Katalog wyszukanych haseł
aaaaWidzisz wiadomości wyszukane dla słów: Co to jest bajkaaaaa



Temat: bajka na dobranoc
BAJKA

był sobie koń
nie kot ani nie wiewiórka
ani nie niedźwiedź

bo z koniami to jest taki problem
że one nie są dobrymi bohaterami bajek
każdy kto miał do czynienia z koniem to wie
że koń jest głupi leniwy ładny i złośliwy
i koń wiele od krowy się nie różni

więc był sobie koń
i stał na łące
całkiem bezmyślnie żuł sobie trawę
i patrzył na bociana co nieopodal wylądawał

a z bocianami wiadomo jak to jest
są zadufane i trochę jakby... no... sceniczne
a mało kto pamięta że kiedyś
mianiły się wszystkimi kolorami tęczy
były całkiem barwne i pstrokate
mienią się zielenią żółcią i złotem

więc ten bocian wyladował
stanął na jednej nodze
i począł wpatrywać się w trawę

na ta koń nieco obrażony:
- bocian! co ty na mojej łące robisz?
bocian przez chwilę się nie ruszał
a potem odwrócił się powoli
potężnym dziobem do konia
i popatrzyl na niego spode łba
- koniu, ty mi żaby płoszysz. ścisz nieco rżenie swe.
koń na te słowa wciągnął głośno powietrze do płuc
i zachrapał obrażony
- bocian, ty mnie nie prowokuj bo cię do Afryki kopniakiem wyślę!
na to bocian spokojnie
- w Afryce to ja niedawno byłem, Afryka mi niestraszna!
niestraszne mi piaski Sahary, ni krokodyle, ani lwy!
niestraszne mi wiatry, niestraszne mi burze, sztormy i wichury!
takich jak ty to ja w paski czarno-białe obleczonych widziałem!
koń przestąpnął na te słowa niecierpliwie
- w paski? to jest głupi wymysł i legenda! takich koni nie ma!
a ty sam jesteś czarno-biały!
bocian zaklekotał ze śmiechu
- prędzej ty staniesz na jednej nodze niż ja będę czarno-biały!

koń zamyślił się
zamyślił się tak bardzo
że nawet nie zauważył kiedy bocian odleciał
i koń myślał i myślał aż zapadł zmrok
i poszedł pogadać ze swoimi właścicielami

następnego dnia koń stał w tym samym miejscu
i znów przyleciał bocian
ledwo zdążył wylądawać rzekł do niego koń:
- mam dla ciebie niemiłą niespodziankę, panie bocian!

i bracia Lumi?re pokazali bocianowi film z przebiegającym koniem
a na ten widok bocian stał się zupełnie czarno-biały
i od tego czasu wszystkie bociany są czarno-białe
a wszystkie konie muszą od tego czasu wykonywać tą czarodziejską sztuczkę
i w biegu stać przez moment na jednej nodze

konie(c)

(do Andrzeja - nie, nie pisałem tego przez pół roku ;-) )

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: bajka (a moze bzdura)
czesc
czesciej tu chyba pojawiaja sie krotkie formy.
ta jest troche dluzsza, choc niewielka. trzeba pobrac i "zawinac wiersze w
notatniku".
besthand.w.interia.pl/bajka.txt

pozdrawiam
s.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: bajka
Bajka o kotłach

Czyż to nie absurd – mówił pewien młody nieosmalony jeszcze kocioł – wyobrażać
sobie, iż tylko dlatego, że jest się bardziej osmalonym od innych, jest się od
nich mądrzejszym: tak że ma się prawo do zabierania głosu w pierwszej
kolejności, do wygłaszania rozstrzygających opinii i do ignorowania tego, co
mówią mniej osmalone kotły? Jaki to związek zachodzi między osmaleniem a
mądrością? Czy nie jest przecież tak, że każdy kocioł potrafi mówić i
przekonywać równie rozsądnie, myśleć równie logicznie i że każdy kocioł może
być w stanie rozstrzygnąć dany problem niezależnie od tego, czy pokrywa go
jeszcze świeża biała farba, czy też jest już tak czarny, że najbardziej
uporczywe szorowanie nie przywróci mu już ani odrobiny połysku? Czy nie jest
oczywiste, że mądrość kotła nie ma nic wspólnego z jego kolorem? Czy mądrość
nie jest jednakowo dostępna dla wszystkich? I czy nie zdarza się czasem, że to
właśnie najbielszy kocioł okazuje się najmądrzejszy? – Przypisywanie
największej mądrości kotłom najbardziej osmalonym, to najabsurdalniejszy z
przesądów.
Tak mówił młody kocioł.
Jednak z upływem czasu poglądy jego zaczęły ulegać nieznacznym zmianom. Im
częściej to właśnie jego kucharka używała do gotowania jarzyn, zupy, a nawet
głównego dania, i im bardziej boki jego matowiały i ciemniały – tym bardziej
jego młodzieńcze sądy na temat osmalonych kotłów zaczynały mu się wydawać
typową młodzieńczą niedojrzałością. Powoli zaczynał sobie uświadamiać, jak
niesprawiedliwa i krzywdząca, jak powierzchowna była jego opinia na temat
osmalonych kotłów. W końcu zaś – gdy sam sczerniał już zupełnie – zyskał
niezbitą pewność, że jego młodzieńcze teorie były całkiem niedorzeczne i że
osmalonym kotłom całkiem słusznie należy się miano najmądrzejszych.

t.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: haiku - nienapisana bajka
***

nienapisana
bajka je na śmietniku
razem z kotami

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka dla przyjaciela

BAJKA DLA PRZYJACIELA
W środku zimy
Na zmarzniętej drodze
Spotkały się
Dwa krwawiące serca

Przycupnęły cicho pod zmarzniętym
Krzakiem róży
czekają aż
Znów zakwitnie

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: "brzmi jak bajka"
Czy ktos wie, jak po angielsku brzmialby zwrot "brzmi jak bajka"?

Z gory dziekuje za pomoc.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jay and Silent Bob Strike Back in Bajka (Wawa)
W piatek i sobote w kinie Bajka maraton filmowy. W ramach tego pokaz
przedpremierowy Jaya i Silent Boba co to starjkuja do tylu.
Strona kina: www.bajka.com.pl

Marta

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o tejku i trzech braciach.

Taka mala niespodzianka, na zakonczenie tematu :)
Od razu zaznaczam, ze wszelkie wystepujace w tekscie osoby czy nazwy
wlasne sa fikcja literacka i jakakolwiek zbierznosc z rzeczywistoscia jest
czysto przypadkowa ;]]]

Bajka o tejku i trzech braciach.

Drodzy Panowie i drogie Panie,
Oto dzis bedzie wielkie sranie,
O tym, jak zaczyna dzionek,
Zminek, Tofik i Boloney.

Na #pl-opers dzis bluzgamy,
Tam, gdzie wielkie rosna lamy,
Tam, gdzie honor jest jak blizna,
Wszak to opow podobizna.

Ledwie slonko wzejdzie rano,
Ledwie tylko opy wstana,
Zminek w grafik musi spojrzec,
Komu kanal dzis rozwiaze.

"Ah, ojej, dzis duzo pracy,
#polska, #elblag, bedzie cacy,
Tofik, przynies bracie piwa,
Wszak juz czasu duzo ni ma.

Tu pierdolniem z mass-deopa,
Tam przyjebiem se teardropa,
Troche dymu sie naplodzi,
Ale co tam, nic nie szkodzi.

Pare serwow przy tym padnie,
Pare braci bedzie na dnie,
Nic wielkiego sie nie stanie,
Bolek, komu sprawic lanie ?"

I tak z ranca, juz od switu,
Takeover'a robia mi tu,
Coraz wiecej obcych widze,
Coz, przegranej nienawidze.

Trzeba bardziej sie wysilic,
Niz do Beeth'a mesgi kwilic,
Co On moze nieboraczek,
Musi schowac sie gdzies w krzaczek.

Wiec zastanow sie przed join-em,
Czy wywolac dzis chcesz wojne,
Wszak pamietaj przyjacielu,
O tym, o czym wie dzis wielu...

Iz prawdziwy op w IRCnecie,
Prawde zna najswietsza w swiecie:
Nie wchodz bracie tam gdzie Zminek,
Bo napierdzi Ci w kominek.

Tak, to wierszyk byl, nie bajka,
Nie daj pluc se dzis do garka,
Zebiez sily w sobie wszelkie,
Bys mogl zeczy tworzyc wielkie.

Powodzenia wiec Ci zycze,
Na takeover Twoj nie licze,
Pomysl prosze zanim zrobisz,
Czy dzis znowu nie zaszkodzisz.

Copyright Sebo, 2000. All rights reserved.

Pozdrawiam, Sebo

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: bajka o...
hey!
nie pamiętam czy były bajki:

bajka o idealiście?
ide a liście szeleszczą.

bajka o naleśniku?
spadło drzewo na leśnika.

może ktoś cos dopisze?

;-) romek (-;

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o leniwym chłopie
Z tfórczości własnej:

Bajka o leniwym chłopie

Wyszedł chłop w pole
(i myśli) o ja pie___ole

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: bajka
dostalam mailem.
nie wiem czy bylo....
ale to mi sie kojarzy z bajka o pizdolonej

Na zamku króla Artura żył pewien dworzanin. Od lat ogarnięty był dość typową
obsesją popieszczenia języczkiem ślicznych piersi Królowej. Tylko świadomość
kary śmierci połączonej z kastrowaniem powstrzymywała go przed zaspokojeniem
swoich żądz. Pewnego razu dworzanin zdradził swoje rozterki nadwornemu
medykowi. Medyk zaproponował pewne wyjście z sytuacji, więc panowie zawarli
dżentelmeński układ. Medyk miał użyć swoich wpływów oraz magicznych ziół,
aby umożliwić spełnienie marzeń dworzanina, za co ten zobowiązał się
zapłacić tysiąc dukatów w złocie. Następnego dnia, medyk przygotował
leczniczą kąpiel dla Królowej. Korzystając z chwili królewskiej nieuwagi,
wsypał do staniczka szczyptę białego proszku wywołującego uporczywe
swędzenie. Kiedy tylko Królowa się ubrała, proszek natychmiast zaczął
działać. Nie pomagały żadne maście, swędzenie wciąż narastało na sile.
Doszło nawet do obrazy kilku posłów obcych mocarstw. Nieprzystojne drapanie
się po biuście odbierało Królowej cały majestat. Król w końcu posłał po
medyka.... Medyk rzecz obadał dokładnie, a jakże, po czym stwierdził, że
tylko specjalny enzym występujący w ślinie, dozowany przez cztery godziny,
może wyleczyć uczulenie. Na zamku jest pewien dworzanin, a testy wykazały,
że jego ślina może być całkiem dobrym lekarstwem. Król natychmiast posłał po
dworzanina... Zobowiązany kontraktem medyk, dał dworzaninowi garść
antidotum, które ten szybko włożył do ust i udał się do apartamentów
Królowej. Przez bite cztery godziny dworzanin poużywał sobie za wszystkie
lata. Kiedy czas minął, dworzanin był kompletnie wyczerpany a także
wyleczony ze swojej obsesji. Następnego dnia medyk spotkawszy dworzanina na
zamkowym dziedzińcu, zgodnie z umową zażądał tysiąca złotych dukatów.
Zaspokojony już dworzanin zaczął się wykręcać od zapłaty, wymawiając się
niewielkim wysiłkiem ze strony medyka. Mocno zniesmaczony medyk udał się do
swojej komnaty, gdzie przygotował następną porcję swędzącego proszku.
Rankiem medyk udał się do apartamentów Króla, gdzie wsypał proszek w świeżo
wyprane królewskie gacie. W południe... Król posłał po dworzanina...

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka
Bajka o pieciu misiach ;-))))

1. rozbierz misie
2. poloz misie
3. oddaj misie
4. ubierz misie
5. wynos misie

Pozdrawiam misie :)

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o...
Bajka o...

Magdzie: Ma gdzie, nie ma z kim

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nowa bajka
http://www.jonahmovie.com

juz niedlugo nowa bajka w kinach :)
a czym jezdza robaczki? :
poszukajcie na stronie ;)

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o nozycach!
Bajka o nozycach (nozyce Wam wszystkiego najlepszego), z okazji Swieta
Przesilenia Zimowego dla wszystkich czytaczy!
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: WTYCZKA.PL- ULUBIONA BAJKA NA ŚCIANIE TWOJEGO DZIECKA
WTYCZKA.PL- ULUBIONA BAJKA NA ŚCIANIE TWOJEGO DZIECKA

ULUBIONA BAJKA I PRZYJACIELE NA ŚCIANIE TWOJEGO DZIECKA - artystyczne
malowanie pokoi dzieciecych. Farby ekologiczne.

http://www.wtyczka.pl/index.php?page=v_ogloszenie.php&id=13114

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: kino "Bajka"
Co będzie w dawnym kinie "Bajka" we Wrzeszczu?
Nie widzę nigdzie tablicy info budowy.
Może ktoś wie i poinformuje.
Pozdrawiam Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kino Bajka
Czy to prawda ze Bajka jest po remoncie i przypomina Feminę i Relax?
Czy jest Dolby Digital? Co z cenami?
**Marcin Kamiński**
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka "Sąsiedzi" ?
Mam małe pytano . Jakiej produkcji jest bajka "Sąsiedzi" ? Może któryś z
grupowiczów pamieta. :)

Dzięki.

pozdrawiam
Flash

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka STW pod choinkę (długie)
na dwóch jednakowych planetach żyją sobie krasnale, po jednym na każdej.
Mieszkją tam też profesorowie fizyki. Nauczyli ich (te krasnale) STW ale cóż
nie "widzą nic oprócz swojego słońca i swojej planety. Technika też uboga i
prymitywna. Posługują się klepsydrami do pomiaru czasu. Chodują kury i jedzą
jajka na miękko. Oczywiście klepsydra służy do gotowania jajek :)
Krasnal A i Krasnal B nie znają się nigdy się nie widzieli ale przypadkiem
zbudowali identyczne klepsydry do gotowania jaj na miękko. Zanją obaj STW.
Pewnego dnia krasnal A zauważył na niebie jakiś obiekt poruszający się z
ogromną prędkością.To był krasnal B na swojej planecie. Zerknął na swoją
klepsydrę i się zdumiał. Spłaszczyła mu się otworek ma kształt elipsy, a
piasek sypie się jakby ciut wolniej. Zacząl się zastanawiać dlaczego i
nagle olśnienie przecież jego klepsydra porusza się z ogromną prędkością
względem tamtego obiektu STW zadziałała :)
Może ta bajka wyjaśni choć trochę ten "wolniejszy upływ czasu" i pomoże
zrozumieć STW

w pierwszym akcie pojawiły się jajka. To w drugim trzeba je skonsumować.
Krasnal A "widzi" (ciekawe jak) jak krasnal B gotuje jajko. Po pewnym czasie
jajko krasnala B wg krasnala A jest gotowe do spożycia. Zatrzymuje swoją
planetę i cóż widzi krasnal B jeszcze nie włożył jajka do garnka :)
tak to jest w STW a ten paradoks to paradoks tunelu :), podobny do "stodoły"
ot i wychodzi problem jednoczesności :)
Nie bawmy się klepsydrą w układach poruszających się z prędkością zbliżoną
do c. Możemy nie ugotować jajka.
smacznych świąt
Waldek M.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: *** Bajka o Słowianach i Zachodzie ***
*** Bajka o Słowianach i Zachodzie ***
Był raz sobie wilk. Wilk, jak to wilk – podrapany, chudy, wymęczony ciągłymi
walkami z reszta wilków.

Jednego dnia zaszedł pod ZOO i zobaczył świnię w klatce. „Jaka ta świnia
tłusta, bogata, i szczęśliwa” – zachwycił się – „Jakie ładne ma kafelki i
okulary przeciwsłoneczne.” „I nawet ryja nie musi czyścić bo jej wymyją.”

Wiec nasz wilk – zmęczony wojnami z reszta wilków zamarzył sobie aby zostać
świnią. Zgłosił się wiec do ZOO. Tam mu powiedziano, ze owszem, może zostać
wpuszczony do ZOO i dostać te kafelki i okulary ale może się to stać jak
tylko:

1. Spiłuje kły
2. Odda las i wszystkie dziury pod własność ZOO
3. Zgoli sierść
4. Zgodzi się nie deptać lasu i w ogóle do niego teraz nie wchodzić
5. Zgodzi się nie „organizować” żadnego jedzenia na własną rękę
6. Zgodzi się nie spotykać z reszta wilków bez zezwolenia
7. Zgodzi się założyć system komputerowy rejestrujący wszystkie posiłki
8. Zgodzi się na zainstalowanie chipu lokalizujaco-zdalno-sterującego
pod skóra
9. …..
10. itd. – do
10000. ….

Wiec nasz wilk sobie teraz myśli – hmmm – bycie świnia nie takie piękne jak
to malują. Ale te okulary i kafelki takie piękne!!! Wiec może jak poudaje
trochę to uda mi się te okulary i kafelki dostać i uciec z nimi do lasu?

Tak wiec zaczęła się wielka przepychanka miedzy wilkiem a ZOO. Wilk jakoś
wciąż nie jest w stanie pojąć dlaczego ktoś myśli ze w ogóle można z wilka
zrobić świnię. A ZOO jest już zupełnie zaskoczone – żadna świnia się tak
wcześniej nie stawiała – co za bezczelność!!!

W końcu ZOO postanowiło ze wilk nie dostanie żadnych okularów ani kafelków
lecz w zamian zostanie poddany elektrowstrząsom aby go wyleczyć z
antysocjalnych zachcianek.


Czy elektrowstrząsy zmienia wilka w świnię?
Czy wilk zostanie w ZOO?
Czy ZOO przetrwa rebelie wilka?

O tym wszystkim dowiemy się w następnym odcinku naszej opowieści….

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Wesoly3 - bajka dydaktyczna
Wesoly3 - bajka dydaktyczna
Pewnego dnia Wesoly3, palajac jak zwykle nienawiscia do Ludu Wybranego,
postanowil troche poweszyc wsrod Ludu Wybranego od środka.
Trzesacymi, chudymi raczkoma wlozyl mycke, ktora zabral wczesniejmalemu
chlopcu, wracajacemu z barmicwy. Przegladal sie w lustrze sobie z
obrzydzeniem. Jak ja moge to nosic pytal sam siebie? Jednak przebolal,
poniewaz koledzy mu powiedzieli, ze na szabesie jesc za darmo dostanie.
Pewnie zapytacie jak on to zrobil, ze tam wszedl byl? Otoz zadzwonil do
rodziny, ktora owy szabes wyprawiala, ze jest jej dalekim kuzynem Srulem,
ktory dopiero co z Eretz przybywa i nie ma sie gdzie zatrzymac w ow swiety
dzien. Rodzina, ktora Srula nie widziala od dawien dawna, ucieszyla sie, ze
bedzie miec goscia prosto z Izraela. Tak wiec wystrojony w jarmulke, z
talesem ( takze skoniskowanym ), z pejsami zapuszczanymi w tajemnicy przed
druhami przez tydzien poszedl Wesoly 3 na szabes.
Wypil wino na blogoslawienstwo, dziwnie sie czul w towarzystwie ludzi, ktozy
nie krakali, nie byli zlosliwi, nie dokuczali mu ale byli przyjaznie do niego
nastawieni.
Usmiecjhnal sie niesmiale... Bakal cos nie wyraznie na pytania o pogode w
Eretz, o ceny, o prace. Dosc tego udawania - powiedzial sobie. Zwinal srebne
sztucce i wsadzil do kieszeni. Nikt tego nie zauwazyl, wiec gdy szedl do
toalety rabnal takze menore. Kieszenie mial pokazne, wiec sporo rzeczy sie
jeszcze w jego spodniach pomiescilo.
Wychodzac z obrzydzeniem ucalowal Panstwa, ktorzy na droge mu dali i wina, i
czulenciku, i macy i dobrych rad kilka.
Gdy tylko zamknely sie drzwi za Wesolym 3, Wesoly idc po Marszalkowskiej
chcial zerwac z siebie jarmulke. Nie udalo sie! - Boże toz to ona przyrosla! -
wrzasnął Wesoly. Wyjal scyzoryk i pejsy chcial obciac. Obciął. Za moment
odrosły nowe! Jął wyrzucac z kieszeni menore, i sztućce i inne drobiazgio.
Wyleź nie chciały! I nie chcą nadal! Piekllił sie nasz chudy, mierny
chłopiec.Potem plakac zaczal: ja z pejsami? ???? Ja w jarmulce???
Wpadł w depresje. Miesiacami z domu nie wychodzil, ba nawet przez okno nie
wygladal....
Zdesperowany poszedł szukać kata, kltory mu łeb by chciał uciąć. Na próżno.
Nikt nie chciał. Kiwali głową z politowaniem na Wesolego trzy, chudego,
malego chlopca z pejsami.
Sam sbie glowe odjac chciał, tak juz dosc mial i pejsow odrastajacych i
jarmulki przyrosnietej..
I chodzi tak po swiecie do dzis. Jesli sie oczywiscie raz na pol roku, wyjsc
odwazy.

Mral z tego dla ciebie Wesoly plynie jednaki:
Nie probuj od srodka, bo staniesz sie taki......
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jeszcze jedna dobra arabska bajka
Jeszcze jedna dobra arabska bajka
przez aaki wyciagnieta , arab nigdy niewolnika nie krzywdzil, ha,ha,ha,,,, Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: bajka na dzisiaj
bajka na dzisiaj
Wchodzi zajaczek do baru, podciaga rękawy i krzyczy:
- Kto zbił mojego brata?
- Ja! - wstaje zza stołu niedzwiedz. - A o co chodzi?
- A o nic, dobrze zrobiłes. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Europejska bajka socjalna
Europejska bajka socjalna
Europejska bajka socjalna



Europę da się lubić. Unię Europejską da się bardzo lubić.
" Tam życie jest jak w bajce " .
Reksio poskrobał się po głowie, że z tą globalizacją to nie do końca tak, jak
powinno być, poszedł do Bolka i razem umyślili. Trzeba stworzyć fundusz.

Każde dziecko wie, że globalizacja jest do bani. To po prostu nowa forma
wyzysku. Przedsiębiorstwa zamiast coraz więcej płacić za coraz mniej pracy,
przenoszą swoje firmy za granicę. Robią to wbrew ostrzeżeniom zatroskanej
klasy politycznej. No i logice. U człowieka postępowego - a za takiego ma się
dziś Europa - ta działanie musi budzić obrzydzenie i niechęć. Zasady
ekonomiczne nie mają znaczenia. Nie ma talerza zupy za darmo, chyba, że naleje
go urzędnik socjalny EU. Wtedy to już za friko. Praca jest dobrem powszechnym
- mówi nam przewodniczący Komisji - powinna być więc dla każdego. Jeśli jej
nie ma trzeba stworzyć przynamniej namiastkę tego, że jest.
Czyli trzeba płacić.

Rzeczywistość jest jednak dużo gorsza, niż w europejskiej bajce o niwelowaniu
negatywnych skutków globalizacji. W Europie praca jest po prostu za droga.
Droga nie tylko z powodu ogromnych składek socjalnych, ale i bardzo szerokich
przywilejów pracowniczych, które wiążą pracodawcom ręce. To błędne koło, gdyż
będziemy za to płacić coraz więcej. Jeśli producent uzna, że taniej może
produkować w Chinach, to będzie produkował taniej, gdyż będzie mógł taniej
sprzedać. My jednak taniej ich nie kupimy. Wcześniej będziemy musieli zapłacić
haracz, za to, że buty produkuje się w Chinach. I to nie jest już bajka.
Szkoda ze stara Europa sie tak stacza , powoli a konsekwentnie ...



Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: bajka :)
bajka :)
daj mi kopa to spotkamy sie, niekoniecznznie na rowerze

olewam dalszy ciag :) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: BAJKA ŚWIĄTECZNA O UNII
BAJKA ŚWIĄTECZNA O UNII
W pewnej MAŁEJ SPÓŁCE zastanawiano się nad dalszym rozwojem firmy.
Na czele spółki stali Lesio i Olek.
I oni to zaproponowali dobrowolną i równorzędną z WIELKĄ SPÓŁKĄ, kierowaną
przez facetów o imionach Jacques, Gerhard i Romano.
Akcjonariusze zostali poinformowani, ze nie ma alternatywy. Spółce grozi
likwidacja ,a jej największym wrogiem jest krwawy zbir Łukaszeka, żołnierz
jeszcze większego zbira Władimira.
W drodze na rozmowy Olek z Lesiem wymieniali o sobie opinie używając słów :
ty ch....., ty sk........., ty gn.........., ty pier...........
świ............ itp.,
A następnie wyjaśnili, że żadnego sporu miedzy nimi nie ma.
Po przybyciu na miejsce SZEFOWIE WIELKIEJ SPÓŁKI ZAPEWNILI O SWOJEJ PRZYJAŹNI
I O TYM, ZE PO PODPISANIU UMOWY NIE BĘDZIE PODZIAŁU NAMNIEJ I BARDZIEJ
WAŻNYCH.
Następnie Gerhard zapewnił o miłości i nazwał fakt wyrżnięcia znacznej części
rodziny akcjonariuszy MAŁEJ SPÓŁKI przez jego dziadka pomyłką.
Potem Romano stwierdził, że MAŁA SPÓŁKA nie może podpisywać żadnych umów z
NAJWIĘKSZĄ SPÓŁKĄ, kierowaną przez wuja Sama. WIELKA SPÓŁKA będzie miała
odtąd monopol na handel zagraniczny i umowy z Samem zostają zabronione.
Kiedy MAŁA SPÓŁKA zaprotestowała, odezwał się Jacques wyjaśniając MAŁEJ
SPÓŁCE, że zmarnowała niepowtarzalną okazję, żeby siedzieć cicho.
MAŁA SPÓŁKA została poinformowana, że polityka wobec innych spółek będzie
wspólna, czyli że WIELKA SPÓŁKA decyduje, a MAŁA SPÓKA wykonuje rozkazy.
Do tego MAŁA SPÓŁKA wpłaca do wspólnej kasy tyle samo, co WIELKA SPÓŁKA,
a dostaje 25% na potrzeby zajmujących się rolnictwem akcjonariuszy, w
porównaniu do zajmujących się rolnictwem akcjonariuszy WEILKIEJ SPÓŁKI i że
na tym polega równość.
Kiedy przedstawiciele MAŁEJ SPÓŁKI zaczęli zgłaszać uwagi krytyczne, Lesio z
Olkiem poinformowali ich, że nie ma alternatywy i że w razie odmowy czeka na
nich krwawy zbir Łukaszeka, żołnierz jeszcze większego zbira Władimira.
Nieśmiałe próby wyjaśnienia, że Władimir, Jacques i Gerhard OSTATNIO CAŁĄ NOC
IMPREZOWALI i że to kumple i że wspólnie chcą wykończyć wujka Sama zginęły w
ogólnym tumulcie.
Z okrzykiem : „przecz z Łukaszeką” akcjonariusze MAŁEJ SPÓŁKI ruszyli
podpisywać umowę.
A Gerhard , Jacques i Romano dzwonili do Władimira.
Wszystko poszło zgodnie z planem. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o świnkach może obrażać uczucia muzułmanów
Bajka o świnkach może obrażać uczucia muzułmanów
Bajka o świnkach może obrażać uczucia

Kierowniczka pewnego przedszkola na północy Anglii, do którego chodzi dużo
muzułmańskich dzieci zakazała, w trosce o ich uczucia religijne, czytania im
w klasie bajki o trzech świnkach.

Według islamu, świnia jest bowiem zwierzęciem nieczystym. Decyzją pani
Barbary Harris, panie przedszkolanki w Batley w hrabstwie Yorkshire nie będą
więc mogły czytać maluchom poniżej siedmiu lat żadnych książeczek, w których
występują wzgardzane przez islam świnki. Kierowniczka chce w ten sposób
chronić uczucia religijne dzieci, których rodzice to w 60 proc.
Pakistańczycy lub muzułmańscy Hindusi.

Muzułmanie uważają świnię za zwierzę nieczyste, a jedzenie wieprzowiny jest
przez islam surowo zakazane. "Szkoda, że ta decyzja jest taka
kontrowersyjna. Próbuję tylko zapewnić każdemu dziecku należny mu szacunek",
wyjaśniła pani Harris, która zapewniła jednak, że bajka o trzech świnkach
nie zniknie z przedszkolnej biblioteczki, gdzie będzie dostępna dla chętnych
dzieci."
2003-03-06 06:10:00 Onet.pl
info.onet.pl/665836,69,1,0,120,686,item.html
I co wy na to?
Oriana Fallaci miala racje...
Jej esej po angielsku tutaj: www.rjews.net/maof/world/fallachi2engl.html
A komentarze po polsku tutaj: www2.gazeta.pl/swiat/1,34291,475385.html?
v=0&f=28 Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nie moja bajka ale olejniczak
Nie moja bajka ale olejniczak
wzbudza niesmak tym rozpychalstwem, polityczny
nuworysz i prostak!
Łee...
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nie moja bajka, ale Olejniczak to rzeczywiśc hiena
Nie moja bajka, ale Olejniczak to rzeczywiśc hiena
L.Miller ma rację!
Nuworysz i prostak jest egzemplifikacją słynnego
prawa ekonomicznego Kopernika - pieniądz gorszy
wypiera pieniądz lepszy. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: co to jest czysta bajka Panie Premierze?
co to jest czysta bajka Panie Premierze?
a co to bajka brudna??

czysta to dla dzieci?? a brudna dla dorosłych??

bosszzee o co tu chodzi... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka dla wykształciucha
Bajka dla wykształciucha
Za siedmioma lasami, za siedmioma górami... istniało sobie ultrademokratyczne
państwo zamieszkiwane przez Polaków. A w tym państwie działały same obiektywne
i niezalezne media...

Tak można by zacząć jedną z tysięcy bajek jakie tubylczym wykształciuchom
opowiadają "autorytety moralne" ze szpalt, ekranów i odbiorników radiowych...

Tymczasem rzeczywistość jest nieubłagana dla domków z kart majstrowanych przez
różnej proweniencji salonowców... wystarczy bardzo niewiele by te potężne
miasta z kart rozwalić w pył. W ostatnim czasie takim podmuchem było
ujawnienie "taśm Gudzowatego" tudzież "Oleksego"... nie ważne z jakiej
inspiracji, za co, po co, kiedy i gdzie...

nasuwa się jedno porównanie. "Taśmy Beger" żyły w merdiach tygodniami, TVN24
każdego dnia biło rekordy w ilości pokazywanych do znudzenia sekwencji z
rozmów pani Beger, z posłami PiS... rozmowa była "oczywiście" skandaliczna,
PiS miał oddać władzę, koalicja miała się rozlecieć a domki z kart rosnąć ku
niebu.

Nie minęło nawet pół roku a biedny wykształciuch został zbombardowany
rozmowami Oleksego z Gudzowatym. Tu obiektywne i niezależne media "spisały
się" jednak średnio. Już właściwie nie ma sprawy Kwasniewskiego, Borowskiego,
SLD... jest sprawa wyrzucenia Oleksego z SLD-owskiej mafii. Tu należą się
WIELKIE gratulacje merdiom, w tak krótkim czasie z afery pokaźnego kalibru
zrobić "sprawę wyrzucania Oleksego z SLD" to po prostu mistrzostwo świata. To
nic że SLD nie rządzi. Nieogłupiony merdialną propagandą obywatel doskonale
się orientuje iż pan Oleksy mówił o czasach władzy SLD i knura. Padały słowa
WIELOKROTNIE więcej znaczące niż podczas dyskusji Beger z Lipińskim a mimo to
"afera taśmowa cz.2" jest WIELOKROTNIE słabiej nagłaśniana przez niezależne i
zawsze obiektywne media polskie.

Nie pisze tego w celu obrony kogokolwiek a dla unaocznienia niektórym, iż
domki z kart leżą w gruzach a wiara w ich potęgę to zwyczajna naiwność.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o lisku Tusku chytrusku platformusku
Bajka o lisku Tusku chytrusku platformusku
Dawno, dawno temu Tusk zalozyl fundacje "Dar Gdanska"...cala historie poznacie
z gazet. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka....
Bajka....
Dawno temu Lech i Jarosław pokłócili się o Marię. Postanowili ciągnąć
zapałki. Lech przegrał.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Najlepsza była bajka o 3mln mieszkań!
Najlepsza była bajka o 3mln mieszkań!
Te o tysiącach km autostrad, obniżce podatków, Prawie i Sprawiedliwości,
profesjonalnej dyplomacji i odnowie moralnej w sumie też były niezłe...

Może by tak którąś przypomnieć narodowi po wiadomościach?

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o bacy krotkowdzu
Bajka o bacy krotkowdzu
Kiedyś baca krótkowidz z owieczki korzystał,
Dziwiąc się, że mu ona nie beczy, lecz śwista.
Dopiero na kolegium mu wytłumaczono
Że wyryćkał świstaka, co był pod ochroną.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o pszczolce
Bajka o pszczolce
Zapylała raz pszczółka jakiegoś badyla,
Wtem czuje, że od tyłu też ją ktoś zapyla.
Patrzy się, a to truteń, niejaki Zenobi.
Morał - rób dobrze innym, tobie też ktoś zrobi.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: powrót Kwaśniewskiego to nie bajka
powrót Kwaśniewskiego to nie bajka
nie zajmowało mnie to - trochę nierealne - ale po tym, jak dziś wystąpił w 10
rocznicę Konstytucji to ...
bójcie się PIS-iory Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o dobrym Gierku
Bajka o dobrym Gierku
Panie Skalski, jest takie łacińskie powiedzenie - de mortuis nihil nisi bene (lub w innej wersji - de mortuis aut nihil
aut bene). Krótko mówiąc wybrał Pan sobie niezbyt własciwą okolicznosć na taki felietonik. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka Makuszyńskiego politycznie podejrzana
Bajka Makuszyńskiego politycznie podejrzana
Zróbcie jasełka to PiS sie odpie.. !!!
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nowa bajka dla Polaków
Nowa bajka dla Polaków
"...400-stronicowy raport zakłada, że Polska do 2030 roku może być krainą słynącą z superszybkich pociągów i autostrad. Wszystkie wiejskie dzieci będą chodziły do przedszkoli, a w kasie państwa nie zabraknie pieniędzy na naukę..." Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka z niespodzianką
Bajka z niespodzianką
To nie pierwsza taka historia...

Nasza Kanapa Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o upartym szeryfie z Blair
Bajka o upartym szeryfie z Blair
oby tak sie stalo,mociumpanie... amen

;-))) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o dwóch królach, co nie chcieli księżniczek
Bajka o dwóch królach, co nie chcieli księżniczek
Sugeruję panie Biedroń inne zakończenie. Królewicz odtrąca króla i związuje
się z kotem. I żyją długo i szczęśliwie. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Ojciec Chrzestny czyli okrutna bajka o sierotce...
Ojciec Chrzestny czyli okrutna bajka o sierotce...
samo sie placze,czy juz nasze sady sa naprawde takie slepe?
sama doswiadczylam slepoty systemu ,ale TO? noz sie w kiszeni otwiera
mam nadzieje ze interwencja dziennikarzy pomoze dziewczynie. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nosorożec z kompresem na pupie. Nieznana bajka ...
Nosorożec z kompresem na pupie. Nieznana bajka ...
:)) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o dobrym szpitalu to bajka
Bajka o dobrym szpitalu to bajka
Proponuję umieścić powyższy artykuł w kanonie lektur obowiązkowych
każdego Polaka. Zwłaszcza dla decydentów. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nagle w głębi lasu - bajka Amosa Oza
Nagle w głębi lasu - bajka Amosa Oza
Jak zwykle i tu - Oz doskonały i wieloznaczny narrator Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Burmistrz Chojnic znieważony bajką
Burmistrz Chojnic znieważony bajką
wolno sie sciaga... ale skoro pan burmistrz tak sie oburzyl to znaczy ze prawda w bajce napisana - proste. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o Jacusiu.
Bajka o Jacusiu.
Ja/cus dzisiaj "sondarzu" GW nie widze.
Byl jakis? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: bajka o tym, jak szef Jukosu otruł Liwienienkę
bajka o tym, jak szef Jukosu otruł Liwienienkę
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o studiach
Bajka o studiach
Szkoda komentować. Bawmy sie dalej w szukanie haków, grzebanie w
teczkach - może za 300 lat do czegoś dojdziemy... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka PiS o Donaldzie
Bajka PiS o Donaldzie
to agonia PiSu Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Fotograficzna bajka ''Fifi''
Fotograficzna bajka ''Fifi''
Ciekaw jestem gdzie autorzy znaleźli takie połacie krajobrazu bez kabli energetycznych? :-)

Paweł Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: do inna bajka
do inna bajka
chciłem sie zapytac po jakim przebigu wymieniłes wtryskiwacze i swioece
zarowe Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka, Poznań
Bajka, Poznań
Co sądzicie na temat OSK Bajka i instruktorów? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: bajka PINOKIO po niemiecku???? PILNEEE
bajka PINOKIO po niemiecku???? PILNEEE
dajcie prosze jakies namiary na bajeczke pinokio gdzies w necie... bylabym
wdzieczna takze za wersje uproszczone, takie dla dzieci...
A tak przy okazji czy mowi sie "o pinokiu", czy to sie odmienia?? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: potrzebna bajka !
potrzebna bajka !
kto ma krotkie streszczenie znanej bajki , ale tylko nie czerwonego kapturka.
ma to byc na okolo 20 zdan... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Imbryk Andersena - baśń czy bajka?
Imbryk Andersena - baśń czy bajka?
www.anikino.pl/dzieci.php?s=czytanki&id=20 < Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka terapeutyczna- obgryzanie paznokci
Bajka terapeutyczna- obgryzanie paznokci
Witam!
Czy jest jakaś bajka dla małych dzieci lub wierszyk poświęcony
tematowi obgryzania paznokci? Córka ma 28 m-cy i paznokcie
obgryzione do mięsa. Inne metody zawiodły.
Dziękuję.
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Animowana bajka o dziadku z wermahtu na youtube
Animowana bajka o dziadku z wermahtu na youtube
nawet tuska można zobaczyć w tej bajce Super Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o miedzi .
Bajka o miedzi .
Jak nie ma się miedzi, to się na tyłku siedzi. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka dla doroslych :))
Bajka dla doroslych :))
www.youtube.com/watch?v=05ksImCF5m0&mode=user&search=

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: komu bije dzwon? - pamietacie taka bajka?
komu bije dzwon? - pamietacie taka bajka?
ja sie balem tego ogladac; szczegolnie ropuch i taki kret czy borsuk mnie
przerazali Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Życie to nie je bajka ;)))))
Życie to nie je bajka ;)))))
koti.mbnet.fi/reagan/lodger/ilove.html


Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Z serii czarny humor - bajka na dobranoc
Z serii czarny humor - bajka na dobranoc
www.smog.pl/wideo/5596/feralna_wycieczka/ Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Moderacja bajka
Moderacja bajka
Kiedy problemy techniczne się skończą ??
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o Miło ci i Szaleństwie.
Bajka o Miłości i Szaleństwie.

Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i
cechy
ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci,
Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało:
- Pobawmy się w chowanego!
Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi a
Ciekawość,
nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie
zainteresowaniem:
- W chowanego? A co to takiego?
- To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja
zakryje
sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy
wszyscy
dobrze się schowacie a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was
odnaleźć. Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafie, zajmie moje
miejsce w
następnej kolejce.
Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość
podskakiwała tak wesolutka, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość
a
nawet Apatie, której  nigdy niczym nie dało się zainteresować.
Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się nie
chować, w
końcu i tak zawsze ja odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest
głupia,
ale tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogo
innego.
Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować.
Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo. Najszybciej schowało się
Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień. Wiara
pofrunęła
do nieba a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął
się o
własnych siłach hen! Na sam szczyt najwyższego drzewa. Wspaniałomyślność
długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż wszystkie
kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół; krystalicznie czyste
jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla w sam raz dla
Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru
okazał się natomiast najlepszy dla Wolności.
W końcu Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem słońca. Z kolei
Egoizm
znalazł sobie, jak sądził, wspaniale miejsce: wygodne i przewiewne, a co
najważniejsze -  przeznaczone tylko, tylko dla niego. Kłamstwo schowało
się
na dnie oceanów a może skłamało i tak naprawdę Ukryło się za tęcza?
Pasja i
Pożądanie w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu.
Niestety
wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież
mało
ważne.
Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy
dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć, Miłość jeszcze nie zdołała
znaleźć
sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik
dzikich Róź i schowała się wśród ich krzaczków.
- Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do
szukania.
Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo.
Chwile
potem usłyszało Wiarę rozmawiająca w niebie z Panem Bogiem. W ryku
wulkanów
wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania. Następnie, przez
przypadek,
odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu.
Egoizmu
nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej
kryjówki,
kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os.
Trochę
zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwile nad stawikiem i w ten
sposób znalazło Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie
Wątpliwości, która, niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której
strony
płotu najlepiej się ukryć.
W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent wśród świeżych ziół,
Smutek
w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż
bawi
się w chowanego. Do znalezienia pozostała tylko Miłość.
Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a
nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło
niewielki
różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki...
Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe
nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się
niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu
poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki.
I To właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się
na
Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o miłości i szaleństwie:-)
Tak wam sie spodobala bajka o Cieplym i puchatym, ze postanowilam dac tu
jeszcze jedna:-)))

Bajka o Miłości i Szaleństwie

Powiadają, ze pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i
cechy ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz
trzeci,
Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało:
*  Pobawmy się w chowanego!
Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a
Ciekawość,
nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie
zainteresowaniem:
*  W chowanego? A co to takiego?
*  To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, Iż ja
zakryje
sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy
wszyscy
dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was
odnaleźć. Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafie, zajmie moje
miejsce w
następnej kolejce.
Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość
podskakiwała tak wesolutka, Iż udało się jej przekonać do gry
Wątpliwość, a
nawet Apatie, której  nigdy niczym nie dało się zainteresować.  Jednakże
nie
wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wołała się nie chować, w końcu i
tak
zawsze ja odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak
naprawdę w głębi duszy gryzło ja, iż pomysł wyszedł od kogo innego.
Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować.
*  Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.
Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy
napotkany
kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu
Triumfu,
który z kolei wspiął się o własnych siłach hen! Na sam szczyt
najwyższego
drzewa. Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie
odpowiedniego
miejsca, gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla
przyjaciół:
krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności,
dziupla
w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości,
powiew wiatru okazał się natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu
Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem słońca.
Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniale miejsce: wygodne i
przewiewne, a co najważniejsze -  przeznaczone tylko, tylko dla niego.
Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę
ukryło
się za tęczą? Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam
środek wulkanu. Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się
Zapomnienie, lecz to przecież mało ważne.
Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy
dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć
sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik
dzikich Róź i schowała się wśród ich krzaczków.
*  Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do
szukania.
Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo.
Chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiająca w niebie z Panem Bogiem. W
ryku
wulkanów wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania. Następnie, przez
przypadek, odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki
Triumfu. Egoizmu nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał
ze
swej kryjówki, kiedy okazało się, Iż wpakował się w sam środek gniazda
dzikich os.
Trochę zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwile nad Stawkiem i
w
ten sposób znalazło Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się
odnalezienie
Wątpliwości, która, niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której
strony
płotu najlepiej się ukryć.
W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent wśród świeżych ziół,
Smutek
w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż
bawi
się w chowanego.
Do znalezienia pozostała tylko Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde
drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i już,
już
miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem
zaczęło
odgarniać gałązki... Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu.
Stało
się prawdziwe nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy.
Szaleństwu
zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie,
aż w
końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki.
I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po razpierwszy bawiono się
na
Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: BAJKA O RZECZACH MARTWYCH
BAJKA O RZECZACH MARTWYCH

Uwolniłam myśl,
która wpadła w Twoje dłonie.
A Ty z niej zbudowałeś między nami mur,
jakbym dała Ci co najmniej trzy argumenty
na nie
- przeciw Tobie.
Te dwa zdania o rzeczach zupełnie martwych
- jak sztylet na Twoją dumę i honor,
na zaborczość Twoich przekonań
i garstkę słów zamkniętych w klepsydrze.

Każdy krok, którego nie uczynisz
to kolejny poziom muru.

Sama go przecież nie zburzę!

        Dłubię dziurkę w murze gdzieś na dole,
        żebyś nie dojrzał od razu.
        Próbuje tam wepchnąć małe proszę zanibyzaco,
        bo przepraszam nie przechodzi - za wielkie słowo.
        Paranoicznie udajesz, że nie widzisz,
        choć dobrze wiemy, że wiemy, że tak nie jest.
        A słowa spadają na zimną glebę.
        Słowa słowami, zapukasz (przepraszam, czy tu biją)
        (zajęte)
        puste.

        Ale  przecież dłubię dziurkę i ślad pozostanie.
        Podejdź do muru; jedno oko zostaw za,
        a drugie przyłóż do dziurki:
        jestem po drugiej stronie:
        mów do mnie!
        I nie waż się zamurować prześwit porozumienia,
        kiedyś w nocy, kiedy we śnie niemym
        będę obmyślać kolejną strategię
        - plan b na Ciebie!

A kiedy się obudzę,
a dziurka będzie zamurowana,
to w eksplozji
i potoku niekoniecznie estetycznych słów
zbuduje taką drabinę ho ho aż do nieba,
przeskoczę bezszelestnie mur, a Ty nie zauważysz.
Włamię się do Twoich zaborczych trzech słów:
nie bo nie! - zabiorę Ci je.
Podniosę Ci ręce obie do góry.
Każę na siebie patrzeć i wykrzyknę z Ciebie: poddaje się!
I nie będziesz miał wyjścia.

Odwrócę się.
Podejdę do okna.
A Ty opuścisz ręce,
mrugniesz oczami niepostrzeżenie
i wykrzykniesz: przepraszam!

A ja otworzę okno i krzyknę: niebonie!
aż pospadają księżyc i gwiazdy
Na fali niebo-nie pofrunę.

A Ty zostaniesz uwięziony za mrocznym murem,
bez księżyca i gwiazd.

(Nie zabronię Ci z niego wyjść,
i tak nie dasz rady;
za wysoki zbudowałeś mur).

_________
Czas bajkę skończyć, mam nadzieję, że nikt problemów z zaśnięciem nie
będzie miał;-) Starałam się lekko strawnie:p

Pozaprawiam,
Agape

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o Bieszczadach
    *Bajka o Bieszczadach*
    12 sierpnia *
    Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże
jak tu pięknie!
    Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się
doczekać, kiedy pokryją się śniegiem. *
    14 października *
    Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście
zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone.
    Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni.
Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na
ziemi.
    Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba! *
    11 listopada *
    Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak
ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń!
    Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg. *
    2 grudnia*
   Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było
przykryte białą kołdra. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej!
    Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i
odśnieżyliśmy drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną
(wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co
odśnieżyliśmy i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową.
    Kocham Bieszczady! *
   12 grudnia *
    Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Jest pięknie!
    Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową.
    Po prostu kocham to miejsce. *
    19 grudnia*
    Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną
drogę dojazdową nie dojechałem do pracy.
   Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.
*
   22 grudnia*
   Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe
dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny
czeka tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!
*
   25 grudnia*
   Wesołych Pierdolonych Świąt!
   Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten
skurwysyn od pługu śnieżnego... przysięgam - zabiję!! Nie rozumiem,
dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gówno. *
   27 grudnia *
   Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem
nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi  dojazdowej za każdym razem, kiedy
przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany
pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięc
centymetrów tej nocy.
   Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu? *
   28 grudnia *
   Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć
centymetrów tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata!
   Pług śnieżny ugrzązł w zaspie, a ten chuj przyszedł pożyczyć ode
mnie łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem
to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpierdoliłem o
jego zakuty łeb. *
   4 stycznia *
   Wreszcie wydostałem się z domu.
   Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod
samochód wpadł mi pierdolony jeleń i całkiem go rozjebał. Narobił
szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te skurwysyńskie jelenie.
Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie! *
   3 maja *
   Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak
zardzewiał od tej jebanej soli, którą posypują drogi... *
   18 maja *
   Przeprowadziłem się z powrotem do miasta.
   Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego
rozsądku może zamieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach?!
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka
NAJNOWSZA BAJKA IV RZECZPOSPOLITEJ
Za siódmą górą, za siódmą rzeką,
Czyli w tych czasach, nie tak daleko,
Lecz się posłużę bajkową formą,
Żyła królewna zwana Platformą.
Cnotliwa była aż do przesady,
Ponoć żelazne miała zasady,
Chociaż kręciła ją dęta mowa
"Prezydent lub Premier będzie z Krakowa".
Pewien królewicz wciąż u niej bywał,
Imię miał dziarskie PiS się nazywał.
Miliony ludzi krzepiła wiara,
Że będzie wreszcie dobrana para,
Która nam stworzy Rzeczpospolitą,
Miodem płynącą, mlekiem obfitą,
I, że przestaną pociągać sznurki,
Różne Czerwone wredne Kapturki.
Jest w demokracji taka zasada,
Że czasem lustra spytać wypada.
A o co spytać? To dobrze wiecie,
Kto najpiękniejszy jest na tym świecie?
PiS i Platforma stanęli w szranki,
Wybraniec obok swojej Wybranki
A lustro ważne jak jaki docent,
Rzecze "PiS wygrał" o parę procent.
Tego Platforma nie wytrzymała:
Nogą tupała, piany dostała,
Do tego nagle wzorem macochy,
Zaczęła stroić przeróżne fochy:
Heroldom w mediach trąbić kazała
"Ślubu nie będzie! Takiego wała!
To jawna zdrada nie będę żoną,
Niech PiS się żeni z Samoobroną,
Bo on z ta dziewką niskiego stanu,
Gzi się na skutek chytrego planu."
PiS jej spokojnie wszystko tłumaczy:
"Cóż flirt się zdarza lecz nic nie znaczy,
Ciebie chcę pojąć, choć widzę braki,
Bierz pół królestwa i nie rób draki".
Lud patrzy na to całkiem zdumiony,
Miał PiS mieć żonę a nie ma żony.
Rządzić w samopas trudniej niestety,
Więc naród tylko wzdycha: "o rety"
Platforma gulę ma nieustanną,
Widzi, że może być starą panną,
Albo, co gorsze knując z Komuchem
Nagle się zmieni w jakąś ropuchę
PiS chociaż robi dość tęgą minę,
Cichcem nerwowo przełyka ślinę,
Bo przecież romans z Samoobroną,
nie jest miłością tą wymarzoną.
Za siódma górą, za siódmą rzeką,
Czyli w tych czasach nie tak daleko,
Platformę zeżarł nadmiar ambicji,
Dziś coś już mówi o opozycji.
Przez cztery lata z miną dość pewną,
Zamierza zostać śpiącą królewną.
PiS siadł na tronie, czyli za sterem,
Lecz czy to fajnie być kawalerem?
Wesoło tylko Samoobronie,
Ta chętnie widzi siebie w koronie,
Epos się kończy, więc czas dlatego,
Ogłosić wreszcie coś radosnego:
Pewnie się zejdą PiS i Platforma,
Choćby na pokaz, choćby pro forma.
Ja nie mam myśli w kolorze sadzy:
Miłość zwycięży, miłość do władzy.
Gdy nie postąpią jednak roztropnie,
To niech te wszystkie kaczki gęś kopnie.

Autor nieznany, ale współczesny

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Frikotron- czyli druga bajka o Scepie i Paranie
To jest takie dobre ze sie niemoglem powstrzymac.

Autor: Automateusz   Frikotron- czyli druga bajka o Scepie i Paranie    

Pewnego dnia, kiedy w Peempenowie panowało właśnie słoneczne, spokojne
popołudnie, do domu Scepa wtargnął Paran. Był wyraźnie podekscytowany a
w ręku trzymał najnowszy numer "Spisków i kosmitów". Wymachując gazeta
na wejściu zawołał:
- Słuchaj! Nie uwierzysz..... piszą tu o naszym sąsiedzie.... wiesz...
tym nooo..... Panewce! Słuchaj, to niesamowite....
- Spokojnie chłopie... usiądź sobie.... zaraz mi opowiesz - przerwał mu
zaskoczony Scep bo widział ze Paran tchu z wrażenia i zasapania nie
może złapać.
Paran usiadł i wypiwszy duszkiem szklankę wody zaczął opowiadać:
- No wiec kupiłem w kiosku ostatni numer "Spisków i kosmitów", wiesz,
bardzo dobre pismo... powinieneś czasem poczytać, przeglądam a tu nagle
patrzę... nie uwierzysz... widzę zdjęcie... zgadnij kogo?
- Panewki?
- Skąd wiesz? A.... powiedziałem Ci. No dobra, słuchaj dalej, to nie do
wiary, otóż piszą tam ze Panewka wynalazł Frikotron.
- Ze co? Co wynalazł?
- Free energy. Aparat do wytwarzania darmowej energii!
- Jak to darmowej? Przecież to sprzeczne....
- A Ty jak zwykle swoje. Słuchaj, przestań się ograniczać, tylko spójrz
głębiej.... Przecież tu jest napisane ze Panewka zbudował frikotron.
- No wiesz... "Spiski i kosmici" nie są zbyt wiarygodnym czasopismem...
pamiętasz jak napisali o tym jak spotkałeś rzekomo stado wielbłądów na
bagnach...
- Eeeee jak zwykle się czepiasz, przecież jednego spotkałem a ze
napisali o stadzie to są nieistotne nieścisłości.
- Hehehe.... ale wróćmy do Panewki.. co ten frikotron naprawdę robi?
- Wytwarza darmowa energie elektryczna.
- Ile?
- Ile chcesz. To zrewolucjonizuje ludzkość.
- Chcesz powiedzieć ze Panewka ma urządzenie które za darmo wytwarza
dowolna ilość energii?
- Tak! Ona przekształca wibracje z 11 wymiaru na energie elektryczna.
- Ale ja widziałem tydzień temu Panewkę na poczcie jak płacił rachunek
za prąd..
- Eeee musiałeś się pomylić. Przecież o ma frikotron.
- No właśnie! Pytałem go co robi na poczcie a on mówił ze płaci za
prąd.
- A to pewnie dlatego ze musi to ukrywać.
- Ukrywać po co? Przed kim?
- Nie żartuj! Przecież wiesz co by z nim zrobiły KONCERNY. Strąciłyby
wpływy gdyby wynalazek Panewki ujrzał światło dzienne. Wiec pewnie by
go załatwiły gdyby się dowiedziały.
- No ale po co w takim razie udostępnił te informacje gazecie.
- No bo nie chce żeby ludzkość straciła taka szansę....
- Chyba się plączesz... No dobra, chodźmy do Panewki, zapytamy go.

Tak wiec poszli do Panewki. Dość długo pukali do drzwi zanim otworzyły
się i za nim stal Panewka.
- Dzień dobry panie Panewka! Chcieliśmy zobaczyć frikotron.- bez
ogródek zaczął Paran.
- Hmmm... przecież mówiłem wszystko dziennikarzom, tam sobie możecie
przeczytać... są nawet zdjęcia.
- Ależ panie Panewka! Niechże Pan pokaże, choć na chwilkę! Prosimy!
- No dobra, ale tylko na chwile, Co by to było gdybym tak pokazywał
każdemu kto chce... nic innego bym nie robił a do roboty chodzić musze,
odpocząć czasem...
- Do roboty? Po co? Przecież może Pan sprzedawać energie! - zauważył
Scep.
- Ciiicho..... nie bądź nieuprzejmy - szepnął Paran.
Panewka tylko spojrzał groźnie ale szli dalej do pokoju gdzie stało
pudło do której była przymocowana żarówka.
- No to patrzcie uważnie- rzekł Panewka i wcisną przycisk znajdujący
się z boku pudla. Żarówka zapaliła się.
- No widzisz????? Działa! Panie Panewka Pan jest genialny! Kiedy
podłączymy do tego Peempenowo?- entuzjazmował się Paran.
- Spokojnie... jeszcze trzeba na tym popracować...
- A mogę zerknąć do środka tego pudla?- Scep był bardziej sceptyczny.-
może tam są jakieś baterie?
- Jeszcze czego! A może mam Ci to dąć??? Koniec zabawy, nie mam więcej
czasu.
- No dobra idziemy... Rany to niesamowite... nie do wiary!....
prawdziwy frikotron!
- No nie wiem.... wydaje mi się ze z boku wystaje jakiś kabelek.....
Wyszli od Panewki który zamknął za nimi drzwi.
- Jak mogłeś być taki nieprzyjemny? Przecież to geniusz!
- Czy ja wiem.... ten kabelek z boku... w koncu nawet nie pozwolił
zerknąć do środka.
- A co Ty myślisz ze taki geniusz ma czas żeby tłumaczyć każdemu
sceptykowi? Staraj się spojrzeć szerzej....... zdjąć klapki z oczu....

I tak sobie dalej dyskutowali wracając do domu. Słonce powoli
zachodziło za horyzont a w Peempowie powoli zapalały się światła. Nie
za darmo.

Pozdrawiam!

Autor: Automateusz

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: bajka
Plan ogólny:
-----------------
Dawno dawno temu KTOŚ się nie znał albo głupi był po prostu. Postanowił
więc, że rejestrację swojej głównej domeny pozostawi zaprzyjaźnionej (wtedy)
firmie. Zaprzyjaźniona Firma (ZA) zarejestrowała domenę na siebie
i wszyscy byli szczęśliwi i mieli k...a! długo żyć.

Plan amerykański:
-----------------
Nie tak dawno temu ZA zaczęła mieć kłopoty i przestała opłacać domenę.
KTOŚ, kto do tej pory beztrosko jej używał dowiedział się o tym po
niewczasie: ot, pewnego pamiętnego dnia nie było już jego domeny w
Internecie. Nie pomagały interwencje w ZA, kontakt urwał się bezpowrotnie.
Cóż było robić? KTOŚ spakował w tobołek talary i opłacił haracz w
Niezniszczalnym i Antypatycznym Syfie Koleżeńskim (NASK).
NASK talary przyjął i włączył domenę. I znowu wszyscy byli szczęśliwi ale
już nie tak jak na początku, bo jak damoklesowy miecz wisiało nad KTOSIEM
widmo kolejnych kłopotów.

Zbliżenie:
-----------------
KTOŚ postanowił działać. Spróbował namówić ZA na cesję domeny ale ni ch...a
nie mógł odnaleźć właściciela ZA. Został porwany lub zapadł się pod ziemię?
Nikt tego nie wiedział.
KTOŚ postanowił porozmawiać z NASK, wykręcił więc numer i  po drugiej
stronie słuchawki usłyszał głos teledroida o łagodnym imieniu Dorota T.
Poinformował teledroida o swoich kłopotach i poprosił o pomoc. Droid Dorota
był jednak niskiej klasy robotem o niewielkiej ilości pozytronowych komórek.
Jak nakręcony powtarzał w kółko: "Musi Pan mieć cesję... bzzzt! ... musi Pan
mieć cesję... bzzzt!"
Powtarzanie zaciętemu droidowi, że cesji nie można zrobić nie zdawało się na
nic, widocznie awaria była poważna.
W końcu KTOSIOWI udało się dowiedzieć, że jedynym sprzymierzeńcem w
odzyskaniu domeny jest CZAS. Wystarczyło poczekać, aż ZA nie opłaci po raz
kolejny domeny, samemu też nie płacić i postarać się o domenę.

Pryszcze na... twarzy:
----------------------
Droid Dorota, choć możnaby go również nazwać Tusieńką nie wiedzieć czemu,
poprawił humor KTOSIOWI... ale na krótko. Albowiem ten domenę przejąć może
komu NASK umowę o jej prowadzenie wypowie!
Ucieszył się KTOŚ w pierwszej chwili - święć się imię NASK-u! - i
nieopatrznie, naiwnie zapytał po jakim czasie NASK ukochany umowę wypowiada?
"A nie ma takiego terminu" - oznajmił droid Tusieńka.
"Że jak?" - zapytał KTOŚ jeszcze nie wiedząc cóż to oznacza.
"A nie ma takiego terminu" - powtórzyła Dorota-droid, widocznie zacięcie
znowu dało się we znaki.
I okazało się, że NASK, jeszcze przed chwilą piękny i prężny, taką umowę i
za 5 lat wypowiedzieć ZA może, nie dopuszczając nikogo do feralnej domeny.
A na zadane niepewnym głosem pytanie czy nawet i za 2 miesiące też,
Tusieńka robot z radością odpowiedziała "A nawet i za 2 miesiące".

Kupa szczególna:
-----------------
Jest więc gdzieś sobie feralna domena, jest gdzieś ZA i nie ma nigdzie
właściciela ZA. Jest NASK, jak dresiarz rozparty w polskim Internecie z
łokciem cwaniacko wystawionym za okno. I droid Tusieńka też gdzieś się
znajduje. I wszystko wygląda z daleka na bajkę. Ale bajką nie jest. Bo to
jest TU!
W Polsce.
I to już k...a nie bajka.

paczor

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka o mrowce i koniku polnym. [Polityka ? :]

Pewnie wszyscy znaja stara bajke o mrowce i koniku polnym:

"Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato.
Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę. "Głupia
mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na
tańcach i hulankach.
Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w
domu i skosztowała zapasów. Konik polny umarł z głodu i zimna."

Pietnuje ze dozylismy czasow w ktorych ta sama bajka
wygladala by tak:

"Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała
solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę. "Głupia mrówka" - myślał
konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach.
Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w
domu i skosztowała zapasów.
Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołuje
konferencję prasową, na której zadaje publicznie pytanie dlaczego na
świecie są mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią podczas, gdy
inni muszą cierpieć głód i nie mają dachu nad głową.
TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia sinego z zimna
konika polnego i siedzącej przy kominku zadowolonej mrówki.
Polska jest zszokowana tym kontrastem. Jak to możliwe, że w
środku Europy na początku trzeciego tysiąclecia są jeszcze takie
różnice. Dlaczego konik polny musi tak cierpieć?
Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych)
występuje w głównym wydaniu Wiadomości i oskarża mrówkę o uprzedzenie do
koników. W programie "Łzy nie kłamią" Główny Konik Polski razem z
Głównym Konikiem Polnym śpiewają "Nie łatwo być konikiem".
Piosenka błyskawicznie zdobywa pierwsze miejsce na listach przebojów.
Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy
wzrost sprzedaży.
Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w
pierwszym dniu kalendarzowej zimy. Frakcja młodych koników polnych przed
domem mrówki organizuje demonstrację pod hasłem "Każdy chce żyć".
Stowarzyszenie Życie i Pracowitość publikuje na stronie internetowej
memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w których mrówki
mają klucze do spiżarni.
Prezydent z żoną w specjalnym oświadczeniu informują naród o
ogromnym przywiązaniu do wszystkich nieszczęśliwych koników i
zapewniają, że zrobią wszystko co w ich mocy, aby przywrócić im
nadzieję w sprawiedliwość.
Redaktor Mrówkojad w cyklicznej audycji "Kto to zrozumie?"
pyta czy nie warto sprawdzić w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki
status w kraju, w którym jest tak dużo biedy. "Należy wprowadzić
podatek, który wyrówna szanse wszystkich mrówek i koników" - postuluje
dziennikarz.
Następnego dnia parlament w trybie przyspieszonym uchwala
ustawę, która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku
nadmiar zapasów do Centralnego Spichlerza. Główny Meteorolog Kraju
prof. KoniecPolski dementuje pogłoski o rzekomym odwołaniu zimy.

20 lat później

Konik polny zjada resztki zapasów mrówki. W telewizorze,
który kupił za pieniądze ze sprzedaży jedzenia widać nowego przywódcę,
który rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie
mijają czasy wyzysku i teraz będzie już sprawiedliwość"

PS. Wiem ze to stare, ale obserwujac poczynania i zapowiedzi dzialania
"rzundu" wydalo mi sie niezwykle aktualne.

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka cz.5
Ksiezniczka otworzyla oczy i rozejrzala sie dookola. Stwierdzila, ze
lezy na podlodze w kuchni i cos strasznie gniecie ja w plecy. Zebrala
wiec wszystkie sily zeby wstac i...
- Dobra, koniec tych glupot !!! - zawolala Ksiezniczka. - Znudzilo mi
sie. Jezeli ten odcinek ma byc tak samo idiotyczny jak wszystkie
porzednie to ja sie z tego wypisuje.
Yyyy.... ????
- Co ? Zatkalo Cie ? - krzyczala Ksiezniczka - Abslutnie sie nie zgadzam
na taki rozwoj wypadkow jaki chcesz tutaj przedstawic.
Ale przeciez ja chcialem ozywic Ksiezniczke, zeby mogla pomoc Ksieciowi.
- To po jakie licho zes ja porzednio zabijal ??? Trzeba bylo myslec za
wczasu !!!
Jak nie chcesz zebym Cie ozywial to w jaki sposob mam kontynuowac losy
Ksiezniczki ?
- To juz Twoj problem, mnie do tego nie mieszaj - To ty tu jestes w
koncu od wymyslania tresci. - pieklila sie wciaz Ksiezniczka.
Zaraz, zaraz - skoro ja tu jestem od wymyslania tresci, to wlasnie
wymyslilem, ze ksieznika ozywa i to nie jest Twoj problem - musisz tylko
ozyc i juz - nie widze zadnego problemu.
- Jak to nie widzisz problemu ? Problem jest podstawowy !!! Ty jestes
problemem !!! Jak moze ozyc cos co zastalo wlasnie zabite ?
Jak to "zostalo zabite" ? Przeciez gdybys byla zabita to lezalabys teraz
trupem i nie gadala takich glupot.
- Ale, drogi autorze, wlasnie mnie ozywiles - wiec stoje tu i gadam.
Zupelnie Cie nie rozumiem. Ozywielm Cie a ty mi tu wyskakujesz, ze nie
zgadzasz sie na ozywianie - o co ci do diabla chodzi ???? W tym momencie
uchylily sie tylne drzwi i do kuchni wszedl lokaj.
- Co sie dzieje ? - spytal sie lokaj - Slysze, ze cos sie nie zgadza.
Kiedy bede mogl w koncu powiedzec co mialem powiedziec.
- Mozesz juz isc do domu. - powiedziala Ksiezniczka - W tym odcinku juz
nie wystepujesz.
Lokaj wzruszyl ramionami i wyszedl z kuchni. Hej !!! Zaraz - podobno to
ja wymyslam tresc, a nie ty - wiec nie zawracaj mi tutaj lokaja.
Lokaj wrocil do kuchni trzymajac w reku pudelko z pierogami.
- Widzalem, ze mamy nowa mikrofalowke. - powiedzial lokaj - Moge sobie
odmrozic pierogi ?
- Nie mozesz !!!! - wrzasnela Ksiezniczka - W tym palacu nie ma pradu,
bo szanowny autor go nie wymyslil.
Co jest - kurza twarz. Skad ty u diabla mozesz wiedziec co wymyslilem, a
co nie ??? Wlasnie wymyslilem, ze palacu prad jest, a to oznacza, ze
prad w palacu jest.
- Powiedz mi zatem szanowny autorze dlaczego siedzimy tu po ciemku -
zapytala ksiezniczka.
Droga Ksiezniczko, masz chyba maly problem z oczami. Przeciez slyszalas,
co powiedzial lokaj: "widzialem, ze costam" - to bylo jakies 10 linijek
temu. Jak na moj gust jezeli ktos mowi, ze cos widzi to musi byc jasno.
 - Ty mi tutaj kitu nie wciskaj. To ja, a nie Ty siedzie w tym lochu
zwanym palacem i widze, ze tu jest ciemno. - powiedziala Ksiezniczka -
Jak myslisz, dlaczego poslizgnelam sie na tym cholernym grochu ? -
wskazala reka rozsypany na podlodze groch.
Ale argument - bo ja tak wymyslilem, droga Ksiezniczko - zagapilas sie
na pomarancze, ktora lezala na scianie. Zadowolona ? Mozemy w koncu
przejsc do tresci wlasciwej ?
- Nie, nie mozemy. - protestowala dalej Ksiezniczka.
- Przepraszam. - wtracil sie lokaj - To czy moge w koncu odmrozic sobie
te pierogi ?
Wiesz co ? Denerwujesz mnie. Zaraz ukatrupie Cie spowrotem, szanowna
Ksiezniczko i bedzie spokoj.
- Alez prosze bardzo. - stwierdzila stanowczo Ksiezniczka - Zabij mnie,
ty morderco niewinnych Ksiezniczek. Juz raz mnie zabiles. Nie krepuj
sie. Podobno za drugim razem jest juz latwiej.
No nie, teraz to ty mnie zabilas. Jak mozna gadac takie glupoty.
Czytaliscie to ? To co gada ta Ksiezniczka chyba mnie przerasta bo nic z
tego nie rozumiem. Chyba czas skonczyc ta bajke bo jestem na to za
glupi.
- A zakoncz, Ty tchorzu. - histeryzowala ksiezniczka - Nie masz odwagi
mnie zabic, a teraz jeszcze chcesz sie stad po cichu zmyc. Ty cholerny
gnoju, nienawidze Cie. Nienawidze. Nienawidze...
Jak widzicie kontynuowanie Bajki w tej sytuacji bedzie bardzo
utrudnione, jezeli wogole mozliwe. Po namysle oglaszam, ze Bajka sie
skonczyla. Koniec i kropka.
- A nie mowilam. - wrzeszczala Ksiezniczka - Wiedzlam, ze tak bedzie.
Oni wszyscy sa tacy sami !!! Nienawidze, nienawidze...

Koniec.

- Przepraszam. - wtracil niesmialo lokaj - A co z moimi pierogami ?

gryzor

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka FILOZOFICZNO-socjalna ( z pl.soc.polityka )
Bajka o rozsadnej mrówce i leniwym pasikoniku

Wersja klasyczna

Mrówka pracowala w pocie czola cale upalne lato.
Zbudowala solidny dom i zebrala zapasy na sroga zime.
"Glupia mrówka" - myslal konik polny, który okres kanikuly spedzil na
tancach i hulankach. Kiedy nadeszly chlody i deszcze, mrówka schowala sie w
domu i skosztowala zapasów. Konik polny umarl z glodu i zimna.

Wersja wspólczesna

Mrówka pracowala w pocie czola cale upalne lato.
Zbudowala solidny dom i zebrala zapasy na sroga zime.
"Glupia mrówka" - myslal konik polny, który okres kanikuly spedzil na
tancach i hulankach. Kiedy nadeszly chlody i deszcze, mrówka schowala sie w
domu i skosztowala zapasów.

Drzacy z zimna i glodny jak wilk konik polny zwoluje konferencje prasowa, na
której zadaje publicznie pytanie dlaczego na swiecie sa mrówki z wlasnym
domem i pelna spizarnia podczas, gdy inni musza cierpiec glód i nie maja
dachu nad glowa.
TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazuja zdjecia sinego z zimna konika
polnego i siedzacej przy kominku zadowolonej mrówki. Polska jest zszokowana
tym kontrastem. Jak to mozliwe, ze w srodku Europy na poczatku trzeciego
tysiaclecia sa jeszcze takie róznice. Dlaczego konik polny musi tak
cierpiec?

Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych) wystepuje w
glównym wydaniu Wiadomosci i oskarza mrówke o uprzedzenie do koników. W
programie Lzy nie klamia Glówny Konik Polski razem z Glównym Konikiem Polnym
spiewaja "Nie latwo byc konikiem." Piosenka blyskawicznie zdobywa pierwsze
miejsce na listach przebojów. Lider na krajowym rynku jednorazowych
chusteczek notuje rekordowy wzrost sprzedazy.

Koniki polne zapowiadaja zlot gwiazdzisty w Warszawie w pierwszym dniu
kalendarzowej zimy. Frakcja mlodych koników polnych przed domem mrówki
organizuje demonstracje pod haslem "Kazdy chce zyc". Stowarzyszenie Zycie i
Pracowitosc publikuje na stronie internetowej memorial o wiekszej liczbie
aktów przemocy w domach, w których mrówki maja klucze do spizarni.

Prezydent z zona w specjalnym oswiadczeniu informuja naród o ogromnym
przywiazaniu do wszystkich nieszczesliwych koników i zapewniaja, ze zrobia
wszystko co w ich mocy, aby przywrócic im nadzieje w sprawiedliwosc.

Redaktor Mrówkojad w cyklicznej audycji Kto to zrozumie? pyta czy nie warto
sprawdzic w jaki sposób mrówka osiagnela tak wysoki status w kraju, w którym
jest tak duzo biedy. "Nalezy wprowadzic podatek, który wyrówna szanse
wszystkich mrówek i koników" - postuluje dziennikarz.

Nastepnego dnia parlament w trybie przyspieszonym uchwala ustawe, która
nakazuje wszystkim mrówkom przekazac w formie podatku nadmiar zapasów do
Centralnego Spichlerza. Glówny Meteorolog Kraju prof.KoniecPolski dementuje
pogloski o rzekomym odwolaniu zimy.

20 lat pózniej

Konik polny zjada resztki zapasów mrówki. W telewizorze, który kupil za
pieniadze ze sprzedazy jedzenia widac nowego przywódce, który rozpromieniony
mówi do wiwatujacych tlumów, ze bezpowrotnie mijaja czasy wyzysku i teraz
bedzie juz sprawiedliwosc...

 Darek Z. (z pewnej przyjacielskiej grupy prywatnej)

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: ladna bajka
ladna bajka

Za siódmą górą, za siódmą rzeką,
Czyli w tych czasach nie tak daleko,
Lecz się posłużę bajkową normą,
Żyła królewna zwana Platformą,
Cnotliwa była aż do przesady,
Ponoć żelazne miała zasady,
Chociaż kręciła ją dęta mowa,
Prezydent albo premier z Krakowa.
Pewien królewicz wciąż u niej bywał,
Imię miał dziarskie, Pis się nazywał.
Miliony ludzi krzepiła wiara
Że będzie wreszcie dobrana para.
Która nam stworzy rzeczpospolitą
Miodem płynącą, mlekiem obfitą,
I że przestaną pociągać sznurki
Różne Czerwone wredne Kapturki.
Jest w demokracji taka zasada,
Że czasem lustra spytać wypada.
A o co spytać? Toż dobrze wiecie:
Kto najpiękniejszy jest na tym świecie?
PiS i Platforma stanęli w szranki,
Wybraniec obok swojej wybranki,
A lustro ważne jak jakiś docent,
Rzecze- PiS wygrał o parę procent!
Tego Platforma nie wytrzymała,
Nogą tupała, piany dostała,
Do tego nagle wzorem macochy,
Zaczęła stroić przeróżne fochy.
Heroldom w mediach trąbić kazała:
`Ślubu nie będzie, takiego wała!
To jawna zdrada, nie będę żoną, Niech Pis się żeni z Samoobroną!
Bo on z tą dziewką niskiego stanu,
Gzi się na skutek chytrego planu!'
Pis jej spokojnie wszystko tłumaczy:
`Cóż, flirt się zdarza, lecz nic nie znaczy.
Ciebie chcę pojąc, choć widzę braki,
Bierz pół królestwa i nie rób draki!'
Lud patrzy na to całkiem zdumiony,
Miał Pis mieć żonę, a nie ma żony!!!
Rządzić samopas trudniej, niestety,
Więc naród tylko wzdycha: `O, rety!'
Platforma gulę ma nieustanną,
Widzi, że może być starą panną
Albo, co gorsze, knując z Komuchem,
Nagle się zmieni w jakąś ropuchę.
Pis, chociaż robi dość tęgą minę,
Cichcem nerwowo przełyka ślinę.
Bo przecież romans z Samoobroną
Nie jest miłością tą wymarzoną.
Za siódmą górą, za siódmą rzeką,
Czyli w tych czasach nie tak daleko,
Platformę zeżarł nadmiar ambicji,
Dziś coś już mówi o opozycji,
Przez cztery lata z miną dość pewną
Zamierza zostać śpiącą królewną.
Pis siadł na tronie, czyli za sterem,
Lecz czy to fajnie być kawalerem?
Wesoło tylko Samoobronie,
Ta chętnie siebie widzi w koronie
Epos się kończy, więc czas dlatego
Ogłosić wreszcie coś radosnego:

Pewnie się zejdą Pis i Platforma,
Choćby na pokaz, choćby pro forma,

Ja nie mam myśli w kolorze sadzy
Miłość zwycięży - miłość do władzy!!!
Gdy nie postąpią jednak roztropnie,
To niech te (wszystkie) kaczki gęś kopnie!

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Bajka(na dobranoc?),nie! - "marszałek i psy" (sik)
Bajka(na dobranoc?),nie! - "marszałek i psy" (sik)
Bajka będzie Mickiewicza i z morałem. Mickiewicza obrałam, bo on ostatnio w
modzie (szczególnie na Białorusi, gdzie służy jako sztandar dla różnych
wywrotowców). Możecie sobie podłożyć, kto w tej bajce jest Panem Marszałkiem,
kto psem (a raczej psami, i to sikającymi!!), a kto wilkołakiem.

Bajka ma morał nieprzyjemny dla marszałka, ale ja już w lipcu przewidywałam,
że igranie z komisją (która jest kuta na cztery łapy) nie wyjdzie mu na dobre
(zbyt mało sprytu u Cimoszki, za dużo ucziwości i hamletyzowania,
charakterystycznych dla naszego obozu). Już na początku wakacji jakbym
przeczuwała, że pojawi się Jarucka...

Ale na razie: Mickiewicz i "Osieł i pies"

"Jeśli chcesz, ośle, by pies kochał ciebie,
Kochajże ty psa" - słowa są Lokmana.
Rozumiał je nasz osieł, boć już nie był źrebię,
Ale z nich drwił. Ta lekkość jak była skarana,
Opowiem dla was, bydłąt potomnych, nauki.

Ten osieł, niosąc jak zazwyczaj juki,
Szedł w ślad za panem; a za nimi z tyłu
Mający nad jukami i bydlęciem dozor,
Ledwie widny w kłębach pyłu,
Biegł pies, wywiesiwszy ozor.
Bogdaj takich dozorców! Przez drogi czas wszytek
Nie tknął się swego podwładnego łytek;
Owszem, bawiąc go, to z boku hercuje,
To się naprzód wysforuje,
Ogonem wciąż dla zachętu
Krętu-wętu.
Szli tak aż do południa.
Pan na skwar narzekał,
Siadł pod drzewem i zasnął.
Tegoć osieł czekał.
Obejrzał się i naprzód darń przy drodze siekał,
Potem postrzygać zaczął czubek miedzy;
Na koniec - przez rów hopsasa -
Widzi się w łące,
Jakoś mimo wiedzy.
Nie znalazł-ci tam przysmaków,
Chwastowiska ni bodziaków,
Lecz koniczyny do pasa.

"Będziesz się miała z pyszna!
Tylko ty, człowiecze,
Zmiłuj się, śpij!" - Tak westchnął i siecze a siecze.

Psu oskoma i pokusa:
"Mój osłosiu, od rana jestem na czczo, mdli mię;
Ty masz wędzonkę w jukach, aż stąd czuć po dymie;
Pozwól, że dam jej całusa.
Wiesz, jak zrobim? Ja stanę na dwie łapy dębkiem,
A ty przyklęknij na jedno kolano".
Nasz egoista, jak:by do muru gadano,
Siecze a żuje milcząc. Aż wreszcie półgębkiem
Wypchanym koniczyną: "Co się tu wałęsasz?
Poszedłbyś, psie, do nogi! Jak Jegomość wstanie,
Da ci się śniadanie!"
Odpowiedzi nie czekał
I obuszcząk znowu
Tak zarwał trawy,
Że aż wygryzł w ziemi dołek,
Klnąc psa, że mu przeszkadza.

Wtem nagle, zza rowu (!),
Błysnął ku niemu parą krwawych świec wilkołek,
Biorąc go na cel i na tuj.
Wtedy do psa: "Bracie, broń, ciuciu, na tu, ratuj!"
A pies: "Ja nie twój Ratuj ani twój pan Broniec,
Nie wrzeszcz i łąki nie tratuj!
Czekaj, aż jegomość wstanie
Na waści obronienie i poratowanie."
W tejże chwili wilk osła dorznął.
Ot i koniec".

Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Temat: Życiowa bajka
Życiowa bajka
( wersja tradycyjna)
Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała
solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę. - "Głupia mrówka" - myślał
konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach. Kiedy
nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i skosztowała
zapasów. Konik polny umarł z głodu i zimna.

(wersja współczesna)
Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała
solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę. - "Głupia mrówka" - myślał
konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach. Kiedy
nadeszły chłody, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów.
Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołał konferencję prasową, na
której zadał pytanie: - Dlaczego na świecie są mrówki z własnym domem i
pełną spiżarnią, podczas gdy inni muszą cierpieć głód i nie mają
dachu nad głową?!!
TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia sinego z zimna konika
polnego i siedzącej przy kominku zadowolonej mrówki. Po
programie Elżbiety Jesionowicz cała Polska jest wstrząśnięta tak
drastycznymi
nierównościami społecznymi. - Jak to możliwe - pyta Monika Olejnik patrząc
prosto w oczy - że w środku Europy na początku trzeciego tysiąclecia jest
jeszcze tyle niesprawiedliwości?!! Dlaczego konik polny musi tak
cierpieć?!!
Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych)
występuje w głównym wydaniu Wiadomości i oskarża mrówkę o nacjonalizm,
szowinizm i konikofobię!
Maciej Czereśniewski wraz z nowo powstałym zespołem śpiewa
protest song "Nie łatwo być konikiem". Piosenka błyskawicznie zdobywa
pierwsze miejsce na listach przebojów. Lider na krajowym rynku jednorazowych
chusteczek notuje rekordowy wzrost sprzedaży.
Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w
pierwszym dniu kalendarzowej zimy. Frakcja młodych koników polnych przed
domem mrówki organizuje pikietę pod hasłem "Każdy chce żyć".
Stowarzyszenie Życie i Pracowitość publikuje na stronie
internetowej memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w
których mrówki mają klucze do spiżarni.
Zaproszony do studia cyklicznej audycji "Co z tą polaną?"
charyzmatyczny przywódca partii polnej pyta, czy nie warto
sprawdzić w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki status w kraju, w
którym jest tak dużo biedy; - "Należy wprowadzić podatek, który wyrówna
szanse wszystkich mrówek i koników" - postuluje.
Prezydent wraz z żoną w specjalnym oświadczeniu zapewniają
obywateli, że zrobią wszystko co w ich mocy, aby przywrócić wiarę w
sprawiedliwość. Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala
ustawę, która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku
nadmiar zapasów do Centralnego Spichlerza.

20 lat później...

Konik polny zjada resztę zapasów mrówki. W telewizorze,
który kupił za pieniądze ze sprzedaży jedzenia widać nowego przywódcę,
który rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie
mijają czasy wyzysku i teraz nareszcie zapanuje sprawiedliwość.

Jesli chcesz wiecej...... To proste - włącz telewizor!!!
Wyświetl wszystkie posty z tego wątku



Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 221 wypowiedzi • 1, 2, 3

My love story...