![]() |
|||||||
![]() |
![]() |
||||||
|
|
|||||||
![]() |
aaaaWidzisz wiadomości wyszukane dla słów: co robicie z zabawkamiaaaa
Temat: Plastikowe uklady scalone? tomass wrote: Zastanawiam sie, czy ten autor nie naczytal sie za duzo literatury S-F? A moze rzeczywiscie jest taka technologia planowana? Jesli tak, to moze moglby mnie ktos poratowac linkami coby sobie troche wiecej na ten temat poczytac? :) Linkami nie sypnę, ale wiem o tym trochę. Ta technologia jest już osiągalna na skalę laboratoryjną i trochę wdrożone jest to w produkcję. Z tym że nadawać się ona może do robienia zabawek i gadżetów. Polega na nanoszeniu na zasadzie druku ink-jet specjalnych "tuszy" Parametry elektryczne takich polimerów mające związek z szybkością Niektóre z tych związków dają możliwość konstrukcji diod świecących co Podsumowując - zabawkę czy inny bzdet zrobisz. I to super tanio. TP. Temat: Tak bylo!: czyli historia nawiekszego i prawdziwego spisku - [dluugie] On Tue, 14 Aug 2001 02:15:34 +0200, "Mike" <mj@poczta.onet.pl wrote:
Delfino Temat: Gdzie w Warszawie kupie materiał pluszowy? na pluszaka?
Bożenka :-) Temat: Gdzie w Warszawie kupie materiał pluszowy? na pluszaka? Bozena wrote: "Piotr Leszczynski" wrote in message... | Gdzie w Warszawie kupie materiał pluszowy? na pluszaka? Jeśłi jeszcze nie znalazłeś, to zapytaj u dziewczyn na
Bożenka :-) pozdrawiam Temat: Raport UNICEF o handlu dziećmi firma disney (i inne) zatrudnia dzieci (haiti, chiny) zdarza sie ze pracuja po 15 godzin na dobe, w nieludzkich warunkach dostaja po kilkanascie, kilkadziesiat centow na godzine. robia zabawki. w pakistanie (nasz sojusznik) dzieciece niewolnictwo jest w zasadzie legalne itd. o tym o czym pisze ten raport to 20 lat temu emir kusterica film nakrecil. ale sie obudzili. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Rokita o wiązaniu sznurkiem, klejeniu na ślinę... Adam Słodowy (ur. 3 grudnia 1923 w Czarnkowie) - polski popularyzator majsterkowania, przede wszystkim znany jako autor i prowadzący popularnego w latach 60. i 70. XX wieku polskiego programu telewizyjnego dla młodzieży Zrób to sam. Program był częścią niedzielnego Teleranka; autor prezentował w nim osobiście, jak z ogólnie dostępnych rzeczy (zużyty wkład do długopisu, blacha z puszki itp.) robić zabawki i przedmioty użytkowe. Program był nadawany przez 24 lata od 1959 do 1983, łącznie wyemitowano 505 odcinków. pl.wikipedia.org/wiki/Adam_S%C5%82odowy Moje pierwsze skojarzenie. ;) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Szarża Kulczyka Zabawki dla Giertycha Obojętnie czy Kulczyk jest porządnym człowiekiem, czy złodziejem, nie będzie pozwalał z siebie robić zabawki oszołomowi żądnemu pozycji, pieniędzy i władzy. No a że się zna z Kwachem to dalszy ciąg tej sprawy. Ostatecznie znajomych a zwłaszcza dobrych znajomych się nie podkłada. ;))) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Romet chopper 250 v Zipp raven 250 Potasie-nie umieraj.Nie od razu.A pocierp jeszcze z nami.Jakaś nowa badziew na rynku a Ty już sznura szukasz.Gdyby tak każdy szedł na łatwiznę to iluż by wyginęło od zupek chinskich,butów co parzą,ręczników co farbują,latarek co nie świecą,petard co falstart robią,zabawki od Mikołaja co rozpakowana nie zadziałała....i długo by jeszcze wyliczać.Czepiam się -wielbiciele chińszczyzny? Nie,przypominam tylko ogólnie znane przypadłości jako FRAGMENT WIĘKSZEJ CAŁOŚCI.A z tych wypocin nędznego piewcy- tylko Daria OK ! Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: co GŁUPIEGO napisaliście na maturze? ja z kolei wymyślilam ze z PCV to można robić zabawki do pisakownicy dla dzieci :):) ( bo sie nie połamią ) :D:D natomiast z polietylenu kochani, mozemy robić NARZĘDZIA DO MIESZANIA KWASÓW W FABRYKACH :D;D i ja serio nie mialam pomyslu co z tym polietylenem mozna zrobic ;p Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: ojciec? Znam takie dziecko "Okazjonalnie" kochane przez ojca. Ojciec czasem był , czasem znikał. Realnego wsparcia - zero, za to sporo wyjazdów i prezentów. Alimentów - zero. Drogie ciuchy ,jak mu się przypomniało- owszem. Dziewczyna jest bardzo niepewna siebie, miała depresję, fatalne układy z chłopakami (pozwalała na podobne zachowania - rozstania na trochę itp). Nie polecam. Lepszy dobry ojciec nie-biologiczny niż biologiczny "władca marionetek". Nie pozwól ze swojego dziecka robić zabawki. Lepiej zajmij się swoim życiem - na pewno znajdziesz kiedyś mężczyznę, który zasłuży sobie na zaszczytne miano ojca twojego dziecka. Bo ojciec to ten co WYCHOWUJE a nie kupuje raz do roku prezencik. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Trzy miesięczne dziecko nie chce jeść z butelki Witajcie. Miałam podbny problem. moj synek nie chcial butelki. lekarz kazal dokarmiac, bo mialam za malo pokarmu a maly szkrab robil awantury i nie akcedptowal nic poza moja piersia. podawalam mu rozne butelki i skonczylo sie na tym, ze zassal zwykly lateksowy smoczek ale dopiero po dwoch tygodniach staran. Przed kazdym karmieniem piersia podawalam mu na moment butelke, do pierwszej oznaki niezadowolenia. Potem od razu piers. Potem jak z moim mlekiem bylo naprawde zle a maly byl caly czas glodny, to pokazywalam rozne zabawki, robilam z siebie posmiewisko, tak aby odciagnac jego uwage i aby mimo wolnie ssal. Udalo sie, ale byly to bardzo ciezkie 2 tygodnie. Zycze powodzenia, uda sie tylko musiecie byc wytrzymale i konsekwentne. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Biopaliwa w całkiem nowej wersji! jeśli rolnikom chodzi o forsę,to niech zaproponują dodatkowe dotacje do rolnictwa.A nie wyduszać je tylnymi drzwiami.Problem stoi na głowie.Te dodatki mają takie "plusy" -droższe paliwo,mniejsze wpływy z akcyzy,gorsza prasa silników.Jedynym plusem jest dodatkowa robota dla rolników.Dlaczego to stoi na głowie?.Problemem wsi nie jest gdzie upchnąć dodatkową żywność (np. w benzynie).Problemem gdzie ,do jakiej nierolniczej działalności przesunąć masę ludzi ze wsi.Podobnie na wsi chińskiej.Alem tam wieśniacy robią zabawki na eksport do USA i UE.Ich dzieciaki będą już poza rolnictwem.Czy ktoś potrafi wytłumaczyć to lepperom i kalinowskim? Jeśli dojdzie do uchwalenia tej ustawy,to z pewnością 90% dodatków zostanie sprowadzona z UE (bo są tańsze choćby przez dotacje).My będziemy płacić więcej za paliwo i silniki,a zyska farmerwe Francji.Jak to mówią o Polakach? I przed i po głupi.Żywy przykład Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Szyjecie same? Szycie dla lalek... ojej:) też przez to przechodziłam:) i robienie miniaturowych sweterków (pierwsze robótki na drutach i szydełku:)) aż się łezka w oku kręci;] moja lalka nie miała ni jednej rzeczy kupionej :P zawsze chciałam też mieć domek dla lalek, ale mama mi nie chciała kupić (twierdziłą, że nie będzie tyle pieniędzy wydawać na różowy kicz;P bardzo płakałam, chociaż teraz też bym tego nie kupiła... ;)) zamiast tego zrobiła dla mnie i dla siostry domek z pudełek po butach i innych kartonów (chyba z tego, nie pamiętam za bardzo... :) i zabawa była super! :) w ogóle robienie zabawek dla dzieci to super sprawa:) w końcu bardziej pamięta się zabawkę zrobioną przez mamę/tatę/babcię niż kupioną :) dla swoich dzieci też planuję robić zabawki a nie kupować te tandetne bardzo często plastkiki... ale to inna sprawa:) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Sale zabaw-Warszawa Polecam Eldorado na Bemowie sama do tej pory korzystam. Można spokojnie pobawić sie z dzieckiem lub wyjść do sklepu. Małe klubiki nie sprawdziły się w moim przypadku. Po prostu nudno i nie ma co robić. Zabawki takie jak w domu. Imitacja placu zabaw.Słowem minimalizm. Polecam również zajęcia w Kampanilli przy stacji metra Stare Bielany. Mają stronę www.kampanilla.pl Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: poradźcie... Ja też jestem bardzo zżyta z moimi siostrami, a ponieważ los nas rozdzielił - ciężko się żyje. Miałyśmy jeden wspólny pokój, były kłótnie, były nocne pogaduchy, bardzo mi tego żal. Najmłodsza jest teraz w klasie maturalnej, można już z nią normalnie pogadać, fiu bździu minęło ;))) Ponieważ nasza rodzinka nie należała do najbogatszych - byłyśmy zmuszone wymyślać różne zabawy, robić zabawki samemu (w sklepach nie było dużo, gdy urodziła się średnia - jest w Twoim wieku) - czasem sobie patrzę na piękne lale mojej młodej i myślę, że te nasze dzieci mają i lepiej i gorzej ;) A że czasy inne - gorsze pewnie, niebezpieczne. Choć to nie znaczy, że kiedyś była sielana - jako 7latka miałam traumatyczne przeżycie z pedofilem i być może dlatego należę to matek "bojących się". Po prostu wiem czym to pachnie. Jako dziecko i nastolatka przyrzekłam sobie, że moje dzieci nie będą mieć tyle obowiązków co ja i jestem konsekwentna - co za dużo... Co nie znaczy, że małą we wszystkim wyręczam, bo swoje obowiązki ma i z lektury forów wiem, że choć dla mnie w normie, to wiele starszych dzieci ma więcej luzu. Ja jednak stawiam na niezależność i nauczenie dziecka radzenia sobie w różnych okolicznościach. Oczywiście wszystko wg predyspozycji i możliwości ;) pozdrówki i dobrej nocki lidka Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Dzis obejrzalam "Slodki domek" na Solaczu Jeśli zależy ci na mniejszych grupach(max 18) to polecam przedszkole społeczne Kolorowe listki. Cena też atrakcyjniejsza .Obecnie 380 zł. Kucharz gotuje na miejscu i to dla wielu alergików na różne produkty. Ponadto jest oferta dla rodziców szukających odmiany od kolorowych plastikowych zabawek .Wszystko tam jest z naturalnych materiałów. a panie same robią zabawki .Włóczkowe lale i inne prześliczne zabawki sprawiają że przedszkole ma klimat. Polecam Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Czy robicie zabawki dla swoich dzieci? Czy robicie zabawki dla swoich dzieci? Cześć, Pytanie jak w temacie. Ja zrobiłam dla synka kuchenkę z dużego pudełka. Ma dwa palniki i otwierany piekarnik oraz pokrętła z guzików. Mały był zachwycony, bo było to w okresie jego fascynacją gotowaniem. Mając kuchenkę mógł sam "gotować" jedzonko misiom. Oczywiście mogłam kupić kuchenkę w sklepie, ale po pierwsze chciałam trochę zaoszczędzić (chociaż jak podliczyłam koszty związane głównie z samoprzylepnym kolorowym papieram to się okazało, że te oszczędności są raczej niewielkie :) w cenie zużytego papieru mogłam kupić małą zabawkową kuchenkę), po drugie jestem przeciwna kupowaniu dziecku dużej ilości zabawek (co zachcianka - to nowa zabawka), a po trzecie robienie kuchenki było dla mnie niesamowitą frajdą. Teraz planuję zrobić synkowi aparat fotograficzny i kamerę. Umiem też uszyć osiołka z ceraty, wypchanego watą (pamiętam to jeszcze z zajęć praktycznych w podstawówce) i szmacianą lalkę - ale to może jak będę miała córeczkę, bo Kajtka raczej ceratowy osiołek by nie interesował. A jak to jest z Wami? Robicie coś dla swoich pociech, czy wszystko kupujecie w sklepie? Czekam niecierpliwie na Wasze odpiwiedzi. Pozdrawiam Sally Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: GALERIA ARTYSTYCZNYCH MAM Wczoraj wysłałam na Rękodzieło i Ozdoby zdjęcia szmacianego pieska i, jak to tej pory, nie doczekał się on ani jednego komentarza :((( Buuuuu :((( Kochane Artystyczne Mamy, proszę choć o jeden komentarz, bo jakoś tak głupio... :) Żeby było śmieszniej, to dumna byłam (i jestem nadal :)) z tego pieska, jak nie wiem co! Projekt i pomysł był całkowicie mój, wykonanie oczywiście też. Pewnie nie jestem obiektywna w ocenie. Proszę o konstruktywną krytykę. Pozdrawiam I. PS. Jakoś mi się ostatnio spodobało robić zabawki :) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Nowe forum - Sami Robimy Zabawki Nowe forum - Sami Robimy Zabawki Kilka dni temu trafiłam na takie nowe forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40031 Piszę o tym, bo temat robienia zabawek jest chyba bliski Artystycznym Mamom :) Chciałabym zdobyć nowe doświadczenia w robieniu zabawek. I oczywiście nauczyć się czegoś nowego. Mam nadzieję, że forum się rozwinie. Może trochę w tym pomożemy? :) I. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: na poprawę humoru :)) na poprawę humoru :)) Dawno, dawno temu Mikołaj szykował się do odlotu. Już od początku jednak coś mu nie wychodziło... Najpierw okazało się, że najlepsze elfy są na zwolnieniu, a zastępcy nie radzą sobie z robieniem zabawek. Mikołaj, obawiając się że nie zdąży, poszedł do stajni. Okazało się, że 3 najlepsze renifery są w ciąży, a Rudolf i Dzwoneczek przeskoczyły płot i uciekły Bóg wie gdzie. Zdenerwowany poszedł się napić brandy i filiżanki kawy. Okazało się, że nie ma alkoholu, bo chore elfy go wypiły (dlatego były chore). Postanowił, że zrobi sobie kawę. Jednak do kuchni weszła pani Mikołajowa i oznajmiła, że jej mama przyjeżdża za dwa dni. Mikołaj z szoku wypuścił puszkę z kawą i filiżankę. Kawa i odłamki zasypały podłogę. Poszedł po szczotkę, ale włosie zjadły myszy. I wtedy, gdy Mikołaj był już maksymalnie wkurzony, zadzwonił dzwonek do drzwi. Otwiera, a tam stoi uśmiechnięty aniołek trzymający choinkę. Mówi wesolutkim głosem:-Wesołych Świąt, Mikołaju! Mam dla ciebie choinkę, prawda, że jest piękna? Gdzie mam ją wsadzić?? ... I stąd się wzięła tradycja aniołka na czubku choinki ...... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Boże Narodzenie -wiersze,wierszyki Robimy zabawki Robimy zabawki A.Świrszczyńska Ciach, ciach nożyczkami I bałwanek jak aksamit Mig, mig igła skacze Będą lalki i pajace Świnka z jajka z waty anioł Hej pracuje Marek z Hanią Już gotowy łańcuch i szopka Szach mach ot i kropka Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Zabawki Zabawki Zapraszam wszytkie osoby robiące, lub te które chcą zacząć robić zabawki na nowe forum "Sami robimy zabawki" forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40031 Zapraszam wszytkich chętnych do wymiany doświadczeń Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Ej, JAK BYŁO??? Tworczo :-) Ja juz dotarlam do domu. Bylo swietnie . Uczylysmy sie robic zabawki ze slomy, bibulki i z oplatka. Ze slomy gwiazdki, aniolki, kogucika... Dzis juz nie dam rady, ale jutro robie konika, podejrzalam na choinece jak jest zrobiony ))) Pani opowiadala tez jak sie preparuje slome. Wczoraj bylam na warszatach jak sie robi w domu piwo i musze przyznac, ze z piwem jest latwiej niz ze sloma I jezyki robilysmy, jejciu ile to zwijania! Aha, poniewaz dzieczyny wypytywaly o kwuatki z bibulki i pani z muzeum widziala to zainteresowanie, to byc moze beda kiedys warsztaty kwiatkowo-palmowe. pozdrawiam zielony_listek Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: pytanie do robiących kartki ale może nie tylko ? sprobuj :) ja uzywam ostatnio korka, a dokladniej z podkladek pod kubki korkowych wycinam odpowiednie kwadraciki za jakies 6 podkladek zaplacilam ok 2zl, a nawycinac sie mozna ze hoho wczesniej podklejalam "pianke" jest kolorowa, w arkuszach A4, jak blok. ale to juz koszt ok 15zl za 10 roznych kartek /w papierniczych bywaja, pianka sluzy m.in. do robienia zabawek itp/. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Nowe forum - sami robimy zabawki Nowe forum - sami robimy zabawki Witam,mam nadzieje ze nie ąłdmei żadnej zasady, ale chciałabym zaprosik osoby zajmujące się twozreniem zabawek wszelkiego rodziaju (kukiełki,lalki, misie, maskotki) na forum. Sama dopiero zaczynam i przyznam , zetrudno znaleźć mi jakieś łatwe do zrozumienia podpowiedzi. Wszystkich którzy chca sie wymienic doświadczeniem, i wszystkich któży tak jak ja chcą zacząć serdecznie zapraszam. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40031 Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: kim jesteście? A ja właśnie powoli studiuję resocjalizację - ze specjalizacją praca socjalna ))) Trochę pracowałam też w tym "zawodzie". Wogóle to jestem po liceum teatralnym. Od kilku lat pracuję jako kostiumograf (zlecenia dla filmu, bractw rycerskich, osób prywatnych itp) - ale to praca "sezonowa", przez jesień i zimę nie dzieje się nic I prawdę mówiąc marzy mi się praca właśnie przy terapii zajęciowej albo po prostu prowadzenie kursów robótkowych (np. robienia zabawek)... kto wie, może kiedyś sie uda Aha, jak dobrze pójdzie to niedługo będę też inspektorem TOZ-u... może już w przyszłym tygodniu nawet Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Jak zainstalować NO CD do The Sims 2 Open For...?? zanim zaczniemy ze sklepem, mozemy nauczyc sie ukladac kwiaty, robic zabawki drewniane i elektryczne:) wg mnie najbardziej sie oplaca elektronika. jezeli sim ma zlota range - moze stworzyc robota. koszt 3000 cena w sprzedazy okolo 6000 (chyba, bo moglam sie pomylic;) ). robota mozna tez uruchomic i bedzie on czlonkiem rodziny:D Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: cos o pracy kama napisala ja przepisalam;) :D no a ja lece po kolei po nowych watkach i nie doszlam do tego i tam sie dopisalam <lol> to moze zacytuje;) zanim zaczniemy ze sklepem, mozemy nauczyc sie ukladac kwiaty, robic zabawki drewniane i elektryczne:) wg mnie najbardziej sie oplaca elektronika. jezeli sim ma zlota range - moze stworzyc robota. koszt 3000 cena w sprzedazy okolo 6000 (chyba, bo moglam sie pomylic;) ). robota mozna tez uruchomic i bedzie on czlonkiem rodziny:D Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Czy macie tez problemy z gazeta/forum? Mis byz zdecydowanie najlepszy - te kartonowe srodki do robienia "zabawek"... Ech... A ze swiata mlodych mozna bylo wycinac komiksy i wklejac je do zeszytu;))) Fajna zabawa byla...:) Byly tez jeszcze takie ksiazeczki na jakis tam temat, ktore nalezalo nabyc, a potem kupowalo sie jakies tam naklejki. Z tym, ze najciekawsze bylo to, ze naklejki byly z roznych dziedzin i trzeba bylo kolejny zeszyt tematyczny kupic... Pamietacie to?? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: macie jakis pomysl??? E-bay to jest swietne miejsce zrobienia pieniedzy, ale jesli sie cos tworzy samamu i sprzedaje. Mozna pozbyc sie paru gratow i dostac za to pare dolarow ale to nic innego jak "garage sale". Ludzie z drygiem artystycznym projektuja sztuczna bizuterie, robia zabawki dla kotow itp i sprzedaja na e-bay. Niektorzy bardzo dobrze na tym wychodza. Jesli cos sie podoba, cena moze znacznie przekroczyc koszt materialow i pracy, a ile dostaniecie za taka ksiazke? Jesli to nie jest aktualny podrecznik szkolny, to grosze. Kto wie - moze nawet bedzie mozna sie z tego utrzymac i pracowac na wlasny rachuneK? Inny plus to to, ze takie doswiadczenie jak najbardziej mozna wpisac na resume. Wszysto zalezy od tego jak sie to przedstawi na resume. Przyszli pracodawcy pomysla, ze jestescie kreatywne i przedsiebiorcze. Przychodza mi jeszcze do glowy pomysly dla osob, ktore maja talent do pisania albo znaja sie na projektowaniu stron na internecie. Jedno i drugie mozna robic z domu. Pisac mozna nawet dla polonijnej gazety takiej jak Nowy Dziennik - Weekend. Nie placa duzo, ale zawsze cos. Do projektowania stron trzeba teraz wiecej umiejetnosci niz tylko HTML ale jesli ktos lubi komputery, to mozna sie nauczyc. Poza tym mozna studiowac on-line. Tylko trzeba uwazac z wyborem szkoly. Co prawda to nie praca, ktora przynosi pieniadze a wydatki, ale w przyszlosci zaprocentuje lepsza praca. Powodzenia :-) PS Czy wrzucic to na Mamy w Stanach? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Wielkanoc czy Boze Narodzenie? Zgadzam się z Tobą całkowicie. Dla mnie Wielkanoc to nie Święta ale parę dni spędzonych z rodzinką i pyszne jedzonko. Natomiast od małego już od października wyczekuję niecierpliwie Bożego Narodzenia. Kiedys to już zaczynałam w tym czasie robić zabawki na choinkę no ale jakoś mi to z wiekiem przeszło :))) Buziaki wielkanocne, Kasia Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Jak były prezydent Katowic żyje w areszcie po co o tym piszesz skoro ma jak każdy osadzony? Szukasz taniej sensacji czy kopiesz leżącego? Nie bronię tutaj nikogo ale czy nie większym problemem jest ten prysznic raz w tygodniu? Dla Ciebie sensacją jest, że "łysy grubas" nie chodzi na siłownię, czy że nie robi zabawek z drewna dla dzieci? Co Twój artykuł wnosi do sprawy, gdzie konkrety - napisz kogo jeszcze zatrzymano, komu pozwolono wpłacić kaucję, co i gdzie robili niech i oni nie pozostaną anonimowi... Fasolka po bretońsku - jego ulubiona.... muszę się położyć by osiągnąć poziom Twego artykułu... Sensacje godne Faktu... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Jak były prezydent Katowic żyje w areszcie hehe, sama pipy To naprawde straszne, ze nie moze brac prysznica raz na dzien. Ojoj, tak mine to wzrusza. A w misce to nie laska? Na obozie harcerskiem kiedys byliscie? A co do taniej sensacji, to mi serce sie raduje jak czytam, ze nareszcie kogos spotkala kara pomimo ze ma znajomosci i pieniadz. Czemu nie chodzi na silownie? Bo przez ostatnie 10 lat sie wozil samochodem, a 5 kg ziemniakow to juz wyzwanie. Czemu nie robi zabawek dla dzieci, bo ziemniaki obiera w diament. Ludzie co z wami? Okradaja was to wam zle, lapia zlodzieji to wam zle, strzelaja do policjantow to wam zle, policja strzela tez wam zle. CZEGO WY CHCECIE?? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Planujesz ślub? Poproś gości o pieluchy zamiast... nie zgadzam się z poprzedniczką a to dlatego iż pracowałam w domu małego dziecka i wiem jakie tam panuja realne warunki. owszem państwo POWINNO zapewniać podstawowe rzeczy dla takich placówek ale pomyślcie... kwota na wyrzywienie więźnia jest kilka razy wyższa niż nastolatka w domu dziecka. kiedy ja przekazywałam dary z mojego slubu w postaci papmersów, kosmetyków, ubranek to dyrektorka tak bardzo dziękowała i opowiadała, że w tym roku znów obcieli fundusze i musi teraz dokladnie oglądac każda złotówkę. nawet na badania do książeczek nie miała pieniędzy. zastanówcie sie prosze co piszecie... domy dziecka raczej nie kupuja podopiecznym zabawek ale robią to firmy które puźniej wieszają sobie w holu zdjęcia biednych dzieci z domu dziecka z masą zabawek bo to lepiej wygląda na ścianie niż te same dzieci z pieluchami czy kosmetykami. rodzi się masa alergicznych dzieci i domy dziecka skądś musza brać pieniądze na te wszystkie masci, kremy i specjalne zasypki. gdyby kazdy kto tak myśli jak moja przedmówczyni popracowali troche społecznie w takich placówkach na pewno zmienili by zdanie. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Najgorsza uczelnia wyższa we Wrocławiu ?? No dobrze, ale gdybym poszedł na specjalność "edukacja wszesnoszkolna" i planował prace w zawodzie przedszkolanki to chciałbym się nauczyć nie tylko teorii, ale mieć też zajęcia praktyczne. Gdyby takie zajęcia były na kierunku ekonomia czy dziennikarstwo rzeczywiście byłoby to podejrzane. Znam dobrze tę uczelnię i argumenty merytoryczne mogę analizować, ale na razie mam tylko mało przekonującą tezę: że uczelnia X jest okropna, ponieważ na jednym z przedmiotów uczy przyszłe przedszkolanki robienia zabawek dla dzieci. Mnie to nie przekonuje. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: ktoś szydełkuje? nie mam galerii, ostatniego miśka w sweterku w paski zabrała mi wczoraj koleżanka :(, która przyszła z niezapowiedzianą wizytą. Trochę zdjęć moich pokracznych wyrobów mam w moim uszkodzonym laptopie. Jak tylko wróci z naprawy, to coś wrzucę. ALe nie ma się czym chwalić, bo te zabawki są strasznie toporne. :) Początkowo próbowałam zrobić serwetkę, ale to było za trudne, wychodziły jakieś obłe kształty - zdecydowałam się więc pójść za ciosem i robić zabawki. Ostatniego miśkiego robiłam w sobotę do 5 rano. Korzystałam z tego, że w domu byłam sama mogłam słuchać sobie muzyki, pić wino i dziergać. To mnie całkowicie odstresowuje... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Debata społeczna "Jaka przyszłość Biblioteki" Wyobraźcie sobie Państwo, że: DZIECKO - razem z rodzicami lub klasą wybiera się na przedstawienie na podstawie lektury szkolnej; - uczęszcza na kółko plastyczne gdzie słucha bajek i baśni oraz maluje ilustracje do opowieści; - zapisuje się do kółka teatralnego, gdzie dzieci bawią się w przedstawianie postaci z wierszy i bajek; - korzysta z Internetu pod okiem wychowawcy, który uczy jak obsługiwać programy komputerowe; - uczy się jak budować latawce, wycinać z papieru, robić zabawki. GIMNAZJALISTA, STUDENT - uczy się i szuka materiałów w przyjemnym pomieszczeniu zwanym czytelnią; - nie musi jeździć do stolicy i kupować drogich książek; - ma dostęp do komputera oraz Internetu; - uczęszcza na kurs obsługi komputera; - uczestniczy w zajęciach koła fotograficznego; - uczy się i bawi na kółku dziennikarskim; - spotyka się na wieczorkach literackich, gdzie liczy na pomoc w wyborach czytelniczych oraz spotyka się z autorami książek; - uczestniczy w konkursach; DOROSŁY - przychodzi na organizowane wystawy malarstwa, fotografii, hobbystyczne; - spotyka się na kółku fotograficznym; - uczestniczy w kursie komputerowym, fotograficznym, dla nauczycieli; - spotyka się z innymi żeby odnaleźć zaginione historie w kole dla miłośników Legionowa; - spotyka się z poetą, pisarzem; - korzysta z giełdy książek i podręczników; - spędza miło wieczór w kole miłośników książki... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Rzućcie okiem na Allegro teraz już takich zabawek nie robią aż mi się łezka w oku zakręciła, toż ja się na takich wychowałem:))) www.allegro.pl/show_item.php?item=55871763 Ale przyznam, że swojemu dziecku jednak czegoś takiego bym nie kupił. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: zabawki, mebelki, sprzęty z których wyrosły dzieci zabawki, mebelki, sprzęty z których wyrosły dzieci Mam pytanie- co robicie z zabawkami, którymi już nie bawią się Wasze dzieci? Chodzi mi o np matę edukacyjną z której maluch już wyrósł, grające zabawki. Krzesełko do karmienia, kołyska czy leżaczek też zalegają mi w piwnicy i zamierzam zrobić z tym porządek. Czy jest w Opolu jakiś komis lub sklep? Z góry dziękuję za odpowiedź Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Cicha noc, święta noc, pokój niesie..... Odnalazłam piękny wiersz pani Zofii Piętki... Moje wigilie. "W żłobie leży, któż pobieży Kolędować..." I kolędowali-szli z gwiazdą Od domu do domu Niosąc radość narodzenia... A dzieci? Któż z nas nie pamięta Czaru grudniowych wieczorów, Gdy pochyleni nad stołem Kleiliśmy bibułkowe łańcuchy, Dziecięcą wyobraźnią Czepialiśmy tancerki Na zielonych gałązkach... Wydmuszki zamieniały się W groźnych piratów W złoconych kryzach Z atramentową urodą, A nad wszystkimi Górował anioł srebrnopióry I gwiazda Zwiastująca wigilię, Stół wigilijny, opłatek i siano... Oplatek niosący radość przebaczenia I ten najpiękniejszy z naszych zwyczai- Jedno wolne miejsce Dla tych,co ich daleko Życie zatrzymało. Któż nie pamięta opłatka W ręku ojca... I łez w oczach matki... I kolędy "Lulajże Jezuniu..." Dziś się nie robi zabawek z papieru, Zabrakło kolędników... Ale nich pod obrusem zaszeleści Siano, Niech zapłoną choinki W każdym polskim domu, Niechaj klękną przy żłobku I starzy i młodzi, I niech śpiew popłynie prastarej Kolędy- Prastarej kolędy "Bóg się rodzi..." Czujecie? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Janusz Cygański zostaje, czyli dymisje w zawies... Co roku przed świętami przywozimy dzieciaki na lekcje muzealne do Olsztynka. Wszyscy pracownicy merytoryczni Muzeum przygotowują te lekcje. W tym roku dzieci uczyły się robić zabawki na choinkę ze słomki, bibułki i wydmuszek a jeszcze uczyły się robić ciasto na pierniki. Na koniec częstowano nas pysznymi pieczonymi w muzeum pierniczkami. Czy takie zajęcia wg. zwierzchników Pana Dyrektora Juszczyńskiego to nieprawidłowość i powinien odejść ?? a w sezonie letnim dużo dzieje się w Skansenie, bywam tam często, nigdy nie widziałam władzy z Olsztyna. Co za zamęt władze wprowadzają po co !! Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: pomocy!!!! :) mialam 2 chomiki i pare myszek zawsze to samo gryzienie klatki. Mysle ze chodzi Tobie nie o uszkodzenia klatki(co najwyzej zdrapie farbe) lecz o ten drazniacy w nocy dzwiek ;), gryzonie robia to tylko i wylacznie dlatego ze nudzi im sie w klatce i chca zwiedzac Twoje "4 katy" po prostu to zwierzaki nocne i chca myszkowac po calym mieszkaniu :) Rada: wypuszczaj (w miare mozliwosci) chomika po pokoju lub bierz czesto na rece mozesz takze kupowac rozne tunele lub sama robic zabawki. jezeli zdecydujesz sie na akwarium koniecznie powkladaj galazki hustawkki itp wtedy nie bedzie halasu a chomik bedzie rownie :szczesliwy" :) pozdrawiam A. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: pozwolenie na psa poniżej 3kg! Wylewacie psa z kapiela Owszem, mam yorka. Owszem, prawie wszedzie z nim chodze, czasem trzymam go na reku, czasem w torbie do przenoszenia zwierzat, czasem na kolanach. Nie wszedzie akceptuja psy, ktore chodza na wlasnych nogach, a psa wlozonego do torby albo trzymanego na rekach mozna prawie wszedzie ze soba zabrac, a ja nie po to mam psa, zeby w domu sam siedzial. Pies potrzebuje bliskosci czlowieka, przy moim trybie zycia nie bylabym w stanie tej bliskosci zapewnic duzemu psu, dlatego mam malego pieska. Nie robie i nie zamierzam z niego robic zabawki, jest traktowany jak kazdy inny pies, jestesmy zapisani na szkolenie, ale majac do wyboru - pies zostaje sam w domu albo psa zabieram ze soba, wole te druga opcje, nawet jesli to oznacza trzymanie psa na kolanach i skupianie na sobie spojrzen typu "o, nastepna pancia z pieseczkiem". Ktos woli sobie sprawic wielkiego brytana - okej, jego sprawa, problem zaczyna sie kiedy brytan zostaje w domu na caly dzien i sie nudzi albo i teskni. Ja wole malego pieska, ktorego moge zabrac ze soba, pod pacha, praktycznie wszedzie. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Staraczki z naszej Paczki :) cz.2 Joanna ja już nie mam siły na wojnę z Madzią o nieruszanie moich rzeczy. Dziś po jej kolejnej akcji złapałam jej zabawkę i wyrzuciłam przez balkon na podwórko. Powiedziałam jej, że mi przykro kiedy ona niszczy moje rzeczy i że ma tego nie robić. Zabawki jej nie oddałam, ża to naszykowałam sobie worek na śmieci i zapowiedziałam, że za każde złe zachowanie będę wyrzucała jej jedną zabawkę. Jest ich już kilka w worku. Zobaczymy co będzie dalej. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Kto planuje poczęcie VII-IX 2004 - PART 3 Czytałam książkę "Jak wychować szczęśliwe dziecko": nie ma szans na takowe, jeśli nasze WEWNĘTRZNE dziecko nie będzie uszczęśliwione )) Więc myślę, Kiciaku, że Wasze będzie miało z Wami dobrze! Ach, kiedy ten jutrzejszy poranek... tylko, że ja prawie na końcu łańcuszka (( PS. Czy robicie zabawki na choinkę? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: auta akumulatorowe- warto? Myślę, że musisz przetestować sama na swoim dziecku - jak większość rzeczy, niestety. I to nie u kogoś, bo u kogoś to i mój mały jeździ. Robiłam kilka podejść - najpierw wielkie auto, ale celowo tylko 6V i sterowanie polotem przez rodzica na wszelki wypadek. Potem jeep a następnie quad na akumulator. Niestety, mój mały nie lubi zabawek, które robią coś za niego, nawet pociągi, które same jeżdżą (na baterie) wyrzuca. ) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Patrzcie jaka kolekcja! Co robicie z zabawkami? A co robicie z maskotkami w stanie bdb lub innymi nie firmowymi (lalki, klocki,...)? Chciałam oddać do przedszkola, ale Pani mi powiedziała, że biorą tylko nowe! Mam zestaw warzyw z wagą, zestaw miotełka z przyrządami do sprzątania, co z nimi robić? Szkoda mi to wyrzucać na śmietnik, a nie mam komu oddać. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: prezent dla niemowlaka 1. zawsze ubranka sie przydadzą, tylko trzeba rozmiar ustalic. 2. moj 7 mies. synek uwielbia swoj chodzik, który dostał od cioci-pediatry, wiec jesli rodzice dziecka nie sa przeciwni, jest to fajny prezent. 3. w tym wieku interesuje wszystko co sie rusza, gra, nieruchome i ciche zabawki szybko sie nudzą. u nas forore robią zabawki interaktywne, np: www.allegro.pl/item648852723_gitara_z_ulicy_sezamkowej_sezame_street.html Nietety nie mozna przyciszyc albo wyłączyc dźwieku, a warto zwrócic na to uwage przy zakupie dla dobra rodzicó Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: czy ktos slyszal o marce sterntaler marka niemiecka ceny dosc wysokie, jakosc super, wzornictwo sliczne robia zabawki, naczynia, bielizne itp sterntaler.de/ stronka jest tez po polsku Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Dywan do pokoju dziecinnego Hej! Nie wiem, czy w Polsce jest firma HABA (robia zabawki dla dzieci; czesto z drewna). Oni robia tez sliczne dywany. tu mozesz obejrzec kilka: search.ebay.de/search/search.dll?MfcISAPICommand=GetResult&krd=1&ht=1&shortcut=4&SortProperty=MetaEndSort&cgiurl= http%3A%2F%2Fcgi.ebay.de%2Fws% 2F&maxRecordsPerPage=50&st=2&ebaytag1code=77&query=haba+teppich Pinnik Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Stare zabawki Stare zabawki Mam pytanie, co robicie z zabawkami, którymi dziecko już się nie bawi ? W ciągu roku jest tak wiele okazji, kiedy dzieci dostają prezenty. Gdzie to trzymać ? Ja zastanawiam się nad tym przed każdymi świętami. Dzieciaki chcą mieć non stop coś nowego, ale co robić ze starym, ale jeszcze dobrym ? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: co robicie z zabawkami i niepotrzebnym sprzętem? co robicie z zabawkami i niepotrzebnym sprzętem? Mam pytanie- co robicie z zabawkami, którymi już nie bawią się Wasze dzieci? Chodzi mi o np matę edukacyjną z której maluch już wyrósł, grające zabawki. Krzesełko do karmienia, kołyska czy leżaczek też zalegają mi w piwnicy i zamierzam zrobić z tym porządek. Czy jest w Opolu jakiś komis lub sklep? Z góry dziękuję za odpowiedź Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Felieton Mutor w grudniowym dziecku. Felieton Mutor w grudniowym dziecku. Przeczytalyscie? Ja mysle ze wiele osob poczuje sie urazonych. Pani Magda pisze o wszystkim.......A to wszystko to czas. A co maja zrobic mamy ktore pracuja po dziesiec godzin dziennie, przychodza do domu i nie maja czasu aby isc do sklepiku, tylko zakupy robia w supermarketach poniewaz tak jest szybciej. Sadzaja swoje dzieci przed telewizorem poniewaz przez chwile maja czas aby cos upichcic czy zajac sie domem. Zaznaczam nie naleze do tych mam. Mam mnostwo czasu poniewaz siedze w domu, gwizdze na zarabianie pieniedzy poniewaz robi to maz i dlatego stac mnie na to aby chodzic do teatru z dziecmi, piec pierniki i robic zabawki na choinke wlasnorecznie.Mam na to wszystko czas. Jednak nie daje do zrozumienia mamom ktore sa zarobione (koniecznosc)ze jestem lepsza niz one, a takie wlasnie odczucia mam po artykule pani Magdy. Pozdrawiam Was wszystkie Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: dbacie o porządek w chacie? Nie pozwalam dziecku wywalać z szafek i szuflad niczego poza jego własnymi zabawkami. Jeśli juz próbuje czegoś, czego nie powinien, zaraz mu każę odłożć na miejsce (sama odkładam, jak trzeba) i tłumaczę że tak nie robimy. Zabawki mogą mieć wywalone jakie chcą, w końcu są one do bawienia, a nie stania na półkach, jeśli gdzieś wychodzimy i przed kolacją też jednak każę sprzątać (odkładać na miejsce), w razie potrzeby pomagam, ale opcja "dziecko śpi, a ja sprzątam po nim sajgon" w ogóle nie wchodzi w grę nawet w przypadku malutkiego dziecka. Generalnie nie cerpię bałaganu, nie potrafię w chaosie efektywnie pracować ani odpoczywać, ale stawiam raczej na bieżące odkładanie wszystkiego na miejsce i systematyczne, nieczasochłonne przecieranie powierzchni niż na zapuszczenie chałupy i potem szorowanie i odgracanie w trzydniowym zrywie mało się różniącym od remontu generalnego W sumie zajmuje mi wszystko max godzinę dziennie (to już z ew. składaniem/ wieszaniem prania, nigdy nie robię wszystkiego na raz, tylko właśnie na bieżąco - składanie pościeli po wstaniu, przetarcie luster w łazience, jak już tam rano jestem, chowanie do zmywarki garów zaraz po posiłkach, jak się zapełni, to zaraz włączam, jak się skończy cykl, to opróżniam, żeby mieć miejsce na kolejne gary itd.) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Co robicie z zabawkami? > Co robicie z zabawkami, gdy dziecko z nich "wyrasta" i przestaje > sie bawić? Część rozdałam, trochę poszło do piwnicy, niby dla drugiego. Ale nie wiem, czy to ma sens, czy dam maluchowi zabawki z piwnicy. Pewnie ostatecznie zostaną wyrzucone. > W pobliżu naszego miejsca zamieszkania nie ma żadnych instytucji > typu Dom Dziecka, gdzie można by to oddać Na pewno jest... Jak nie całkiem blisko, to w promieniu 100 km na pewno. > a poza tym nawet nie wiem, czy chcieliby takie "używańce". Myślę, że tak. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Brak telewizora i zabawek z wyboru lucerko można. ale te gotowce uważam za niezbędne dla mam, które mają kilkoro dzieci, pracę zawodową i nie mają czasu, żeby wszystko zrobić z dziećmi samemu. poza tym z czasem może się okazać, że twoje dziecko poczuje się gorsze bo zabawki rówieśników uzna za fajniejsze, może dojść do wniosku, ze nie dałaś mu tego, co dali rodzice jego rówieśnikom. nieważne, to jest twoja i tylko twoja decyzja i twoje konsekwencje. ale przy okazji robienia zabawek zawsze miło wspominam wakacje u mojej cioci na wsi. kobita miała i fantazję i inwencję i mnóstwo czasu, który spedzała ze swoimi dziecmi i nie pracowała, do tego na wakacje spraszała do siebie wszystkie dzieci z całej rodziny. jednego razu natargaliśmy do domu mnóstwo gliny i w piecu w wiejskiej chatce wypalaliśmy sobie kukiełki. potem ciocia, z zamiłowania krawcowa, produkowała ciuszki dla naszych glinianek... super sprawa to była!!!! Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Swiety Mikolaj i zmarszczki Swiety Mikolaj i zmarszczki Moj Xiaze Malzonek zaserwowal mi dzisiaj, ze nie chce naszej malej (3.5 roku) mowic o Swietym Mikolaju i zamiast tego powie jej prawde. To tak troche a propos tego watku Verdany o klamaniu, ale ja bym klamala. Tom mowi, ze dla niego byla traumatyczne jak sie zorientowal w wieku kilku lat, ze jego rodzice go oklamywali i lepiej od razu mowic prawde. Co ja Wam bede mowic, prawda prawda, ale troche magii w dziecinstwie nie zaszkodzi. Poza tym wszystkie dzieci w jej przedszkolu wierza w Mikolaja, wiec jej to tylko w malym rozumku pokielbasi. Poza tym to jest ladna tradycja swiateczna, i na dodatek za miesiac to na kazdym rogu ulicy beda te Swiete Mikolaje, wiec jak to, on nie istnieje? Ale Tom twierdzi, troche nie bez racji, ze te wszystkie celebracje to sa bardziej dla rodzicow, ktorzy chca jeszcze raz przezyc magie Swiat i zorganizowac to swoim malym. Tu niestety mnie ma, bo ja sama jak pokazuje Ani Mikolaja i opowiadam jej historie o tym jak to on dostaje listy od dzieci i kaze elfom robic zabawki to mam frajde. Moze i tak, moze Ani byloby wszystko jedno czy prezenty dostanie od nas czy od jakiegos tam brodatego goscie w czerwonym plaszczu, ale co Wy na to? A wogole to wiecie co ostatnio przeczytalam zupelnie z innej beczki? SLODYCZE PRZYSPIESZAJA STARZENIE SIE!! Podobno cukier jak sie rozklada w organizmie, to wyzwala ogromne ilosci wolnych rodnikow! SPANIE NA BRZUCHU POWODUJE ZMARSZKI!!!! Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 Cześć! u nas też raz lepiej raz gorzej. We wtorek skończyliśmy 4 miesiące, no i zrobiły mi prezent: przespały całą noc tzn od 23 do 6 myślałam ze to już będzie normą, ale się rozczarowałam. Noce to mniej więcej dwie pobudki do każdego, i niestety już sie nie zgrywają. o 2, 3, 4 i gdzieś pomiędzy są pobudki. A o 7 to już muszę być gotowa na gaworzenie, śmiechy, krzyki, piski itp Poza tym niedługo czeka nas maraton lekarski: neonatolog, alergolog, usg bioderek, ortopeda. Wszystko jednego dnia Ponieważ większość dnia jestem z nimi sama, czasem padam na pysk, ale jak już tata wraca to jest lżej No i weekendy. Wtedy da się pooddychać Niedługo zaczniemy wprowadzać coś innego niż mleko, no i myślę o kubeczkach do picia, zamiast butelek; do tego zamierzam zrezygnować ze sterylizowania, w ogóle potężne mam plany. Ale trzeba to rozłożyć w czasie na cały piąty miesiąc No i chciałabym żeby już spały w nocy Bo skoro raz im się udało... No i Michałkowi czasem się udaje to chyba już mogą A tak w ogóle to cały czas się zastanawiam co można z takimi maluchami robić. Zabawki jeszcze ich nie interesują, na leżaczku to albo się wkurzają albo zasypiają. Jutro jedziemy po edumate - może to ich zaciekawi A poza gadaniem, śmianiem się, na rączki, na kolanka, to nic innego ich nie zaciekawi. A no i zauważyłam że już się zauważają (tylko nigdy razem - raz Kasia zauważy jego a raz on ją). A jak wy się bawicie z maluchami? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: nocniczek :) przyjaciel czy wróg Racja, z nocnika nie powinno się robic zabawki. Zgadzam się. Zrobiliśmy inaczej (nocnik po bracie, jeden z ciekawych elementów łazienki) i to chyba nie do końca było dobre. Gdy mój syn był w wieku pieluchowym, też buntowałam się przed odpieluchowywaniem na siłę. On po prostu długo nie wiedział o co chodzi, nie kontrolował siusiania, nie rozumiał, że to jego i że trzeba nad tym zapanowac. Przyszło samo, trochę późno, ale w ciągu 3 dni. Obsiusiwał wszystkie kwiatki, drzewka, kamienie w naszym ogrodzie, a w domu tylko na stojąco do sedesu, tak było mu najwygodniej. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Badziewne zabawki od rodziny, co robić??? Autorka postu mogła lepiej wybrać chrzestnych dla swojego dziecka. Najlepiej takich z baaaardzo dużą kasą! A co? Jak się snobować to już na całego! A jak wybrała badziewnych to teraz dziecko dostaje badziewne zabawki A a Chin to pochodzi teraz wszystko - nawet największe firmy robią zabawki w Chinach. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: czy wasze 7-latki mają obowiazki? ja mam 6 latka nada sie? moja 6 latka ma obowiazki na zmiane z 4 latka i one: karmia kota podlewaja kwiaty nakrywaja do stolu i sprzataja talerze, odnosza do zmywarki bawia sie odkurzaczem (bo odkurzaniem tego nazwac nie mozna, bardziej chodzi o nawyk, ja poprawiam ale po kryjomu sciela lozka i chowaja posicel sortuja brudne rzeczy przed praniem pomagaja w wieszaniu wkladaja uprasowane do szafy robia sobie kolacje luib sniadanie jak mi sie bardzo nie chce robia kakao bratu dodam, ze oprocz sprzatania zabawek wszystko robia ze spiewem na ustach zobaczymy kiedy im przejdzie. w ramach ciekawostki- przemo lat dwa: zanosi pieluszke do smieci i przynosi nowa przynosi wszystkim buty ak sie ubieramy, lub odstawia do szafy jak sie rozbieramy wrzuca rzeczy do pralki (podawane przeze mnie). Wiecej obowioazkow sie nie dorobil Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Moje dziecko wcielenie diabełka Jakbym widziała moją 5 miesięczną córcię. Ciarki mi po plecach przechodzą jak pomyślę co bedzie za kilka miesięcy jeżeli juz teraz jest tak koszmarnie. Dzisiaj przeżyłam chyba lekkie załamanie, mała wrzeszczała prawie cały dzień (czasem mam wrażenie za nawet podczas snu bedzie płakać). Też nie wiem co robić. Zabawki, nosidełka, maty.. nic na nią nie działa. Grzyczna jest tylko na rękach bądz na przewijaku pod warunkiem ,że cały czas poświęcam tylko jej. Nic nie jestem w stanie zrobić, nawet załatwic nie mam się czasu. Nienawidzi leżaczka, nieznosi tez być w domu w wózku. Brak mi już pomysłów. Zastanawiam się kiedy i gdzie popełniłam błąd bo jeszcze kilka tygodni temu potrafiła zająć się sobą i zabawkami. Dzisiaj próbowałam ją przetrzymać ale wytrzymałam 5o min jej przeraźliwego wrzasu i wymiękłam . Teraz mam potworne wyrzuty sumienia,że tak postąpiłam. Chyba zwariuję... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: co to jest?agresja.... mój synek tak się złościł jak mu coś nie wychodziło, przy tym jeszcze rzucał zabawkami - często po prostu próbowal nas naśladować i robić rzeczy dla siebie jeszcze zbyt trudne, dlatego zaczęliśmy uważać na pokazywanie nowych zabaw i `fajnych` rzeczy, które można robić z zabawkami - dobieraliśmy to do jego możliwości co do zmiany pieluszki - to zwróć uwagę, czy przypadkiem nie przerywasz dziecku czegoś niesamowicie zajmującego by to zrobić - dlatego może wrzeszczeć i bić - no wiesz taki mały człowiek ma już swoje ważne sprawy ))) a ta mama ciągle tylko by pieluchy zmieniała karmiła i w ogóle ... z krzykami i biciem może też chodzić o to, że trudno jej jeszcze wyrazić to czego by chciała a rodzice i opiekunowie nie mogą się od razu zorientować o co jej chodzi - ja zaczęłam mówić synkowi, żeby pokazał paluszkiem mamie co by chciał zrobić albo dostać - zaskoczy Cię maleństwo reakcją zobaczysz, trochę cierpliwości jak będzie biła to mów do niej wyraźnie NIE a potem delikatnie spróbój się dowiedzieć o co jej chodzi a dodam, że złośnik z niego straszny szczególnie przy zębach, w okresach bezząbkowatości jest spokojniejszy Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: piąstka w buzi - smoka nie chce Pozwolić - ona własnie odkryła, ze ma rączki i że może nimi sterować. W wieku około 3 miesiecy dzieci obgryzają, obsliniaja, obsysają własne piąstki i paluszki, a potem ucza sie trzymania zabawek i robią to samo z zabawkami, w ten sposób poznają swiat, w ustach jest bardzo duzo zakonczen nerwowych. Z drugiej strony, czytałam gdzies, ze takie wkladanie wszystkiego (od łapek poczynając) do dzioba ma - oprocz walorów poznawczych - także inną rolę, odwrażliwia jamę ustną, dzięki czmeu, jak przyjdzie czas na cos innego niz mleko, dziecko nie bedzie reagowało odruchem wymiotnym. Bo u najmniejszych niemowląt jest wlasnie taki odruch obronny, co w usytach i nie piers, to wróg, trzeba usunąć z buzi. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Wrzaski podczas podrozy samochodem witajcie!Moja córcia ma juz 7mies. i ten sam problem.Jest to tak żywe dziecko,ze po prostu nie usiedzi dłużej w foteliku i już.Za chwilę jest marudzenie,później płacz az w końcu wrzaski i kończy sie na tym,ze musze ją wziąć na ręce,bo co mam zrobić?A to przeciez niezgodne z przepisami.Też nie mam pojęcia co mam robić.Zabawki szybko jej się nudzą,a w takim foteliku nie zaśnie,bo musi leżeć,by zasnąć.Pozdrawiam Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Czy kiedyś skończy się to marudzenie??? MOj ma 9 miesięcy i jest dokładnie to samo,co prawda juz sam siedzi,ale nie wstaje samodzielnie. Zamecza wszystkich wokoło!! Juz nie wiem co z nim robić,zabawki sa dobre na 5 min.!! pozniej krzyki i kwekanie...., i tak caly dzien..od świtu do wieczora...... Nikt z nim nie chce zostawac , a ja mam juz dość!! jestem załamana!!! CZY TO SIE KIEDYS SKONCZY?????? pomóżcie!!!!!!! Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: trzymiesięczniaki a skupianie wzroku - pomóżcie To wszystko o czym piszesz czyli głośny śmiech, chwytanie zabawek to robią dzieci w 4 miesiącu życia. Moja mala niedługo skończy 3 miesiące i tez nie śmieje się w głos, jednak uśmiecha sie jak sie nad nią pochylam i z nią rozmawiam, gaworzy sobie też sama do siebie, jedyne co potrafi to skupić na dłużej wzrok jeśli się do niej dużo mówi. Ale np, wogóle nie interesują jej żadne zabawki lubi tylko swój leżaczek bujaczek. a karuzeli nad łóżeczkiem to wręcz nienawidzi. Każde dziecko rozwja się w swoim tempie. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Robione zabawki - hity! :-) Robione zabawki - hity! :-) Hej, kupuję i kupuję, a zabawki tak szybko mu się nudzą, postanowiłam więc poszperać i popytać no i zrobiłam,Powiem, ze u mnie fenomenalnie się sprawdzają. jestem ciekawa czy wy też robicie zabawki, chętnie bym się zainspirowała hehe, oto moje hity: 1. Skarpeta zwykła, w środku wszelkie różności - kawałki papieru, gąbka, szeleszczące folia, koraliki, pałeczki, na zewnątrzobszyta różnej maści materialami, z przyszytym gryzaczkiem... 2. kulki papierowe z szeleszczącą folią ( tej od przenoszenia nieprzytomnych) 3. Pudło tekturowe z dziurami w wśrodku różności, obklejone materiałami, poprzyszywane zabawki na sznureczkach 4. Butelka z wodą i Ludwkikiem a wśrodku koraliczki, świecidełka, korek przyklejony. 5. Zwisające z sufitu na niteczkach ptaszki gwiazdki itp Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: nowy kolega - z ADHD? nowy kolega - z ADHD? Witam, wiem, że u 4-letniego dziecka nie można stwierdzić ADHD, więc nazwijmy to dziecko nadpobudliwe. Otóż, mój synek wrócił ostatnio z p-la i powiedział, ze mają nowego kolegę, który cały czas krzyczy, bije inne dzieci, wyrywa zabawki, pani nie każe sprzątać jemu zabawek, tylko robią to za niego inne dzieci itp. itd. Domyśliłam się, że dziecko ma problemy z nadpobudliwością. Być może rodzice dali go na okres wakacji na próbę, czy zaadoptuje się w p- lu. OK, nie mam nic przeciwko, ale czy nie powinna pani wytłumaczyć dzieciom w przedszkolu jak powinny zachowywać się względem nowego kolegi? Moje dziecko przychodzi do domu i pyta a dlaczego on może to i tamto a my nie, a dlaczego on tak krzyczy i pani nic nie mówi..... Przeprowadziłam z nim na tyle ile umiałam pogawętkę na temat takiego postępowania pani i tego chłopca ale nie jestem ani psychologiem ani pedagogiem i nie wiem czy wystarczająco wytłumaczyłam mojemu dziecku problem. Czy nie uważacie, ze o takich sprawach powinna porozmawiać z dziećmi pani? Grupa teraz jest mieszana. Razem są dzieci 4 - 6 letnie. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Andrzejki w przedszkolu Na dzień górnika bym nie liczyła . U nas zamiast tradycyjnych jaselek gdzie tylko dzieci występują jest wspólna wigilia z rodzicami , robieniem zabawek na choinkę, śpiewaniem kolęd i opłatkiem , i znowu jest milutko i sympatycznie , oprócz rodzicow przychodzą też dziadkowie , czasami jakieś ciocie, więc zdarza się zagęszczenie Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Przedszkole "kota filemona" nr 341 i na Andersena7 Moje dziecko uczęszcza dopiero 1-szy rok. Znam wszystkie Panie z imienia ale nie wiem jakie są na codzień, bo nie mam z nimi częstego kontaktu, są w innych grupach. Nasza Pani jest bardzo ok, sympatyczna, przejmująca się dziećmi, zaangażowana w pracę. Minusem jest to, że pracuje tylko do 16 i przy odbiorze córki nie mam w zasadzie żadnych informacji o dniu jej pobytu. Nie wiem czy jadła, czy spała, co się działo. Reszta Pań też raczej w porządku, dowodem jest to, że moje dziecko mówi, że każdą z nich lubi. Nie lubi tylko Pani Tereski, bo podobno krzyczy na dzieci. Ta Pani nie jest nauczycielką tylko pomocą (chyba kuchenną). Nie wiem, która z Pań będzie miała w tym roku maluchy. Jak poznasz jej imię, to będę mogła powiedzieć coś więcej na jej temat. W maluchach nie ma oddziałów integracyjnych. W przedszkolu dużo się dzieje. Są wycieczki, koncerty, teatrzyki. Jest super plac zabaw. Duże, widne sale, dużo zabawek. Dzieci robią przepiękne prace plastyczne. Czasami jestem w miłym szoku, że można takie "coś" wymyśleć z waty, makaronu, czy innych produktów. Reasumując - przedszkole ma zalety ale też i wady. Pewnie jak każde. Po za tym co mama, to inna opinia, bo każda z nas na co innego zwraca uwagę. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Przedszkole na Ochocie Moja córeczka chodzi na Lelechowską - jest b. fajnie. Zwłaszcza że przedszkole realizuje program - 3 mies. w roku - "przedszkole bez zabawek". dzieciaki same robią zabawki - wycinają kleją itp. Poza tym ogród jest cudny 3,5 tys m, sympatyczne panie, kameralny budynek, daleko od ulicy. Mankament - duże grupy. Ale polecam Sprawdź też 100 na ul. Częstochowskiej. Bardzo sympatycznie, miła p. Dyrektor, maluszki (przyjmują też 2,5 roczne dzieci) mają olbrzymie, jak na przedszkole, pomieszczenia - osobne do spania, osobne do jedzenia, oosobne do zabawy. I bardzo nowoczesne zabawki Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Gdzie w Warszawie kupie materiał pluszowy? na pluszaka? Gdzie w Warszawie kupie materiał pluszowy? na pluszaka? Lub jakiś podobny - ważne by dało sie z niego robic zabawki pluszowe. Ważne, żeby był w różnych kolorach(radosnych). pozdrawiam Piotr Leszczyński Temat: powiedzonka rodziców i dziadków Powiedzonka mojego taty przy rozpoczynaniu robienia zabawek na choinkę: -tatku, co to będzie? - drzwi do lasu, nie widzisz? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Znaki uzyte do konstrukcji loginu Bo jak on to napisał, a jak ona to napisała. :-) Nie wiem do końca - to robią zabawki Adama. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: mam staraszne parcie..... Jak można ze zwierząt robić "zabawki" Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Pracuję u brudasów i flejów.... Prawda jest taka, że kiedy w wakacje pracowałam jako niania, kiedy mały spał, sprzątałam: zmywałam gary, układałam zabawki, robiłam pranie. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: A ja upiekłam na weekend ciasto, ktre zawsze mi Narazie jestem sama w domu.Jak wrci Mąż z pracy to pewnie trochę zniknie.Ale dlatego tak wczaśnie bo popłudniu idę z synkiem do szkoły i chcę wziąć kawałek.Będziemy robić zabawki na kiermasz w szkole Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Czy mogę...? POPIERDOLEŃCY Z WARSZAWKI-ze swych kutasów robią zabawki. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Jak palą się zabawki? Jak palą się zabawki? Horda naukowców ze specjalistycznym sprzętem za grube pieniądzie jest potrzebna do tego, żeby robic z zabawkami to samo co dzieci? Mi zawsze starczało zwykłe pudełko zapałek do takiej zabawy. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: jak zrobić samodzielnie kurtynę+scenę do teatrzyku Zajrzyj do tematu "Czy robicie zabawki dla swoich dzieci", tam opisałam teatrzyk cieni i kukiełkowy(patyczkowy;)), jaki robiłam dla swojej córci. Jeśli bedzie za mało, to opisze Ci dokładniej. Zyczę owocnej pracy i wesołej zabawy. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Czy robicie zabawki dla swoich dzieci? Robie, duzo zabawek robie i dlatego tu jestem :) zaraz sie opisze na watku WITAM. Co ja robie? Zaczelam od prostych obrazkow (na studiach uczylam przedszkolaki angielskiego, wiec "kreska" prymitywisty mi zostala;). Obrazki wyostrzaly wzrok noworodka (duze grochy w kontrastowych kolorach, pozniej np. biedronka i motylek). Robie origami, ale to od zawsze, wiec sie chyba nie liczy, bo i tak mialam wiszace we framudze drzwi zurawie, ktore poprawialy przeplyw energii ;) a ze teraz wystarczy podstawic pod spod wozek i sie ma chwile spokoju, to juz inna sprawa ;) I zaczelam szyc zabawki. Zabawki,bo male, a ja nie chce sie stresowac, ze dlugo sie robi i nie wychodzi ;) nie mam na szczescie problemow z materialami, bo mieszkam za Odra, a tu takie sklepy sa dla hobbystow, ze oko bieleje... I tak mama sie wyzywa, a maly sie bawi. Na stanie mamy: kolorowa kostke mala z dzwoneczkiem w srodku, duza z rzeczami do lapania w rece i np. szeleszczenia, zwierzatko do ciamkania wezelkow zamiast smoczka, krola podusie do spania i slonia bo tak ;) a zreszta - wlasnie zrobilam zdjecie: www.festecourbiere.org/download/zabawki_dla_felixa chodzi za mna szydelko, ale musze poszperac jak by tu sobie przypomniec te slupki i polslupki...bo wzory gdzies w sieci widzialam generalnie dzieci sie bawia dluzej opakowaniem od zabawki niz sama zabawka, wiec my tez nie pakujemy tony kasy w fiszerprajsy itp. Jesli juz, to od tego sa dziadkowie ;) i co ? I fiszerprajsowe cos, co sie rozklada nad dzieckiem, a dziecko sie gapi i lapie grzechotki itp okazala sie do czterech, bo jest z plastiku, a postaci sa wielkie i gdy sie nie ma wystarczajacej koordynacji, to sie wali bolesnie w lapke...super nagradzana karuzelka Symfonia w ruchu Tiny Love montowana jest na 10 min, pozniej jest wrzask ze zmeczenia (za duzo bodzcow na raz) 3 rodzaje ruchu i muzyczka, ktorej wylaczyc nie mozna, wiec okleilam glosnik, zeby choc wytlumic. A mialo rozwijac, dziadki sie zachlystywaly, ze Mozart i Beethoven, i Bach...tak, tylko o ile ja dobrze rozumiem, to ci panowie tworzyli polihymnie, byly rozne instrumenty i rozne linie melodyczne, a nie melodyjka jakosci gry na grzebieniu... I tak najdluzej skupia uwage malego papierowy mobil- ryby, ktory dostal od mojej japonskiej przyjaciolki. Mate edukacyjna kupilismy mala i do skladania w graniastoslup, a do tego na ebayu, wiec prana tysiac razy i mam pewnosc, ze nie ma grama szkodliwych barwnikow. Tak wiec dziewczyny, do robienia zabawek ! ;))) Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Czy robicie zabawki dla swoich dzieci? Kilka dni temu zrobiłam dla synka żyrafę z modeliny (pisałam już o tym w innym wątku). Wprawdzie wyszła nieco koślawa, ale synek na jej widok wykrzyknął z zachwytem: "Mamusiu, ty umiesz robić zabawki!" . Poczułam się doceniona :) I. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!! wiem wiem, to wsyztko sie latwo gada, trudniej wykonac. pomagaja stopery w uszach i nie reagowanie na jego pytania. wiem ze trudno jest wytrzymac 125 razy pod rzad placzliwym glosem "mamo", ale jak wytrzymasz, to sie przekona ze to nie jest na ciebie metoda. ze metoda jest pozwolenie na pospanie ci jeszcze chwile. mozesz wyciac z papieru duzy zegar ustawiony na 6 czy 6.60 obok postawic prawdziwy i powiedziec - jesli na prawdziwym bedzie ta godzina a ty nas jeszcze nei obudzisz dostaniesz nagrode. albo cos podobnego. 6 lat to wczesnie, z czasem bedzie ci juz tylko latwiej i to chyba jedyne pocieszenie. kiedy moj maly byl maly usunelam z domu wsyztko co mogl zbrudzic albo zniszczyc - po domu mogly wiatry hulac, ale ze spokojem przezylam ere biegania z kanapka w reku po calym domu. w ogole oszczedzisz sobie nerwow, jesli zrozumiesz ze adhd i porzadek to tak jak dwa jednakowe bieguny magnesu. nie mozliwe do wykonania. dobrze by bylo zeby jednak nie pozwalac malemu na syfienie po calym domu tylko ograniczyc to do jego pokoju. robi sie tak - jesli sie czyms syfiacym bawi, albo rozrzuca zabawki, to go zawracasz jak upartego byczka po sto razy do pokoju: tu sie tym mozna bawic. i pozwol mu na syf u siebie w pokoju (kaciku) bo i tak nie bedzie tam porzadku. najlepsze sa oczywiscie pudla na oddzielne rzeczy (klocki samochody pluszaki albo male/duze). jak bedize mozna latwo segregowac, to bedzi emu latwiej nad tym panowac. co do skakania, to niech skacze. czemu nie? wkurza cie, to wyznacz mu miejsca do skakania. kup materac gapkowy i niech skacze, w ikea sa rozne fajne liny i drabinki, poinstaluj mu to w pokoju. im wiecej bedize mial "dziadostwa" w pokoju tym mniej bedzie mu si echcialo wychodzic gdzie indziej. oczywiscie musi to byc wystarczajaco ciekawe. wiec mozesz go zapytac co i jak pozmieniac w pokoju zeby mu sie podobalo. musi byc bezpiecznie, nawet jesli mialabys przysrubowac szafe do sciany, jak to robila druga-mama.blog.pl daj mu wiecej swobody, ale wyznacz te granice ktorych nie jestes w stanie wytrzymac. miejsca do ktorych nie moze wchodzic albo w ktorych nie moze czegos tam robic. zabawki dobieraj kombinowane - puzle moga rozpraszac, ale wszelkie majstrekowicze beda dobre. probuj. przede wszytkim powtarzaj to co na niego dziala. jesli nawlekanie plastikowych kubkow na sznurek go zajmuje, dawaj mu od czasu do czasu takie kubki. szukaj caly czas, obserwuj. obserwacja to klucz to wsyztkiego :-) powodzneia Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Szydełkowe zabawki Miło mi ze ci sie podoba moje stadko.Wlaśnie zaczełam współprace z Galeria internetową ,zobaczymy co z tego wyniknnie.Ale zaczełam robić zabawki zeby sie sprawdzić czy potrafię .No i tak to sie zaczeło. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Ej, JAK BYŁO??? > Ja juz dotarlam do domu. > Bylo swietnie . Uczylysmy sie robic zabawki ze slomy, bibulki i z oplatka. > Ze slomy gwiazdki, aniolki, kogucika... heeej, jak zrobi9c kogucika? a dlugo jeszcze siedzialyscie? Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Szydełkowce Och Ty?! a tak serio to jeśli ktoś chce więcej to zapraszam na nasze forum Sami robimy zabawki Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: W Częstochowie zaczyna brakować fachowców Piszemy tutaj o zapotrzebowaniu i ew. braku fachowców w Częstochowie, nie w kraju.Bo otóż nie trzeba jechac do U.K( nie mówie nic na tych co jadą), aby zarobic w dobrej firmie- duzy koncern), ale tu znowu problem.Bo trzeba opuscic choćby CZ-wę, gdzie oprócz TRW( z całym szacunkiem) nie ma nic.A jesli komus profil TRW nie odpowiada, lub sie nie dostał, lub poprostu nie chce tam pracować, bo np. chce jeszcze więcej zarabiac to sorry.Trzeba jechać gdzieś, gdzie istnieja duże firmy( Kraków, Wrocław, Poznań,W-wa) i tam pracować. W innych miastach nie ma takiej dramy.Jesli tracisz prace u jednego pracodawcy to znajdujesz u innego.Jest jakiś wybór, jakas alternatywa.Tu niestety, jesli sie straciło prace to widmo pośredniaka ciąży jak gradowa chmura.Nie ma zbyt wielkiego wyboru, nie można sobie pomarudzić i za ten 1000 pln robic trzeba.Mój brat dla przykładu jest kolorysta -lakiernikiem i ma około 1000 pln.Tak, bo pracodawca wie, ze nie musi mu płacić więcej, bo gdzie tu biedak pójdzie.Znajomi nasi, informatycy maja po 1500, a 2000 pln to dla nich juz bardzo duzo.Nie gadajcie o zakładaniu własnej firmy( szczegónie tak sie mądrza Ci, którzy przejeli coś po rodzicach).Trudno sie utrzymać na rynku, nie każdy ma na to wystarczajacy kapitał, bo co mozna otworzyć za 10 tys pln?Budkę z frytkami- nie wiem czy starczy.Poza tym, sa ludzie, którzy maja ambicje realizowac sie w swoim kierunku, a nie handlować gwoździami, ozdobami choinkowymi, czy na wtryskarce robic zabawki.W Częstochowie pracowac w budżetówca to poprostu złapać Pana Boga za nogi.Wiem cos o tym .Mieć pracę wogóle to juz wyróznienie. Jest to problem w skali kraju,lecz szczegónie dotkliwie kąsajacy nasze miasto. .Częstochowa, która szczyciła sie przedsiebiorczymi mieszkańcami i gdzie za komuny wielu ludzi dorabiało w własnym biznesie, lub pracowało u prywaciarza. Teraz to wyłącznie miasto brobnej przedsiębiorczosci.Wieksze zakłady popadały, pozwalniały, lub maja sie źle.Eh, juz wiele osób o tym pisało. Trudno sie zyje w naszej Częstochowie.Tak i fachowcom, jak innym nacjom. Pozdrawiam . Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Wspomnienie dzieciństwa Buli, buli zostań razem z nami, buli buli, bardzo Cię kochamy I była jeszcze taka maszyna do robienia zabawek: Berta, love mi berta... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Czyszczenie zabawek Domestosem - paranoja jakaś??? nie radzilabym tego robic, zabawki cholernie trudno wyplukac! lepiej delikatnym mydlem i ciepla woda. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Ale się wystraszyłam... a mi tak robią zabawki na baterie czasami. w środku nocy się potrafią same włączyć i nas wszystkich obudzić... nie dziwię się, że mój syn każe sobie ze wszystkich grających zabawek baterie wymontowywać. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Robicie zabawki dla swoich dzieci? Robicie zabawki dla swoich dzieci? No właśnie. Łatwo jest coś kupić, a nad 'robioną' trzeba się trochę napracować. Czy zdarza wam się to? Zrobić dom z kartonu, kuchenkę ze stołka, czy abażur ze starej sukienki? Podzielcie się pomysłami. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Pies bez kagańca ja pilnuję siebie, żeby nikomu krzywdy nie robić (nie grożę nikomu, nie dotykam, nie obwąchuję nikogo, nie śmiecę na ulicy) ja pilnuję moich dzieci, żeby nikomu krzywdy nie robiły (nikogo nie zaczepiają, nie dotykają, nie oblizują, nie obrażają, nie zabierają innym dzieciom zabawek, nie robią kupy na ulicy) i wymagam, żeby właściciel psa też pilnował swoje zwierze (żeby mnie nie zaczepiało, nie obwąchiwało, nie straszyło, nie brudziło na ulicy itd.) nie mogę zakładać, że małe dziecko samo te zasady zna i stosuje, więc takie dziecko ja osobiście, w sensie fizycznym pilnuję (trzymam za rękę, nie spuszczam z oczu) nie mogę też zakładać, że jakiekolwiek zwierze samo te zasady zna i stosuje, więc wymagam, żeby każde zwierze w moim otoczeniu było pilnowane fizycznie przez właściciela (mniejsza o formę, czy to smycz, czy kaganiec, ważne, żeby właściciel był obecny i śwadomie pilnował tego psa) bo każdy pies, i duży, i mały, w sensie fizycznym jest w stanie zrobić krzywdę tak dziecku, jak i dorosłemu moją córkę ugryzł doberman, trzynany na smyczy, obok którego przechodziliśmy na ulicy (dziecko nie dotykało psa) co prawda, nie ugryzł do krwi, ale dziecko miało siniaka na pół pośladka przez trzy tygodnie i paniczny strach przed psami przez rok ja osobiście psów nie lubię, a dużych psów się boję, i mam do tego prawo i nikt nie ma prawa narzucać mi bliższego kontaktu z jego psem, jeśli ja sobie tego nie życzę pozdrawiam Judyta P.S. w Budapeszcie, gdzie moi rodzice mieszkają, zwykłe osiedle z blokami, są place zabaw dla dzieci, i są place zabaw (ogrodzone, z jakimiś tam płotami, drabinkami itp.) dla psów J. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: mycie zabawek mycie zabawek Co robicie z zabawkami, których nie da się uprać ani umyc? Dostałam parę takich dla dziecka i nie wiem czy jej dac. Jak sobie wyobrażę ile osób ich dotykało... Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Co robic i w co się bawic z 4,5 niemowlakiem Mój Patyczek (3,5 m-ca) trochę mniejszy jest od Twojego i może przez to jeszcze mniej wymagający (???)ale ja z nim oprócz oglądania książeczek i bawienia się zabawkami robię gimnastykę. Na przykład chwytam go za łapki (a raczej nadgarstki) i powolutku podnoszę do pozycji siedzącej. Mały już się nauczył, że jak go tak łapie to należy usztywnić główkę i spróbować się podciągnąć . Bardzo to lubi. Poza tym lubi przewracanie z plecków na brzuszek, ale twój synek już sam umie więc pewnie nie będzie go to bawić. Może turlanie? Ale najbardziej moje dziecko lubi jak mu śpiewam. Repertuar mam duży i ciągle go poszerzam bo już mi się znudziło śpiewanie w kółko o czterech słoniach (mały je uwielbia). W rytm tych piosenek ruszam jego rączkami i nóżkami. Bardzo to lubi. Czasami zanosi się od śmiechu tak że muszę go uspokajać żeby się nie rozpłakał z podniecenia W łożeczku ma wsadzoną taką matę z pałąkami do której co i raz przyczepiam nowe zabawki oraz dwie różne karuzele. Ale to jest zabawa tylko na chwilę jeżeli jest sam. Najbardziej lubi jak stoję nad nim i się gapię jak on się pięknie sam bawi . A jak już nie mam zdrowia do niego a on jeszcze nie nadaje się do spania to puszczam mu z komputera piosenki dla dzieci. Ustawiam leżaczek z daleka od ekranu ale tak żeby go widział i puszczam wizualizacje. Mam spokój na co najmniej pół godziny. Mały szaleje na leżaczku. Niestety nie można go tak trzymać za długo bo po jakimś czasie jest okropnie podekscytowany a potem zmęczony i trzeba go wyciszać. Jak muszę gotować obiad to go biorę do kuchni, kładę na wysoko podniesionym leżaczku na stole i tak sobie gotujemy. Tylko że zlew i kuchenkę mam tak ustawione że stoję tyłem do stołu a że cały czas muszę gadać do Patyka to już sobie prawie odkręciłam głowę. Daję mu też do zabawy różne serwetki, papier śniadaniowy, szeleszczące woreczki (ale przy tym trzeba bardzo uważać), nawet moje apaszki wyprane w dziecinnym proszku. Jest to zawsze zabawa na chwilę ale mam tego pod ręką sporo i podaję co chwilę inne. Zajrzyj także na forum eZabawy... Pozdrawiam . Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Wasze pomysły na zabawki własnoręcznie robione:) podnoszę wątek bo jestem ciekawa czy inne mamy też coś robią no i czy któraś próbowała może robić zabawki na drutach p. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: LUTY 2004 O wszystkim... Witam porannie W imieniu Kubusia dziekuję za życzenia dla mojego cuda ) Kochane jesteście. Wczoraj z mężem wypiliśmy po lampce szmpana, Kubuś miał torcik wedlowski i świeczki 0,5 A jak wróciłam z pracy mały ciagle się domagał mojej obecności - niby sie bawił sam, ale jak tylko wyszłam z pokoju zaczynał płakać.. Mopku, Kubuś też uwielbia czytać gazety )) I chyba też go denerwują, bo potem niewiele z nich można wyczytać... I generalnie najbardziej podobaja mu sie zabawki którymi można stukać o podłogę, czy o cokolwiek i najlepiej, żeby wtedy grzechotało i robiło dużo hałasu ) Asia z zabawkami robie tak samo jak Ty - trzymam w koszu, wymuje tylko część i co kilka dni zmieniam. Malwes - my też mieliśmy proste, delikatne ubranko - kubraczek ze spodenkami i maly bardzo ładnie w tym wyglądał - mam nadzieje, że Szymuś nie będzie Wam "marudził" podczas ceremonii. Kuba całą mszę spał, a na sam chrzest się obudził i trochę pokrzyczał... ) Asiu - Tjoanno - Kubusiowi też się zdarza, że jak mało śpi w dzień to wczesnie wieczorem pada. Spanie od 18 też już przerabialiśmy. Kasia - trzymam kciuki z Twoje mleczko - też to niedawno przerabialam - mleczk arobiło sie coraz mniej, mimo, że litrami piłam karmi i herbatki. Nie denerwuj się i nie martw i bądz dobrej myśli!! ) Zytko, ściskam Cię serdecznie - na pewno jesteś bardzo zmęczona - trzymaj sie. Buziaczki dla mełej Emilki. Moniko, z tym zarzucaniem, że kojec ogranicza to jest różnie, bo ja wyczytałam w mądrej książe, że tylko matki "krótkowzroczne i nierozsądne" nie kupują kojca - bo dziecku trzeba wyznaczyć jego "terytorium". Więc ile ludzi tyle opini, a najważniejsze, żeby i rodzice i dziecko byli z przyjętego rozwiązania zadowoleni!! Serdeczne życzenia dla półroczniaka Antosia Gosi oraz dla siedmiomiesięczniaków Szymonka Beaty i Franka Jagi (ciekawe, czy Jaga sie odezwie do nas......) Buziaczki od Kubusia i jego mamy Pozdrawionka dla weszystkich. Miłego dnia ) Ania P.S. Dziś tęsknię jeszcze bardziej Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: LUTY 2004 - część II Ale mi Świętami zapachniało..... Się rozmarzyłam, a tu trzeba siedzieć w pracy i nawet nie bardzo można poudawać, że się pracuje, bo pracy rzeczywiście trochę jest! Oboje z moim mężem pochodzimy z Mazowsza, ale potrawy wigilijne się dosyć różnią, zupełnie jakby dzieliło nas kilkaset km! Moja teściówka robi wspomniane racuchy na parze i zupę owocową (sic!) i śledzie na 15 chyba sposobów, karpia nie uznaje, a kutii nigdy nie robiła. U moich rodziców za to barszcz czerwony, pierogi z kapustą, zupa grzybowa, karp, inne ryby, kutia, no i postna kapusta z grzybami i olejem lnianym (właściwie tę samą kapustę to bym mogłą jeść przez cała święta i nic poza tym, no może ciasto, bo łasuch jestem...) oraz gotowana fasola. Niestety kolend nie śpiewamy bo u mnie w rodzinie wszystkim bez wyjątku słoń nadepnął na ucho!!! Joasiu, Ola też się bała niektórych zabawek - np żyrafy fisher price oraz "diabełka" ze świata odkryć, takiego montowanego na łóżeczku - buzia sie robiła w podkówkę i broda się trzęsła. Ale po kilku dniach z żyrafą weszła w niezłą komitywę, światem odkryć też sie lubi bawić. Kobitki co robicie z zabawkami otrzymanymi w prezencie, a zupełnie nie dostosowanymi do wieku dziecka. Ja już mam z 10 maskotek, gdzie wiek 0-3 jest przekreślony, a na Mikołajki Olcia dostała od teściowej lalę powyżej 3 lat z długaśnymi wlosami. Maskotki leżakują w pudle ale co zrobić z lalą - babcia przyjedzie i sie zapyta "a gdzie jest Olci lalka" I muszę się Wam jeszcze poskarżyć na mojego teścia. Wczoraj M. miał imieniny i tata składając synowi życzenia powiedział coś takiego: życzę ci synka (M. bratu urodził się chłopczyk w ostatnią niedzielę), żebyś NIE BYŁ GORSZY od swojego brata............................................. normalnie się nóż w kieszeni otwiera!!!!! Czy kobieta to gorszy gatunek człowieka? K. Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Polska pomoże USA w budowie tarczy antyrakietowej Skoro jestem glupia to nie mozemy dyskutowac To `z calym szacunkiem´ niewiele pomaga. Niepotrzebnie trudzil sie Pan na reszte. Mam swoje dane - nieprzetworzone dziennikarsko ale zarowno mi jak i pewno innym osobom zajmujacym sie kwestia wspolpracy naukowej z Polska szkoda czasu na polityke i wyjasnienia.... Na koniec proste wyjasnienie. Zadna inteligentna osoba (chyba ze to polityk) nie bagatelizuje znaczenia naplywu wyksztalconej inteligencji z innych ´biedniejszych´ panstw. TAk sie sklada, ze konsumpcyjne spoleczenstwo jakos jakby mniej chce sie uczyc a jesli to za ciezkie pieniadze i czesto faktycznie jest malo efektywna. Wola sie sprzedawac koncernom farmaceutycznym.. Niestety do rozwijania technologii potrzeba tez ludzi a nie tylko forsy. I trzeba przyciagac tych ludzi zewszad.. Dalej trzeba umiec wspolpracowac na uczciwych zasadach. Nie twierdze ze Polsce nie potrzeba technologii. Ale jest roznica miedzy sprzedawaniem technologii a udostepnianiem jej i rozwijaniem w ramach porozumien.. Akurat te formy juz znamy. Co do kto kogo dogoni - to brzmi smiesznie. Skoro USA jest takie niezaleznie to ´po jakiego grzyba´ siedza tu u nas koledzy z NIH-u? Sadzi Pan ze pasjami jedza tutejsze wursty? W nauce konieczna jest wspolpraca i to zarowno z Europa jak i USA. Nie wolno sobie z tego robic zabawki politycznej.. To nie piaskownica. Rezerwuar sily roboczej ma Europa w Azji a to jest wydajniejsza sila - wiec szkoda zachodu. Zgodze sie z mysla ze jestesmy rynkiem zbytu ale jestesmy tak samo dla USA jak i Europy. A zeby byc musimy miec sile nabywcza. Proste... Co do tamtej wypowiedzi - nie ustosunkowuje sie bo nie czytalam. Nie jestem dziennikarka juz mowilam i nie szukam taniej sensacji... Skoro ´nature´ takie wspaniale amerykanskie to dlaczego ten interesujacy artykulik wypuscilo? To wszystko.. Jak widac nature tez sie wiec rozpolitykowalo... No to mnie juz to nie bawi... PS Szkoda bo chcialam z kims troche pogadac. Ale tu nie za bardzo jest z kim- konczy sie zwykle na wymianach zdan typu jestes c, k itd... Wobec powyzszego przestaje sie dziwic ´rodakom´ ze nastawieni antyniemiecko w Polsce - przezywszy szok na miejscu (no bo nikt ich jakos nie oszwabia, nie dyskryminuje czy nie pietnuje) niekoniecznie sie chca przyznawac do swojej polskosci... Niemcy ani Francja nie sa moim tatusiem czy mamusia.. Gdybym wyjechala do stanow traktowalabym (niestety) panstwo w ktorym pracuje tak samo instrumentalnie. Stad moze patrze na wszystko z troche innej perspektywy niz emocjonalnie nastawieni nowi patrioci... Bo poza tym to lubie rozne panstwa.. W Polsce wciaz mam najwiecej przyjaciol, najwiecej sentymentu i rodzine.. To mi zostanie na zawsze - niemniej nie jestem slepa. Poza tym inwestycja w tarcze nie jest inwestycja w nauke. Nie zartujmy sobie prosze. Dostrzegam potencjalne korzysci ale bez przesady.. I jeszcze maly szczegol.. Z racji na obawy terrorystyczne USA bardzo ograniczylo mozliwosci wyjazdow naukowcow z bloku wschodniego- dziewczyna z Rosji od nas nie mogla nawet wyjechac na konferencje.. (nie przyznano jej wizy). A wiec w tej sytuacji punkt 3-ci wyglada slabiutko- chyba ze USa skorzysta z ostatniej zalosnej decyzji Bundestagu w sprawach nauki.. Sam system finansowania jest jednak pod wieloma wzgledamiw badaniach podstawowych LEPSZY od amerykanskiego. Bardzo mi przykro ale nauka to nie wyscig szczurow. Nigdy nie wiadomo co moze sie w badaniach okazac wazne... A farmakologia to wlasnie obecnie taki wyscig... Takze zostawiam Pana w panskiej madrej polityce... Ja tu wrocilam po przerwie i juz znow mam dosc.. Wroce gdy rozklad bedzie bardziej normalny.. (jak to sie mowi u nas - glupich biologow) NO to pa. No to koncze - Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Temat: Zdarzyło sie dzis - 3.12.1923-zrób to sam:) Zdarzyło sie dzis - 3.12.1923-zrób to sam:) Czołem Cos dla salonowiczów pochodzących z czasów prehistorycznych..... Pamietacie taki program, jak to mawiają dziś - kultowy - "Zrób to sam"? 3 grudnia 1923 urodził sie Pan Adam Słodowy. Mozna rzec, polski Mc Gyver "Adam Słodowy (ur. 3 grudnia 1923 w Czarnkowie) – polski popularyzator majsterkowania, przede wszystkim znany jako autor i prowadzący popularnego w latach 60. i 70. XX wieku polskiego programu telewizyjnego dla młodzieży Zrób to sam. Program był częścią czwartkowego Ekranu z bratkiem, a potem niedzielnego Teleranka; autor prezentował w nim osobiście, jak z ogólnie dostępnych rzeczy (zużyty wkład do długopisu, blacha z puszki itp.) robić zabawki i przedmioty użytkowe. Program był nadawany przez 24 lata od 1959 do 1983, łącznie wyemitowano 505 odcinków. Adam Słodowy urodził się w Czarnkowie. Podczas okupacji niemieckiej 1939-1944 pracował w fabryce, w 1944 wstąpił do Wojska Polskiego. W latach 1950-1958 był wykładowcą w Wyższej Szkole Artylerii Przeciwlotniczej w Koszalinie, a następnie w Wojskowej Akademii Technicznej, uzyskując stopień majora. Po opuszczeniu wojska, poświęcił się popularyzacji majsterkowania, a od 1959 związał swoją karierę z telewizją, gdzie początkowo pracował jako konstruktor urządzeń scenotechnicznych. W latach 1961-78 był redaktorem Naczelnej Redakcji Programów Oświatowych i Dziecięcych TVP. Jest również autorem wielu książek poświęconych samodzielnemu majsterkowaniu, w tym Lubię majsterkować, przeznaczonej dla starszych odbiorców, w której zamieścił niektóre informacje prezentowane wcześniej w telewizji, a także projekty wielu nowych zabawek i urządzeń. Książka została przetłumaczona na wiele języków, a jej łączny nakład wyniósł ponad 560.000 egzemplarzy. Słodowy pisał także książki o samochodach, dotyczące głównie obsługi i napraw starszych modeli czeskiej marki Škoda. Słodowy jest również autorem scenariusza do serii filmów animowanych dla dzieci Pomysłowy Dobromir i Pomysłowy wnuczek, a także filmów Śrubokręt i spółka oraz Dziura w ścianie. Na wniosek dzieci 21 marca 1974 został Kawalerem Orderu Uśmiechu; ceremonia wręczenia odznaczenia miała miejsce 13 marca 1976 w Pałacu Młodzieży w Warszawie - otrzymał legitymację z nr 107. Autor książek: Budowa samochodu 1958 Podręcznik kierowcy amatora 1959, 1960, 1962, 1963, 1964, 1966 To wcale nie jest trudne 1963 Budujemy przyczepki campingowe 1965 Samochód bez tajemnic 1966 Lubię majsterkować 1973 Majsterkowanie dla każdego 1976 Majsterkuję narzędziami EMA-COMBI 1980 Diabły drzemią na ścianach 1993 " Majsterkowanie dla każdego 1976 - to gdzieś jeszcze mam w swoich zbiorach Pozdro Krzysztof Wyświetl wszystkie posty z tego wątku Strona 1 z 2 • Znaleźliśmy 103 wypowiedzi • 1, 2 |
||||||
![]() |
|||||||
![]() |
|||||||
My love story...
|
|||||||