensie uzylas sformulowanie, ze AZS jest objawem alergii ?)

Moj syn nie ma alergii pokarmowej (w sensie IgE-zalezne). Jednak bedac na diecie
skora zdecydowanie sie poprawila. Sama nigdy u siebie nie robilam testow, bo w
dawnych czasach nie podejrzewali pokarmy. Po prostu sie smarowalam i bralam
Zyrtec, i pozniej zapomnialam. I dopiero jak sie zaczelo na dobre u syna to
skojarzylam, ze cos takiego bylo. Ja rowniez mam bardzo sucha i wrazliwa skore.
Nawet mysle, ze nie powinnam mieszkac z tego powodu w Warszawie, bo ta woda to
prawdziwa trucizna

Zreszta, bardzo ciekawa ksiazeczka: G. Schwarz, S. Carlsson 'Alergie pokarmowe',
a w niej rozdzial o AZS. A na zakonczeniu przepisy.

Kruffa, pisza m.i., ze odzywianie w czasie ciazy nie wplywa - wedle obecnego
stanu wiedzy - na powstanie AZS, ale ma juz na to wplyw sposob odzywiania w
okresie karmienia piersia czy zywienie niemowlecia w pierwszych miesiacach zycia.

Pozdrawiam, Kerstin Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: leczenie lamblii tinazolidum???
robiłam też kilka posiewów, wyszły jedynie bakterie (gronkowiec) który
wyleczyliśmy furazolidonem Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: gronkowiec złocisty - zostawić czy walczyć?
U nas było podobnie - dwie bakterie (gronkowiec i pneumokok) objawy były -
przewlekły katar ropny i kaszel. Zasada jest taka: leczy się tylko wtedy, kiedy
daje objawy. Jak nie daje to jest zwykłe nosicielstwo i jak twierdzą niektórzy
lekarze, połowa z nas ma gronkowca tylko o tym nie wie, bo zdrowy człowiek
wymazów sobie nie robi. Tak więc jeśli objawy są, to trzeba leczyć. Przy
pojedynczej bakterii (np. samym gronkowcu) najlepsza jest autoszczepionka, na
którą dzieci idą ładnie. Ale skoro u Was były dwie, to nie wiadomo która winna.
Najlepiej byłoby spróbować antybiotykiem z antybiogramu, który jest wspólny dla
obu bakterii. U nas tak zrobiliśmy, z kontrolnego wymazu wyszło że
zlikwidowaliśmy pneumokoka (objawy też zniknęły) czyli wygląda na to, że
gronkowiec jest ale siedzi cicho. Dopóki siedzi cicho nie będziemy go leczyć a
już na pewno nie antybiotykiem. Z Twojego postu wnioskuję, że objawy u Twojego
dziecka także zniknęły.
Musisz też zdać sobie sprawę z tego że zamieszanie robią grzyby, mogą być
również inne pasożyty bo kiedy dzieci chorują i są osłabione to te się mogą
podłączyć. Ja bym więc miała gronkowca na uwadze, ale przede wszystkim
zlikwidowała grzyby oraz dokładnie przebadała kał na resztę pasożytów. Poza tym
trzeba zadbać o przywrócenie właściwej flory bakteryjnej, która jest naruszona
przez stosowanie antybiotyków i która w normalnych warunkach nie pozwala na
rozwój gości takich jak paciorkowce czy gronkowiec.
Co do srebra koloidalnego to też rozważam, z tym, że na opakowaniu jest
napisane że przeznaczone jest dla dorosłych. Można je pić lub przemywać skórę.
Polecam też natualne sposoby walki z bakteriami przez jedzenie miodów o silnych
właściwościach bakteriobójczych (miód spadziowy, gryczany, lipowy - ale nie
mogą być podgrzewane w procesie produkcji) oraz olejki eteryczne o takich
samych właściwościach (najsilniejszy antyseptyk to olejek herbaciany, może też
być z drzewa różanego, przyjemniejszy w zapachu). Olejki podgrzewam na kominku
w pomieszczeniu, nie robię dziecku inhalacji bo to mogłoby być zbyt silne. Z
olejkami i miodami oczywiście należy być bardzo ostrożnym u alergików. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: gronkowiec złocisty
gronkowiec złocisty
Czy wiecie, jak wykazać, że doszło do zakażenia dziecka bakterią gronkowca złocistego w szpitalu po porodzie? Pomóżcie. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się
Witam wszystkie mamy niejadków!
Moja córka ma 19 miesiecy wazy 9600 miezy 77 cm,Niestety tez zalicza sie do
niejadków.Na szczescie mała regularnie przybiera na wadze jest wesołym i
ruchliwym dzieckiem,na pewno nie wygląda na chore dziecko.
Przyzwyczaiłam sie ze moje dziecko potrafi odmawiac jedzenia przez cały dzien,
na widok łyzki dostaje ataku histerii,słodyczy odmawia bo są bee itd.Moi
lekarze stwierdzili TAKA URODA DZIECKA niech bedzie wierze.Mała miała robione
przerózne badania :czesto w morfologii za mała hemoglobina no to kuracje z
zelazem,Bakterie w moczu pobyt w szpitalu dalsze badania i na szczescie to
tylko bakterie na sromie,posiew kału bakterie gronkowca i clebsilli po
antybiotyku poszło se,badanie kontrolne szmery w sercu no to ekg usg nic
powaznego,jeszcze był gastrolog ale stwierdził ze tak jest i tak musi byc i
juz.Ostatnio w przychodni usłyszałam ze to ja zrobiłam z dziecka zdrowego chore
dziecko bo wymyslam badania w których zawsze cos wychodzi nie tak.Ja chce tylko
wiedziec DLACZEGO moje dziecko nie chce jesc a nikt nie zna odpowiedzi.
Juz od bardzo dawna udaje ze brak apetytu u mojego dziecka nie rusza mnie co
tam dziecko przeciez nie zagłodzi sie, te te a te te.Nie zale sie ze moje
dziecko jest niejadkiem,nie, moja Amelka jest drobniutka.
Niestety musze sie przyznać,ze raz na jakis czas dostaje szału dre sie ile
wlezie na mojego niejadka,wpycham jedzenie na siłe po prostu wybucham .Ok nie
wiedza jak pomóc naszym dzieciom niech pomogą nam .Ja cały czas udaje ze nie ma
problemu przez to moje udawanie na pewno problem nie zniknie ,jestem
wykonczona,zmeczona tą walką o kazdy kes Ja tez potrzebuje pomocy zeby walczyc
dalej o zdrowie mojego dziecka,ale mną sie nikt nie przejmie,a zyczliwi ludzie
jeszcze dokopią:zyczliwi stwierdzili ze "piłam w ciązy to jak ma dziecko
wyglądac zdrowo?","z dzieckiem nie lata sie po dworze tylko siedzi sie w domu i
obiadki gotuje,nie widzi pani jak dziecko wygląda"Na prawde ja nie mam siły
nikt nie wspiera wszyscy gania a te moje dziecko jak na złosc jesc nie chce,no
cóż taki mój los.
Zycze sobie i wszystkim mamusiom niejadków duzo sił i duzo jedzonka w
brzuszkach naszych dzieci
Piozdrawiam Edyta i Amelka


Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: gronkowiec na skórze-załamka:(pomożcie! (długie)
Przede wszystkim nie panikuj i nie obwiniaj się.
Z gronkowcem to jest tak,że mamy go wszyscy na skórze,problem jest
wtedy,gdy z jakichś przyczyn obniży się odporność i nastąpi
przerwanie tkanki skórnej - wtedy może dojść do zakażenia. Zatem,w
mojej ocenie,to rana,która powstała w wyniku zmian alergicznych w
połączeniu z obniżeniem odporności dały podłoże do rozwoju
zakażenia. Ale to nie jest kwestia higieny,tzn. na pewno brak
higieny nie jest decydujący, bo bakterie gronkowca są w naszym
otoczeniu i nie jesteś w stanie ich wyeliminować, tak jak
roztoczy,kwestia tylko,czy mają warunki do namnażania.
Ja miałam zakażenie gronkowcem złocistym,zaczęło się od drobnej
ranki w śluzówce nosa, która się nie goiła, potem robiły mi się
wredne ropnie- pod pachami, w nosie i na skroniach,które nie chciały
się zaleczyć,jedynie się otorbiały i co ok. pół roku lądowałam u
chirurga na cięciu. Nie należy tego lekceważyć, w szczególności
zmian na twarzy, bo jak mi mówił lekarz, są one niebezpieczne z
uwagi na możliwość przeniesienia bakterii we krwi i potencjalne
zagrożenie ropnym zapaleniem opon mózgowych. Mnie wyleczyła terapia
najpierw 3 tyg. Biseptol,a potem 3 Augmentin. Ale to małe dziecko -
przede wszystkim,zgadzam się z przedmówczynią - musisz się dostać do
dermatologa. Z tego co wiem,istnieje możliwość opracowania
autoszczepionki na gronkowca - np. specjalizuje się w tym m.in.
Akademia Medyczna w Gdańsku. Niestety,nie wiem nic więcej,
musiałabyś popytać lekarzy albo poszperać w internecie.
Teraz nie smaruj tej rany niczym,bo wielu specyfików nie wolno
stosować na otwarte rany. Co do przyczyny uczulenia,to pamiętaj,że
białko to nie tylko nabiał. Może warto zapytać lekarza o
wprowadzenie karmienia mieszanego - obok piersi jakiś preparat
mlekozastępczy?
Trzymaj się!
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: do pani Dr-pytanie o postępowanie....
Witam

Postaram sie czesciowo pomoc... mam doswiadczenie bo moja mala 21
miesiecy jest zlobkowa i od poczatku roku byly dwa zapalenia ucha,
katar to chyba z 8 razy, raz zapalenie oskrzeli, raz krtani, raz
drogi moczowe, bakterie gronkowca zlocistego w nosie... ect.
Ja z tych dociekliwych jestem, wiec zawsze pytalam :)
1. Z poltorarocznym dzieckiem idziesz, w drugiej dobie goraczki 40
stopni jesli jestes jak ja przewrazliwiona lub w trzeciej jesli nie.
Chyba ze ewidentnie poza katarem "cos" sie dzieje. "Cos" to np.
wybroczyny na skorze (SEPSA), sztywnosc karku (Opony mozgowe),
intensywne wymioty lub biegunka, ewidentny bol ucha (moja juz
pokazuje ze "kuj kuj"), moja nawet jak zle reagowala na leki na
goraczke (nie spadala) to i tak nic nie poradzili az w trzeciej
dobie antybiotyk dawali.
2. Ja daje jak widze ze mala sie meczy i marudzi, czasem nawet przy
38 stopniach. Roznie male dziecko znosi goraczke, czasem moja przy
39 wyglada niezle, a czasem 37,8 wyglada fatalnie, przeciez jak bola
zabki przy zabkowaniu tez mozna dac Nurofen czy Panadol. To nie
zaszkodzi, a jak goraczka za bardzo urosnie to potem on niewiele
zbija. U mojej czopki ranily odbyt wiec jestesmy na syropkach i one
dzialaja rowno po godzinie od podania.
3. Nasivin - sprawa dziwna, jak przeczytalam skutki uboczne daje
tylko na noc, ale jak bylam u laryngologa (facet 70 lat) powiedzial
wyraznie zeby dawac 7 dni!!! dwa razy dziennie!!! Olalam i dawalam
przez 5 tylko na noc, przez trzy dni jesli katar taki ze daje dwa
razy dziennie.
- masc majerankowa pomaga
- Pulmex baby, tez jest niezle (masc do klatki piersiowej i plecków)
- Mucofluid sluzy do czegos innego - rozrzedza wydzieline, Mucofluid
mozna dawac dluzej niz Nasivin, on po prostu ulatwia wyplywanie
wydzieliny zalegajacej tak gleboko ze nie idzie wyciagnac
- bardzo dobry jest Flixonase, bezpieczny, przeciwzaplany, tym sie
leczy katar najlepiej (ostatnio podalam jak sie zaczynal + kanapka z
pol zabka czosnku i moje dziecie wstalo rano zdrowe!!!).
4. Nie dawalam wiec nie wiem.
5. Zapalenie ucha moze wystapic wlasciwie rownoczesnie z katarem,
nie jest ono powiklaniem po katarze! Nasze ostatnie zapalenie ucha
przebiegalo tak:
- w srode wieczorem katar
- w czwartek w poludnie 40 stopni goraczki i bol ucha
- latwo rozpoznac bo dziecko ma tylko katar i wysoko goraczkuje,
dodatkowo placze mocnej jak nacisniesz ucho do srodka.

Ja po tych perturbacjach zaczelam dawac tran, daje co drugi dzien po
2,5 ml, cudem jest to ze po nim Oliwia jest juz 3 tydzien w zlobku
(do tej pory srednio 3 dni i katar z cala reszta atrakcji!)

Mam nadzieje ze pomoglam
Marta

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dziewczyny, które wyleczyły trądzik!!!
Wymaz z gardła albo z nosa robi się już na miejscu w laboratorium (albo podczas
wizyty u mikrobiologa) - ten sam aplikator wkłada się do dziurki w nosie i
pobiera się materiał, z kolei w przypadku gardła trzeba pobrac wymaz z części
gardła pomiędzy jamą ustną a jamą gardłową (nie wiem jak to dokładnie opisać ;)
) - więc na pewno jest tam trochę śliny, ale trzeba ją pobrać z gardła.

>>Gwoli uściślenia - sam gronkowiec trądziku nie powoduje (może >wywoływać pewne
określone zmiany skórne, wykwity, jednak nie jest to >trądzik). Natomiast ów
gronkowiec może być jedną z przyczyn choroby >i z pewnością należy go wyleczyć.

Oczywiście, że nie jest to trądzik w dosłownym znaczeniu, tak jak np. trądzik
młodzieńczy. Zakażenie skóry gronkowcem powoduje jednak objawy "na oko" prawie
identyczne jak w przypadku zwykłego trądziku - i właśnie dlatego tyle osób
nieraz przez lata myśli, że ma zwykły trądzik, a w końcu okazuje się, że są to
zmiany skórne spowodowane przez zakażenie gronkowcem złocistym. Podstawową i
najczęstszą zmianą skórną w przypadku gronkowca są czyraki, czyli popularne
podskórne guzy, które goją się nawet tydzień i dłużej, ale też np. podskórna
"kaszka" na czole. Czyraki pojawiają się przede wszystkim w okolicach żuchwy.

Można leczyć się antybiotykami wg antybiogramu - ale efekty leczenia są
krótkotrwałe (najczęściej od kilku tygodni do kilku miesięcy), później wszystko
wraca i, co więcej, nie można się już dalej leczyć poprzednim antybiotykiem, bo
będzie już nieskuteczny (bakteria się uodporniła). Pół biedy, gdy ktoś brał w
życiu mało antybiotyków i ma "dobry" antybiogram - ale ze mną u mikrobiologa
byli ludzie, którzy na antybiogramie mieli prawie same minusy (czyli są
uodpornieni niemal na wszystkie antybiotyki). Alternatywą dla antybiotyków jest
autoszczepionka - znienawidzona przez wielu lekarzy, przez wielu uznawana w
ogóle za jakieś znachorstwo. Ona daje praktycznie 100% szans na całkowite
wyleczenie, trzeba ją tylko skrupulatnie brać. Robi się je w kilku miejscach w
Polsce, najczęściej w Instytutach Mikrobiologii w klinikach. Ja mam za sobą
kurację autoszczepionką domięśniową, teraz biorę doustną (mam niestety
przewlekłe zakażenie gronkowcem, od 15 lat, więc moje leczenie jest dłuższe) i
doustną będę brać tak długo, aż na kolejnych wymazach mikrobiolog stwierdzi brak
jakiejkolwiek bakterii gronkowca. Cera poprawiła mi się niesamowicie, odkąd
biorę szczepionkę nie miałam w ogóle czyraków, zniknęła mi "kaszka" na czole,
mam już prawie gładką cerę.

>>Pamiętajmy jednak, że to nie oznacza końca trądziku, bo wyleczone >zostanie
jedynie zakażenie bakteryjne - najlepiej działać w takiej >sytuacji na kilku
płaszczyznach.

Są osoby, które mają trądzik jednocześnie z różnych przyczyn - gronkowiec
złocisty plus np. przetłuszczona cera. Najpierw trzeba jednak zlikwidować
zakażenie skóry gronkowcem, jeśli wyleczy się go całkowicie, a mimo to cera
będzie brzydka, to znaczy, że są jeszcze inne przyczyny (najczęściej zbyt tłusta
skóra, dlatego trzeba zadbać o dobre oczyszczanie).

Wystarczy tych rewelacji, mam wrażenie,że od pół roku moje życie kręci się tylko
wokół tej bakterii ;))
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: uparty tradzik
Najpierw poznaj ckolowiek, a potem wypowiadaj...
Gość portalu: youare... napisał(a):

> Szyliderze, błagam cię, pomyśl chwilę przed dodaniem kolejnego równie „mą
> drego”
> posta , w którym niewiedza często przeplata się z peanami dziękczynnymi dot.
> firmy Oriflame. Konsultantka to nie dermatolog, ty też podejrzewam
> dermatologiem nie jesteś, a kreujesz się na wszechwiedzącego.
>
> Gwoli wyjaśnienia....
>
> Trądzik to przecież C H O R O B A – a już szczególnie nasilony trądzik. W
> iem,
> zdziwisz się , ale tak się składa, że leczy się go często antybiotykami i
> hormonami, które często dają znakomite efekty. Żadne scruby i maseczki peel
of
> [które służą jedynie oczyszczeniu skóry] nie zastąpią kuracji antybiotykami!!
> Czasami też skórę trądzikową przesusza się „specjalnie” aby ją złus
> zczyć, nie
> wiem dokładnie jak działa ten mechanizm, ale w tym celu stosuje się m.in.
> antybiotyki zawierające alkohol. Olejek z drzewa herbacianego owszem, pomaga
w
> leczeniu trądziku, ale czysty olejek, bez żadnych dodatków, a olejek z
Oriflame
>
> albo Avon takim olejkiem z pewnością nie jest...


+++PO pierwsze jest to czysty olejek gdy chodzi o Oriflame, Avonu nie znam...

Po drugie: hormony i antybiotyki to ostateczność...

Po trzecie widziałem takie przsuszenie, gdy ladnej dzieczynie pryszcze schowały
sie do srodka, wyglądała jak własna babcia, ale skoro sama chciała...
Zreszta lekarka, to powinna była wiedzieć co robi ze swoja urodą.
Ale skoro myslała tak jak TY...
Potem pozostały jej blizny, które może usunie jakimiś mechanicznymi, albo
fenolowymi, ale niech robi ze sobą co chce, może nie pojawią sie jej
przebarwienia po zluszczeniu fenolowym...

>
> Często jeśli zlekceważy się objawy silniejszego trądziku i zacznie się
> postępować np. wg twojej „kuracji” nakładając na siebie coraz to no
> we maseczki,
> peelingi (btw – nie przypominam sobie aby Oriflame miał w swojej ofercie
> peeling enzymatyczny, a TYLKO TAKI stosuje się przy ropnych zmianach, zwykły,
> agresywny np. gruboziarnisty peeling może doprowadzić do rozdrapania krostek
i
> przeniesienia bakterii na całą powierzchnię skóry) można naprawdę zniszczyć
> sobie cerę! Ja tak postępowałam jakiś czas temu, doprowadziłam moją skórę do
> fatalnego stanu, „zalęgły się” w niej bakterie gronkowca...

+++Nonsensy!
Bo podstawą pielegnacji jest czystość...
Może potrzebujesz douczyc się jak stosuje sie scruby, których nie nakłada się
ale usuwa po wyjkonaniu scrubu...
A bakterie mogły Ci zalęgnąć, alenie scruby czy peel-off, ale własnie od braku
czystości...

>
> A więc – zanim ktoś posłucha 1szylidera – proszę was, jeśli zauważy
> cie u siebie
> objawy trądziku to najpierw udajcie się do DERMATOLOGA, a nie dajcie sobie
> mydlić oczu niestety obecnym tutaj akwizytorom Oriflame, jak np. kolega
> 1szylider, który planuje chyba wprowadzić rewolucję w leczeniu trądziku nie
> będąc do końca obeznanym z tematem.

+++Do dermatologa mozna iść, ale trądzik młodzieńczy jest normalnym objawem
fizjologicznym, hormonów i antybiotyków używać wtedy, gdy metody podstawowe
zawiodą...
Moge doradzać bo mam wiedzę i produkty, które to skutecznie leczą.

>
> A! Zastanawiam się też co to za staroświeckie poglądy, że wszystkie pudry
> zatykają pory i niszczą skórę?
>

+++ Nie napisałem, że wszystkie, ale że prasowane, które są tłuste.
Takich pudrów prasowanych nalezy unikać w przypadku cery tłustej ze skłonnością
do trądzika...

> Pzdr,
>
> Youare

Witam!

Zresztą możesz nie słuchac mnie...

I mieć pryszcze nadal, bo nie zastosowanie sie do moich zaleceń i pogorszenie
Twojej cery jest wodą na mój młyn...

Brzmi to może nieco "okrutnie", ale skoro sama sobie sprawiasz takie
okrucieństwo, że zrazaszgronkowcem z powodu brudu, to już niestety nie moja
wina...

Ja tylko Cie ostrzegłem, ale masz prawo popełniac dowolną zbrodnie na swojej
urodzie...

Na koniec powtarzam jeszcze raz: SKÓRZE TRĄDZIKOWEJ należy przywrócić
oddychanie i otworzyć pory.

I jest pierwsza podstawowa czynność!

NAJPIERW CZYSTOŚĆ!



Chcesz wejśc na forum sprzedaży bezpośredniej, to klinij tu:
MLM, biznes po godzinach...

Pozdrawiam i zapraszam!
1szylider Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: LISTA ŚRODKÓW NA GRZYBY I INNE
LISTA ŚRODKÓW NA GRZYBY I INNE
DZIEWCZYNY MOŻE ZRÓBMY TAKĄ LISTE ŚRODKÓW KTÓRE NAM POMOGŁY!!
1.
Povidone Jodine - można kupic taką wielką butlę
za kilkanaście złotych. Trzeba zrobić roztwór: 1 miarka na 9 miarek wody.
Wytępia wszystkie grzyby i bakterie. Dla mnie rewelacja. Przez kilka dni
robiłam 2 razy dziennie a potem tylko raz. (TO Z LISTU GRUPOWICZKI)
2.BetadINE Globulki(TEZ Z JODEM)
3.POLSEPTOL -WYBIJA GRZYBY I BAKTERIE GRONKOWCA.
4.CITROSEPT:Zapalenie, swędzenie, pasożyty w rejonie pochwy − myć okolicę
narządów rodnych przegotowaną wodą z dodatkiem ok. 10 kropli ekstraktu na
litr wody, następnie płukać irygatorem pochwę roztworem 1 − 5 kropli
ekstraktu na szklankę wody. W przypadku ostrej infekcji płukania należy
wykonywać 2 razy dziennie przez 3 dni, następnie raz w ciągu dnia. Zalecane
jest stosowanie przez 6 godzin dziennie tamponu nasączonego mieszaniną 1 − 5
kropli ekstraktu w 100 ml oleju sezamowego. Oprócz tego przyjmować ekstrakt
wewnętrznie.
5 I TAŃSZA WERSJA CITROSEPTU-Oleum Grapefruit (Oleum Citri decumanae
Składniki olejku mają charakter fitoncydów, czyli związków o działaniu
bakteriobójczym i bakteriostatycznym. Olejek eteryczny grejprutowy niszczy
gronkowce, paciorkowce, Helicobacter pylori. Wykazuje silne właściwości
przeciwwirusowe (zabija wirusy opryszczki i grypy), przeciwpierwotniakowe
(niszczy np. lamblie i rzęsistka), przeciwroztoczowe i silne działanie
przeciwgrzybicze (niszczy Candida, Cryptococcus).
Olejek grejpfrutowy zażyty doustnie wywiera wpływ przeciwdepresyjny,
odprężający, wykrztuśny, żółciopędny, przeciwgnilny, odwaniający, pobudzający
wydzielanie soku żołądkowego i trzustkowego. Wywiera wpływ rozkurczowy.
Obniża stężenie cholesterolu we krwi, wzmacnia siłę skurczu serca, poprawia
krążenie krwi i limfy. Oddziałuje również na skórę: hamuje wydzielanie łoju,
normalizuje procesy rogowacenia, zapobiega zaburzeniom rogowacenia mieszków
włosowych. Oczyszcza pory skórne, zapobiega zaskórnikom, likwiduje plamy,
chroni przed cellulitis i rozstępami skóry. Wymiata wolne rodniki, hamuje
procesy starzenia i degeneracji. W chorobach grzybiczych, przy osłabieniu,
obniżonej odporności na choroby i w schorzeniach układu krążenia.
Zewnętrznie stosować po rozcieńczeniu z olejem winogronowym, wiesiołkowym,
tranem lub olejem migdałowym (1:1 lub 1:2). Można dodawać olejek do wody
kąpielowej (5 kropli na pół wanny wody). Do likwidacji zaskórników zastosować
płyn: olejek grejpfrutowy 1 ml + nafta kosmetyczna 30 ml + olej kamforowy 10
ml; wymieszać; skórę trądzikową i z zaskórnikami przemywać 2 razy dz.
5.AZUCALEN-WYCIĄG Z NAGIETKA I RUMIANKU-IRYGACJE.
6.GLOBULKI PROPOLISOWE- WEDŁUG MNIE BARDZIEJ NA BAKTERYJNE ZAPALENIA.
7. VAGICAL-JAKIES NOWE GLOBULKI PONOC ZASTEPUJA CALENDULIN Z WYCIĄGIEM Z
NAGIETKA WARTO SPRÓBOWAC NA ZAPALENIA BAKTERYJNE I GRZYBICZE.
8.LACTOWAGINAL-PO LECZENIU UZUPEŁNIA WŁASCIWA FLORE BAKTERYJNA.
9.WITAMINA C+CYNK
(ODPORNOŚĆ)-DUZA DAWKA PRZED OKRESEM-ZAKWASI POCHWĘ I UNIEMOZLIWI WZROST
PASKUDOM.
10. ZIOŁA· Mieszanka ziołowa Feminosan II fix (w torebkach) składa się
z: koszyczków rumianku, liści szałwii, kory dębu, koszyczków nagietka, liści
jasnoty białej. Wykazuje działanie przeciwzapalne i ściągające. Można ją
stosować w stanach zapalnych sromu i pochwy oraz upławach.
11.· W stanach zapalnych pochwy (bakteryjnych, grzybiczych) - do irygacji,
przemywania i odkażania sromu, przy świądzie sromu - zaleca się mieszankę
ziołową Vagosan nr 16. Zioła zawarte w mieszance (rdest ptasi ziele, kora
dębu, liść szałwii, koszyczki rumianku, liście pokrzywy, kwiaty nagietka)
wykazują działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwskurczowe,
wspomagają leczenie rzęsistkowicy.
·Przy stanach zapalnych pochwy, jako lek wspomagający przy rzęsistkowicy i
postępującym zaniku nabłonka pochwy, poleca się nagietek lekarski (Calendula
officinalis). Jest on znakomitym środkiem dezynfekującym. Razem z rumiankiem
występuje w preparacie Azulacen. Jest to płyn do irygacji lub tamponowania
pochwy
12.TANTUM ROSSA-MOIM ZDANIEW SPRAWDZI SIE W PRZYPADKU POCZĄTKOWYCH OBJAWÓW.
DOPISZCIE COS CO SIE SPRAWDZIŁO U WAS!!



Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Gronkowiec Pod Orłem !
Gronkowiec Pod Orłem !
Spokojnie, to tylko gronkowiec

- W tych produktach nie ma gronkowca - twierdzą ?Pod Orłem?.
Fot. Tytus Żmijewski

W produkcie cukierni hotelu "Pod Orłem" wykryto gronkowca złocistego.
Dyrekcja firmy twierdzi, że nie ma możliwości, żeby jakikolwiek klient
zaraził się bakteriami. Pracowników - nosicieli wysłano na urlop. Sprawa
pewnie nie wyszłaby na jaw, gdyby nie nasz czytelnik.


- Wyroby, zarówno z cukierni, jak i garmażerki, są nadal sprzedawane.
Część osób z personelu, nosicieli gronkowca, wysłana została na urlop, ale
nie wszyscy - twierdzi nasz rozmówca.
Bez paniki?
Osoba z hotelu zadzwoniła też do Powiatowej Stacji Sanepidu w
Bydgoszczy. Specjaliści przeprowadzili już stosowne badania laboratoryjne.
- Trzeba zachować bezwzględne bezpieczeństwo, dlatego pracownicy
przebywają na zwolnieniach lekarskich, przyjmują leki. Będą później badani. W
pracy wystarczy kichnąć, zapomnieć o umyciu rąk i bakteria się przenosi.
Jednak w kolejnych próbkach nie było gronkowca. Nie ma powodu do paniki -
mówią w sanepidzie.
Gronkowiec złocisty:
Czyli staphylococcus aureus - to jeden z najbardziej chorobotwórczych
gatunków wśród bakterii gronkowca. Jest częstą przyczyną zatruć pokarmowych.
Wywołuje też choroby skóry, stany zapalne, może także utrudniać gojenie się
ran. Szczep ten wytwarza enterotoksynę - jad odporny na 30-minutowe gotowanie
i enzymy trawienne. Gronkowiec to uporczywa bakteria. Niekiedy nie udaje jej
się wytrzebić z organizmu, a jedynie "uśpić".
Zapewnienia
Adam Piętka, jeden z dyrektorów "Pod Orłem" uspokaja: - Osiemdziesiąt
procent populacji ludzkiej to nosiciele gronkowca. W tym, że znalazły się
takie osoby wśród naszych pracowników, nie ma nic dziwnego. Obecnie nie
pracują, przyjmują leki.
Jesteśmy zbyt dużą firmą, żeby bagatelizować takie przypadki. Nasze
produkty są w jednym z dużych supermarketów, cieszą się wzięciem u klientów.
Zapewniam, że są najwyższej jakości i nie ma w nich gronkowca. Kolejne próby
laboratoryjne nic nie wykazały. Dlatego nie mamy żadnych wątpliwości.
Zabić go niełatwo
O gronkowca zapytaliśmy profesora Waldemara Halotę, szefa szpitala
zakaźnego w Bydgoszczy. - Bardzo trudno wytrzebić gronkowca z organizmu.
Leczenie antybiotykami nie musi przynosić oczekiwanego skutku. To
indywidualna sprawa pacjenta. Także do zarażenia może dochodzić w różny
sposób. Poprzez ręce, narzędzia, wydzieliny organizmu - wylicza lekarz.
maciej.myga@pomorska.pl



Maciej Myga
21 Września 2005
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: "Fala" - decydująca sesja
Dlaczego inni potrafią zarabiać, a Fala nie?
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/945175.html
Na zebraniu wspólników spółki Aquapark Łódź Fala słoweńska firma
Makro 5 sprawę postawiła jasno: pieniędzy nie mamy, musi je znaleźć
Urząd Miasta Łodzi. Czy przedsięwzięcie, które miało przynieść
sukces każdej ze stron - miastu prestiż i reklamę, a Słoweńcom
dochody, czeka plajta?
Porażka Fali (niedokończona inwestycja, która przyniosła aż 3,3 mln
zł straty w pierwszym roku działalności i hipotekę obciążoną ponad
46 mln zł długu) jest tym bardziej zaskakująca, że baseny w Łodzi i
okolicy nie mają aż takich kłopotów.

Dobre, bo gminne
Basen w Ozorkowie był przez długi czas dla łodzian prawdziwą Mekką.
Gmina przeznaczyła w ubiegłym roku na jego utrzymanie prawie 1,6 mln
zł. Zakładany dochód z biletów miał wynieść 700 tys. zł.

- Prawda jest taka, że basen nie jest w stanie się utrzymać bez
dodatkowych dotacji lub źródeł dochodów - mówi Barbara Durkowska,
p.o. dyrektora Miejskiej Krytej Pływalni "Wodnik" w Ozorkowie. - W
tym roku trzeba było wymienić filtry do wody i dlatego miasto
musiało dołożyć 660 tysięcy złotych.

Większych kłopotów z utrzymaniem się nie ma otwarty pięć lat temu
kompleks Wodny Raj na łódzkim Teofilowie.

- Zarabia na siebie i daje rocznie nawet niewielki zysk rzędu 20 -
100 tys. zł. W ubiegłym roku koszty utrzymania Wodnego Raju wyniosły
1,9 mln zł - mówi Dariusz Gałązka, dyrektor Miejskiego Ośrodka
Sportu i Rekreacji w Łodzi.

Naczynia połączone

Jednym z nielicznych komercyjnych basenów w Łodzi i okolicy jest
Stacja Nowa Gdynia na granicy Łodzi i Zgierza. Jest własnością
prywatną, a oprócz centrum pływackiego znajduje się tam
trzygwiazdkowy hotel, restauracja, centrum sportowe itp.

- Przyjęliśmy zasadę, że każdy obiekt ma na siebie zarabiać . I tak
się też dzieje. Ale tak naprawdę - obowiązuje tu zasada naczyń
połączonych - klienci hotelu korzystają gratis z basenu, a ci,
którzy przyjeżdżają na basen, zaglądają często np. do restauracji
czy idą grać w badmintona - mówi Michał Hertel, rzecznik Stacji Nowa
Gdynia.

Słoweńcy wiedzą lepiej?

Według danych przedstawionych przez kierownictwo Aquaparku w 2008
roku na Falę przyszło 150 tys. osób, do Wodnego Raju 160 tys., a do
Nowej Gdyni - około 200 tys. Spółka przyniosła w pierwszym roku
działalności aż 3 mln zł strat. Jedna z przyczyn leży w tym, że
kierownictwo Fali postanowiło zmienić niezrozumiałe, według nich,
przyzwyczajenia łodzian, że chcą płacić za godzinę, a nie za wejście
na basen pełen atrakcji.

Kiedy pod presją mediów Fala po trzech miesiącach wprowadziła bilety
jedno- i dwugodzinne było już za późno, by przekonać do kąpieli
klientów, których odstraszyły zaporowe ceny biletów z początku
działalności i bakterie gronkowca kilkakrotnie wykryte zaraz po
otwarciu obiektu.

Półprodukt

Internauci komentujący kłopoty Fali zauważają, że w łódzkim
Aquaparku po prostu nie ma co robić przez trzy godziny, a klient
większą wagę przywiązuje do ceny biletu niż do powierzchni wody.
Aquapark nie może się też ścigać z Nową Gdynia pod względem
atrakcyjności oferty towarzyszącej pływalni, ponieważ... jej nie ma.
Co prawda na terenach wokół mają powstać w przyszłości kolejne
obiekty - m.in. hotel Hilton, centrum konferencyjne, boiska
rekreacyjne. Tylko nie wiadomo, kiedy i za czyje pieniądze. Fala w
obecnej postaci sama na siebie nie zarobi i będzie przynosiła coraz
większe straty. A skoro radni już raz się nie zgodzili na
dofinansowanie jej w wysokości 3,9 mln zł, to nie zgodzą się też na
kolejne dotacje. Sam Aquapark pieniędzy z banku nie dostanie, bo
utracił zdolność kredytową. A Makro 5 już włożyło w spółkę dodatkowe
7 mln zł i wątpliwe, by zdecydowało się wyłożyć kolejne miliony...

Mirosław Malinowski, Tomasz Jabłoński - Express Ilustrowany


Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Gronkowiec złocisty metycylinooporny
witaj
oto kilka słów

Gronkowc złocisty - Staphylococcus aureus - należy do najbardziej
chorobotwórczych gatunków wśród bakterii gronkowca.
Pewne gatunki gronkowców, w tym Staphylococcus aureus (czyli gronkowiec
złocisty, którego większość ludzi tak się boi), występuje w przedsionku nosowym
u ok. 60 proc. populacji, może bytować na błonach śluzowych górnych dróg
oddechowych.
Aby zrozumieć, jak dochodzi do zakażenia gronkowcem, trzeba bliżej poznać te
sprytne, dość "inteligentne" bakterie. Chorobotwórczość bakterii uwarunkowana
jest obecnością czynników związanych z komórką tj. przepuszczalność błon
komórkowych z przyczyn zachwiania homeostazy organizmu i braku ochrony
antyoksydacyjnej (tzn. słabe zabezpieczenie błon komórkowej przed wolnymi
rodnikami), jak również wskutek toksyn i enzymów wydzielanych z bakterii
chorobotwórczej na zewnątrz. Pomyśl, że podobne zjawisko zachodzi po podaniu
leków czy antybiotyków niszczących bakterie. W skutek rozpadu bakterii
wyzwalają się toksyczne jady, które nie wyprowadzone w porę z organizmu, mogą
doprowadzić do ciężkiego zatrucia, a nawet zgonu śmiertelnego. Zjadliwość tych
jednokomórkowych organizmów wiąże się z sumą czynników, wśród których są enzymy
wydzielane z bakterii chorobotwórczej: koagulazy, hemolizyny, lipazy, proteazy,
fibrynolizyna, hiarulonidazy.
Jeszcze przed zadziałaniem naszego układu immunologicznego, niezwykle ciekawym
sposobem samoobrony bakterii jest wytworzenie swoistego systemu SOS. W
momencie, kiedy gronkowiec złocisty bywa wychwytywany przez fagocyty, czyli
komórki odpornościowe naszego organizmu odpowiedzialne za pozbycie się
nieproszonych gości tzw. "śmieciary" (komórki oczyszczające organizm z martwych
komórek czy bakterii), bakteria ta broni się wytwarzając koagulazę, która
przyczynia się do tworzenia fibryny. To czyni gronkowca niedostępnym dla
fagocytów, które nie mogą wyprowadzić intruza na zewnątrz organizmu. Fagocyty
10-krotnie zwiększają swoją skuteczność podczas wysokiej gorączki 39 stopni
C??? Natura tak to zaprogramowała, aby nam pomóc w sprawnym usuwaniu
chorobotwórczych drobnoustrojów z organizmu. Zatem zbyt szybkie zbijanie
gorączki i wyręczanie odporności antybiotykami, nie pozwala na działanie
naszych własnych sił obronnych, a fagocyty ("śmieciary" oczyszczające organizm)
nie mogą dobrze wykonać swojej pracy. I zgodnie z powiedzeniem "narząd
nieużywany zanika, jego działanie wycofuje się" - tracimy zdolność do własnej
obrony, która na infekcje reaguje z czasem coraz słabiej.
Wyobraź sobie, że bakterie gronkowca złocistego potrafią też skupiać się w
grona tworząc grupy komórek, co sprawia, że chociaż ich zewnętrzna warstwa jest
niszczona przez system odpornościowy, jednak te usytuowane wewnątrz grona
bezpiecznie rozmnażają się. Takie skupiska bakterii mogą powodować bardzo
groźne skutki dla zdrowia Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czy jest jakaś strona?
Strony są zapewne (niestety nie mam linków). Jednak wiedz, że zmiany mogą byc
powodowane różnymi przyczynami (zdjęcia mogą być identyczne takich zmian).
Zobacz inne wątki. Zobacz, że sam "widok" plam na skórze nie daje żadnej
pewności co to jest.
U jednych były to lamblie, u innych bakterie (gronkowiec), u jeszcze innych
dzieci - robaczyce. Oczywiście może to być także alergia, nietolerancja
pokarmowa.
Tu zawsze proponujemy wykluczać najpierw przyczyny zmian skórnych badaniami
kału. Jakimi?

Poczytaj to:

są 3 różne grupy pasożytów ludzkich. Więc na początek trochę przydatnych info.
Pasożyty przewodu pokarmowego to :

1. grzyby i pleśnie - żeby je sprawdzić nalezy zrobic osobne badanie kału
nazywane w kierunku grzybów i pleśni. Powinno przy metodzie hodowlanej trwać
ok. 14 dni. Niestety laboratoria robią je ok. 4-7 dni, więc nie są w stanie w
tym czasie sprawdzić większości z badanych rzeczy. Prawidłowo te badania
przeprowadzają laboratoria przy przychodniach parazytologicznych
(czyli "pasożytniczych"), mykologicznych (czyli właśnie specjalizujące się w
mykologii nauce o grzybach), czasami przy szpiatalach zakaźnych. Czasami też
można uprosić laborantów o owe 14 dni hodowania próbki. Grzyby można leczyć
dietą. Nawet profilaktycznie bez badań. Taka podstawowa dieta opiera się o 4
zasady:
- zero mleka
- zero słodkiego
- więcej tłuszczy
- więcej cebuli, czosnku i kiszonek.

2. pierwotniaki i ameby. W tej grupie są lamblie, które w Polsce występują
terytorialnie. Osobne badanie kału trzeba zlecić żeby je znaleźć, nazywa się w
kierunku lamblii. Z laboratoriami jest źle. Badania nie wychodzą. Trzeba szukać
laboratoriów, które miewają chorych. Próbka kału MUSI BYĆ ŚWIEŻA, lub
przynajmniej trzymana w lodówce zanim trafi do badania. Badanie można
powtarzać, ale odstępy czasu powinny być ok. 5-7 dni, między badaniami.
Niektórzy lekarze leczą w ciemno na podstawie objawów. Lamblia wydala jak
pozostałe pasożyty toksyny, to dużo gorsze od 7-10 dniowego leczenia. Jednak
taką decyzje powinien podjąć lekarz. Leki, które stosuje się przy leczeniu
lamblii:
- Furazolidon u dzieci
- Macmiror - u dorosłych
- Metronidazol - przy powtórzeniach leczenia lub u dorosłych lub w innych spec.
warunkach.

Niektórzy lekarze stosją Tynidazol. Zdania co do niego są podzielone. Nie wolno
go podawać poniżej 12 roku życia.

3. robaki - powszechnie to właśnie ich badanie z kału nazywa się "na pasożyty"
(dlaczego akurat tylko ich, nie wiem). Badanie kału można powtarzać ponieważ
nie wychodzą baaardzo, baardzo często. Jednak powtórki robimy co ok. 3-5 dni.
Niektóre z nich np. owsiki skąłdają jaja pozaustrojowo i nawet sanepid poleca
badać je tzw. badaniem plastrowym, bo wbrew powszechnej opinii ich nie widać w
kale (tylko w stanach robaczyc totalnych).
Robaki są ich dwa rodzaje:
a) obłe - w tej grupie są owsiki, tęgoryjce, włosogłówka, glista ludzka itd.
Często leczy się je w ciemno po objawach. Stosuje się leki:
- Pyrantelum u małych dzieci
- Zentel u starszych dzieci i dorosłych
- Vermox u starszych dzieci i dorosłych
Kuracja powinna byc powtarzana 3-krotnie, ponieważ wszystkie te leki działają
głównie na osobniki dorosłe. A problem w usunięciu robaków polega na wybiciu
wszystkich lęgów z jaj.
b) płaskie - tu są tasiemce. Leczy się je jeszcze innymi lekami w zależności od
kalibru tasiemca. Najlepiej udać sie wtedy do parazytologa (w wielu miastach
nie ma)lub lekarza chorób zakaźnych.


Są też pasożyty zwierzęce. Ich zarażenie u ludzi jest bardzo niebezpieczne.
Nazywa się toksokarozą. Jest wykrywane z badań krwi lub badań okulistycznych
(toksokaroza oczna). Wykrywa się i bada toksokaroze w przychodniach
parazytologicznych lub zakaźnych.


Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: już piszę co u nas po dzisiejszej wizycie...
już piszę co u nas po dzisiejszej wizycie...
Wcześniej napisałam na priv do sigvaris ale napiszę jeszcze tutaj.

Dziś byłam odebrać wyniki badań i od razu z wynikami pojechałam do
lekzrza (dr . Gajos z Łodzi, zna Mikołajewicz i Kamirską, leczy
m.in. Sanum)

Dziś odebrałam wyniki o których pisałam w moim poprzednim poście 9niestety
wtedy nie znałam ilości)- candida albicans+ (było krusei ++)- czyli
jednak coś się ruszyło, oprócz tego bakterie: gronkowiec złocisty,
proteus vulgaris (wcześniej był proteus mirabilis), anemia
(wyraźna anizocytoza).

Ja jak wynika z badania Kamirskiej mam lamblie.

Synek w tej chwili ze względu na chore gardło musi być leczony
antybiotykiem- Ospamox (konieczny ze względu na bezskuteczne tygodniowe
ledzenie innymi lekami i 4 dni utrzymującą się temperaturę między 39-40
stopni), mam nadzieję, że daję mu na tyle dużo probiotyków,
że candida się nie rozrośnie. Oprócz tego dostaje flumycon, do
zakończenia kuracji antybiotykiem. Mam nadzieję, że antybiotyk, skoro i tak
go już bierze zadziała też na gronkowca.

Zalecenia

Ja mam pić zioła chińskie 2 razy dziennie przez 6 dni, potem
tydzień przerwy i powtórka, do tego 2 razy dziennie leki sanum
Fortakehl D5- w ten sposób mam się przygotować na leczenie lambli.

Dziecko: Juvit, Citrosept, Probiotyki, Fortakehl D5 (Sanum),
Perfakehl D5 (Sanum), Staphyllococcinum 200 Ch. Ostatni z tych
leków ma działać na gronkowca. To też ma byc leczenie przygotowawcze do
dalszych kroków.

Jeśli możecie wyjaśnijcie mi dlaczego akurat Sanum, co te leki takiego mają?

Jako kolejne posunięcie pani dr zaproponowała leczenie (mam nadzieję, że nie
pokręciłam kolejności) Zentel-Vermox-Zentel- Macmiror (dla dziecka
Furazolidon)- dla wszystkich domowników, nawet tych, którzy w tej chwili
mieszkaja za granicą. Ja najchętniej zrobiłabym badania i zaciagneła
wszystkich do lekarza ale tak się nie da i sukcesem jest to, że namówiłam ich
do wzięcia leków jeśli je dostaniemy.

Mam wraźenie, że kwestia gronkowca i proteusa zeszła na dalszy
plan, zresztą dr sama powiedziała, żeby proteusa narazie nie
ruszać.

Szkoda, że pani dr miała dla nas mało czasu, przyszli inni pacjenci na
umówione godziny i musieliśmy się spieszyć. Zapomniałam zapytać o parę rzeczy
i o kilku powiedzieć. W tej chwili mam pełne zaufanie do tej pani i wierzę,
że nam się uda, choć po tych kilku ostatnich dniach i tak jestem jeszcze w
dole. Następnym razem spróbuję tak umówic ta wizytę, żeby moc spokojnie
pogadać. Kolejna wizyta za 3 tyg.

Dieta: mam dawać owoce, ziemniaki, marchewkę- wcześniej nie dawałam, po 17
mam nie dawać surowych warzyw i owoców- nie pracuje trzustka i one zalegają w
jelitach, gnija i staanowią pożywkę dla grzyba.

Zaczęłyśmy ozmawiac z panią dr o diecie zgodnej z grupa krwi ale jakoś tamat
nam umknął i dowiedziałam się tylko tyle, że grupa 0 jest mięsożerna.
(Nowajulko cały czas myślę nad ta dietą ale boje się, że moje dziecko nie
bedzie miało czego jeśc).

Caly czas zastanawiam się czy moje dziecko ma jedna jeszcze coś oprócz tej
candidy, czy są może lamblie (tak jak u mnie) albo coś innego skoro candida
jednak się zmniejszyła. Ostatnio myślałam tez nad owsikami bo tego badania
nie robiłam (chyba już nie zrobię skoro ma być leczony w ciemno), synek jak
miał 6 mies zaczął sie budzić po kilkanaście razy co noc i trwało to 3 mies,
nie pomagały leki na uspokojenie, budził sie i darł i nie był głodny i teraz
się zastanawiam co to było... Teraz niby nie śpi,źle ale i tak budzi się co
noc 2-3 razy, czasami popłakuje, pierwszy raz zaczyna się kręcić ok 2-3
godzin po zaśnięciu. I skąd te okresowe biegunki z temperaturą...?

Myślę jeszcze na temat alergi, bo niby była na mleko ale jak tuz przed
rozpoczęciem leczenia dostał jogurt to nic się nie stało. Policzki cały czas
są szorstkie i ma małe szorstkie krostki na przedramionach. Problem policzków
istniał od zawsze, był nawet wtedy, kiedy dziecko robiło ładne kupy. Nie wiem
od czego te policzki bo wszystkie pokarmy wprowadzałam mu uważnie, one
poprostu zawsze były, nawet nigdy nie zwiększało się nasilenie tej
szorstkości.

Pozdrawiam wszystkich.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 160 wypowiedzi • 1, 2, 3

My love story...